poniedziałek, 22 października 2012

Od Silver`a

Dzisiaj to JA zostaje z dzieciakami. Ja nie wiem jak to się robi!
-Slivi. To jest lista rzeczy które mogą się zdarzyć i obok s..
-Wiem, kochanie. Nie zawracaj sobie głowy. Poradzę sobie.
-No nie wiem. Uważaj na Okamię, będzie latać po suficie i Valixy będzie...
-No wiem. Idź już, skarbie.
-Hmm. No dobrze. Do wieczoru!
Ja tylko Xandra wyszła Charlotte zaczęła płakać, z reszta rozeszła się po jaskini. Najpierw zająłem się Valixy. Spokojnie siedziała w sypialni i kolorowała kolorowanki. Dobra, jedna się uspokoiła, jeszcze piątka. Teraz Swizz. On leżał grzecznie w łóżeczku i słodko chrapał. Kolejnego odhaczamy. Teraz Yuumey. Ona jak zwykle biega w tą i z powrotem. Próbuję techniki „Kiełbaska”. Zadziałała (zdziwił bym się gdyby NIE zadziałała) i Yuumey przyłączyła się do Vixi. Jeszcze dwójka : Kazu i Charlotte. Charlotte wciąż płakała. Dałem jej smoczek, ale wypluła. Trochę pokrzyczałem i od razu wsadziła sobie smoczek do pyszczka. A Kazu.. no właśnie. Gdzie jest Kazu?! Szukam go wszędzie, nawet pod lampą a tam NICOŚĆ! Jeszcze raz zaglądam do sypialni. Ku mojemu zdziwieniu wszyscy leżeli w łóżeczkach i grzecznie chrapali. Wchodzi Xandra.
-Co to wcześnie?
-Jak wcześnie? Jest po 19, skarbie.- podeszła i dała mi buziaka.
-Już?! Z dziećmi ten czas szybko leci...

CD. Xandra

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz