niedziela, 9 grudnia 2012

Od Luny Moon


<Dokończenie Od Kazu>
-Oczy... wiście ,że tak!-powiedziałam
Kazu prawie co nie zemdlał.O jak on się cieszył!
-Chciałabym mieć szczeniaki.
-To tak jak ja!
Uśmiechnełam się,a przy okazji zaczerwieniłam.
Na drugi dzień w moim pamiętniku napisałam:
"Z pamiętnika Luny Moon
Zdobyłam świetnego chłopaka. Moje życie się zmieniło. "

sobota, 8 grudnia 2012

Młode Charlotte i Max`a

Szczeniaki dorosły! Ich profile znajdują się w "Członkach watahy" :)

Od Charlotte


Z pamiętnika Charlotte

W kącu spadł śnieg . Wszystkie szczeniaki wyszły na śnieg i lepili bałwana . Nawet większi szucali się śnieżkami . Ja z Max'em robiliśmy bałwana , a Demon rozwalał go . Kaysie i Maya chciały zrobić igloo ale Demon rozwalił je .

poniedziałek, 3 grudnia 2012

Od Swizz`a

Poszedłem sobie na łąkę i zobaczyłem Loren jak biegła do lasu , a potem po prawej stronie widziałem Picallo . Pomyślałem sobie że Loren by mogła być partnerkom Picallo . Usiadłem sobie na łące wygrzewając się , ale potem nagle cień zakrył mi słonce . Patrze a to była Pejzi .
- Hej Swizz ! Czy pójdziesz ze mną na piknik ? - Zapytała mnie i trzymała w ryju ( przepraszam za takie okresjenie ale tak jest łatwiej ) koszyk piknikowy .
- Eee... Poczekaj ! - Stałem i nie wiedziałem jaką wymówkę mam powiedzieć . Nagle miałem pomysł .
- Nie mogę bo umówiłem się z Picallo na polowanie . - Powiedziałem i poszedłem w stronę Picallo .
- Naprawdę ? Ale Picallo był już na polowaniu . - Powiedziała i to mnie zatkało , odwróciłem się do niej .
- No wiem . Ale ja nie byłem . - Powiedziałem i pobiegłem do Picallo .
< Picallo czy dokończysz ? >

Od Charlotte


Z pamiętnika Charlotte
3 .12 .12 r .
Nadszedł grudzień . To jest magiczny czas dla watahy . Dla wszystkich wilków jest to pierwsza gwiazdka w wataże Malefica .
Poszłam już zrobić zakupy na święta . Nie wiedziałam co mam kupić dla moich szczeniaków . Ale one są jeszcze małe więc jakiegoś może pluszaka czy coś ...

niedziela, 2 grudnia 2012

Od Nera

- Czy.... zostaniesz moim partnerem? - zapytała.
Trochę zdziwiło mnie to pytanie, ale bez zastanowienia odpowiedziałem:
- Tak! Jasne, że tak! - uśmiechnąłem się.
- Fajnie - Iluveite również się uśmiechnęła. Pocałowałem ją lekko w policzek. Ona inaczej - zaczęła namiętnie mnie całować. Nadal szliśmy, a moje łapy plątały mi się w jej. Kiedy weszliśmy do "centrum" watahy, kilka wilków z zaskoczeniem na nas spojrzało. Przerwałem, a Iluveite zachichotała.
- Pójdziemy do moich rodziców im to powiedzieć? - spytałem.

<Iluveite dokończ>

Od Kazu

Ile zmian na raz! Ciekawe czy zdołam policzyć:
1. Zostałem DZIADKIEM
2. Zostałem DOROSŁYM bratem
3. Valixy się ożeniła
4. Charlotte się ożeniła
5. Yuumey pobrał się z Windy Night
6. JA chyba się zakochałem.
Zapytacie w kim? W Lunie Moon. Jest w moim typie. Właśnie wybrałem się na przechadzkę.
-Ładny dzionek !
-Cześć... Ja to Luna Moon, a ty Kuzu?- zobaczyłem Lunę.
-Kazu. Nie Kuzu. E.... pójdziesz ze mną na polowanie?
-Pewnie!- krzyknęła
Upolowalismy trochę tego. To zanczy ja upolowłem.
-Moon?
-Mów mi Luna.- wyszeptała.
-Czy zostaniesz moją partnerką?- spytałem.

<dokończ Luna>

sobota, 1 grudnia 2012

Od Loony Moon

Z pamiętnika Luny

Wiem coś się ze mną zmienia ,ale chcę się zaprzyjaźnić.
"Być albo nie być oto jest pytanie"
W dodatku Kazu tak mi się spodobał. Ale nie myślcie ,że z Loren tak będzie. Chciała bym być z Kazu. Może jutro się z nim umówię? Nie wiem.

Od Iluveite

- Ja nic nie chcę! - zapewnił wilk - Co jest?
Dopiero teraz zorientowałam się, że to nie on. To młody Alfa, Nero.
-Sorry, pomyliłam Cię z kimś- wypłakałam.
-Co się stało?- nalegał.
-Stało się COŚ. Nie chcę o tym gadać.- odburknęłam z jakimś dziwny akcentem.
-COŚ czyli co?
-Opowiem Ci po drodze. Odprowadzisz mnie?
Zbliżaliśmy się do "centrum" watahy. Nero przypomniał:
-Co się stało?!
-Ahhh. Dobra. Dzień lub dwa temu wieczorem wybiegłam z domu krzycząc "przedszkole, lampy i wolność!!!". Usłyszałam głos za sobą i zemdlałam. Obudziłam się w klatce. Był tam wilk podobny do Ciebie. Też mroczny i wredny.
-Co słucham?!- Nero chyba się trochę oburzył.
-Komentarze później. Potem zrzucił do klatki młodą wilczycę. Zabrał ją do sypialni. Słyszałam krzyki. Spędzili tam ok. 45-60 minut. Potem podszedł do mnie i zabrał mnie i siebie do pokoju. Wgryzł się w moją nogę i tym na chwilę mnie sparaliżował. Ułożył łapy (moje) w wygodnej pozycji dla siebie i...no wiesz co.- płakałam.
-O! Teraz Cię rozumiem. Przykro mi, takie życie.- odpowiedział.
Fajnie było z nim pogawędzić. Nawet mi się spodobał. Może będziemy parą...?
-Nero..
-Tak?
-Czy.... zostaniesz moim partnerem?- zapytałam.

<Nero dokończ>

poniedziałek, 26 listopada 2012

Od Charlotte

Zmarszczy brwi. A ja uciekła wzrokiem.
- Wszystko w porządku?-
- J-ja... J-ja... jestem w ciąży!
- Naprawdę?! To cudownie! - Krzyknął i mocno mnie przytuli, a potem pocałował.
- Spokojnie kochanie . Minie kilka dni za nim urodzę . - Powiedziałam mu , a on się uśmiechnął .
- Wiem kochanie wiem ... Ale jestem taki szczęśliwy . A może musisz iść do lekarza ? - Zapytała mnie po czym kiwnęłam głową na tak . Po czym poszliśmy do lekarza , tam spotkałam Xandre i Silver'a jak wychocili z kliniki . Poszłam zrobić badania żeby potwierdzić że jestem w ciąży .Weszłam do gabinet na badania . Wyszłam z gabinetu i myślałam '' Miałam racje ... Jestem w ciąży ! ,,
- Max na pewno jestem w ciąży ! Cieszysz się ? - Powiedziałam do niego i się mocno do niego przytuliłam .
- Tak skarbie ! Ja zostanę tatą ,a ty mamą !- Powiedział to tak głośno że chyba cała klinika to słyszała . Razem wróciliśmy do jaskini .

Od Max`a

Byłem taki szczęśliwy z moją kochaną Charlotte. Kiedy się obudziłem i na nią patrzyłem, poczułem radość. Była taka piękna! Uśmiechała się przez sen. Ja wyszedłem z jaskini i poszedłem na polowanie.
W lesie upolowałem jelenia. Po zjedzeniu go, upolowałem jeszcze łanię i poszedłem do Charlotte.
- Hej, kochanie. Mam coś dla cb.
- Cześć. Przykro mi, Max, ale nic nie zjem.
- Dlaczego?
- Źle się czuję.
Zmarszczyłem brwi. Ona uciekła wzrokiem.
- Wszystko w porządku?
- J-ja... J-ja... jestem w ciąży!
- Naprawdę?! To cudownie! - krzyknąłem i mocno ją przytuliłem, a potem pocałowałem.

<Charlotte, dokończ>

Xandra w ciąży

Xandra jest w ciąży z Silver`em! Szczeniaki urodzą się 28 listopada :) Gratulacje!

Alice urodziła

Gratulujemy! Szczeniak jest zdrowy i jego profil można zobaczyć w zakładce "Pary i Potomstwo"

Od Nera

Przechodziłem obok jakiegoś domu. Usłyszałem krzyk. Podbiegłem do okna i zajrzałem do środka. Czarna wilczyca stała z jakąś inną wilczycą, nie widziałem jej dobrze, choć była na pewno starsza od czarnej. Po chwili czarna wybiegła z domu. Pobiegłem za nią.
Wbiegliśmy do lasu. Ciągle snułem się za nią jak cień. Coś mi nie pasowało. Sam nie wiem co.
Nagle wadera się zatrzymała. Odwróciła się.
- Kim jesteś? - spytała. Nie odpowiedziałem. - Co chcesz?
- Niczego. - odpowiedziałem.
- Na pewno! Znowu wróciłeś? - usłyszałem w jej głosie strach. Czego się bała? Miało to coś wspólnego z tymi krzykami?
- Kto wrócił? - spytałem.
- Ty! Znowu!?
Podszedłem bliżej.
- Ja nic nie chcę! - zapewniłem. - Co jest?

<Iluveite, dokończ>

piątek, 23 listopada 2012

Od Silver`a


Potem okazało się że...
-Silver! Znowu jestem w ciąży!- krzyknęła Xandra.
-Boże! Skarbie, jestem w niebo wzięty !- krzyczałem. Poszliśmy to rozpowiedzieć. Mamy już wnuki i teraz kolejnych potomków. Ostatnio straciłem kontakt z Valixy i Charlotte, a Okamii prawię nie widuję. Tak to jest, gdy ma się dorosłe dzieci...

czwartek, 22 listopada 2012

Od Iluveite

UWAGA! WIADOMOŚCI ZAWARTE W TYM OPOWIADANIU MOGĄ BYĆ NIEBEZPIECZNE DLA WASZYCH UMYSŁÓW!!!

Zamknął nas w dużym pomieszczeniu i zaczął się do mnie dobierać, oczywiście uciekałam. Po dłuższym czasie zmęczyłam się, a basior wgryzł się w moją tylną łapę. Po chwili poczułam jak moje ciało przeszywa paraliż, a zaraz po tym nie mogłam się ruszać. Najwyraźniej miał zatrute kły. Zaciągnął mnie w kąt pokoju i ułożył moje łapy w pozycji odpowiedniej dla siebie i zrobił TO. Krzyczałam z bólu, a łzy płynęły z moich oczu.
-Jeśli chcesz przeżyć do zamknij ryj.- warknął i znowu mnie ugryzł.
Byłam przestraszona. Jakie ******** wilki żyją w tych lasach! Czułam jak plemniki docierają do mojej komórki. Usłyszałam dzwonek do drzwi. Samiec mnie związał i wyszedł. Udało mi się usłyszeć tylko:
-Tylko tyle???!!! Miało być trzy razy więcej!
Więc robi to za pieniądze. No po prostu nie ma słów żeby to opisać. Następnie wszedł, wziął mnie i położył na dworze. Rozplątałam supeł i biegłam ile sił w nogach. W biegłam do domu.
-Córeczko! Co się stało?

<Valixy dokończ>

Od Xandry

Po powrocie z pracy poszłam do Swizz'a zobaczyć jak tam u niego po tym jak się bił z Picallo .Chile pozmawialiśmy o tym zachowaniu . Potem jak wróciłam do jaskini zobaczyłam piękne kwiaty w wazonie , zobaczyłam karteczkę .
- Wrócę o 20:00 nie czekaj na mnie . Silver - Po przeczytaniu poszłam zrobić obiad . Nagle zaczął mnie boleć brzuch . Poszłam po Alice i razem poszliśmy do szpitala . Tam z kierowano nas na izbę przyjęć . Czekaliśmy 1 godzinę żeby medyk mnie przyjął. Poszłam zrobić padania . Potem okazało się że ...
< Silver dokończysz ?>

Nowy członek - Rejzi!



Imię Rejzi
Wiek: 2 lata
Płeć: samica
Funkcja: Nauczycielka Mocy
Żywioł: Ogień
Moce: Umie połąączyć 2 wilki i wie który do którego pasuje , umie wywołąć pożar
Charakter: odważna , zwinna , szybka, szczera ,miła
Historia: Byłą sąsiadką Picalla ale gdy on została pożucony poszła go szkać i zabłądziła. Lecz trafiłą tu i nie zamierza się stąd ruszć
Partner: Zakochana w Swizz
Rodzina: Picallo ( Z dawnej watahy
Właściciel: mart51a

środa, 21 listopada 2012

Nowy członek - Kizi!


Imię: Kizi
Wiek:2 lata
Płeć: samica
Funkcja: Opiekunka szczeniąt
Żywioł: Światło
Moce:teleportacja
Charakter: Odważna , miła , szczera, przyjacielska, żytelna
Historia: Gdy była mała podcza wojny uciekła do lasy i tam dorastałą lecz wkrótce pszyszedła czas ay poznać kogoś
Partner: , "Zakochana wBlue
Rodzina: Picallo ( popszednia wataha)
Właściciel: wera880

poniedziałek, 19 listopada 2012

Od Loren

Spacerowałam po lesie.
-A możę kogośś postrrraszęę...-powiedziała do siebie
Myślałam krótko.
-TTTak!
Szłam po lesie i szłam.
W końcu gdzieś daleko zobaczyłam wilczycę mroku: Windy Night.
-Idę ttamm!
"Ooo! Jest u Silver'a!"-gadałam w myślach do siebie
Poszłam aż do jaskini Silver'a.
Ha,ha,ha,ha,ha ,ha ,Ha,HA!-śmiałam się jak szatan
-Oo jjuż ssię przestraszyłła!-powiedziałam

Ciąg dalszy nastąpi...

Nowy członek - Luna Moon!



Imię: Luna Moon
Wiek:3 lata
Płeć:Samica
Funkcja: Bestia
Żywioł:Mrok
Moce: Widzenie w ciemności,Teleportacja,Przywoływanie bestii, Zamienianie w mroczne bestie,Niewidzialność,Ryk
Charakter: Odważna, dzika,wredna,nieufna(ufa tylko swojej rodzinie),dumna z siebie, bohaterska,
Historia: Urodziłam się w watasze Ognia Nocy. Historia była długa,straszna i makabryczna,więc nie chcę jej opowiadać w całości. Potem wataha się rozpadła i tu się przeniosłam.
Partner: Zakochana w Kazu
Rodzina: rodzeństwo- Loren ,reszta zginęła
Właściciel:Megii22

Nowy członek - Loren!


Imię: Loren
Wiek: 3 lata
Płeć: Samica
Funkcja: Wojowniczka
Żywioł:Ogień
Moce: Zapalanie ognia,ognista kula,Odstraszanie duchów,Inferno, Niewidzialność,Pazury ostre jak najostrzejszy miecz,teleportacja, porozumiewanie się z istotami żyjących w piekle (np.Demony,Diabły,Smoki Ognia),Zamienianie się Demonicę,w smoka ognia,w diabła
Charakter: Odważna, dzika,wredna,nieufna(ufa tylko swojej rodzinie),dumna z siebie, bohaterska,
Historia: Urodziłam się w watasze Ognia Nocy. Historia była długa,straszna i makabryczna,więc nie chcę jej opowiadać w całości. Potem wataha się rozpadła i tu się przeniosłam.
Partner: Zastanawia się
Rodzina: rodzeństwo- Luna Moon ,reszta zginęła
Właściciel: Megii22

Od Alice

Gdy dotarliśmy do watahy wszyscy byli zdziwieni .
- Alice ty rzyjesz ? - zapytała Renesme Reia
- Fałszywy alarm .
- Ale Thalia .. - King nie dokączył bo mu przerwałam .
- Thalia jak zwykle kłamała .
- Przypraszam ale jetsem zmęczona , pujede sampć . - i ziewnełam

Od Picallo

Nie odpowiedziałem dla Kylie całej prawdy bo nie zrozumiała by tego .
Następnego dnia poszedłem do Kylie ją przeprosić .
- Pszepraszam za wczorajszą bujkę.
-Ale dlaczego to zrobiłeś ?
-Bo cię kocham - odpowiedziałem ze smutkiem , jeszcze nigdy nie poczółem takiej więzi do kogoś oprócz ciebie
Zaniemówiła
Ale jeśli chcesz być z nim to prosze bardzo . - oznajmiłem ze smutkiem i żalem
Kocham ciebie ale i Swizz jest piękny . - oznajmiła
Wieczorem poszedłem do rannego Swizza
Pszepraszam - powiedziałem
To moja wina - powiedział
Jeśli chcesz Kylie to ją weź za żonę bo ty jesteś lepszy odemnie i pewnie bardziej cię kocha

niedziela, 18 listopada 2012

Od Iluveite

Wreszcie stałam się dorosła! Zero zasad i zero obowiązków. Zawsze chciałam tak żyć! Jest ok. 21 a ja właśnie wymykam się z domu(rodzice chyba nie zauważyli). Biegnę przed siebie i krzyczę :
-Wolność, przedszkole i lampy!
Nagle słyszę jakiś głos za sobą i tracę przytomność. Budzę się w klatce. Widzę jakiegoś mrocznego wilka.
-Ktoś ty?!- pytam.
-A co Cię to obchodzi, suko?
-Nikt nie będzie mnie tak nazywał!- podbiegłam do krat i ugryzłam go w nogę.
-Auuuuuuu!- zawył.-Chora jesteś czy jak?!!
-Może i jestem, ale na pewno mniej od ciebie.- odburknęłam.
Jest już po północy. Nagle do mojej klatki wrzuca piękną młodą wilczycę.
https://encrypted-tbn2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSMLOmfq9awTgD0fTBH4DZtfUn-weXr1JHiPuvjGMxI3BQGDf3qdQ
Na moje oko jest młodsza ode mnie. Ma z rok góra rok i kilka miesięcy.
-Heja. Jak się nazywasz?
-Jaaaa...ja jeeestemm Koorra.- odpowiada drżącym głosem.
Podchodzi ten obrzydliwy wilk i zabiera ją do jakiegoś pokoju. Słyszę płacz wilczycy.
Chce mi się płakać, ale przecież jest odważna. Ból zostawiam w środku. Spędzają tam chyba godzinę. Wychodzi i bierze mnie...

C.D.N

Od Charlotte

Zakochałam się w nim bez granic. Następnego ranka umówiłam się z Max'em na rozmowę z moimi rodzicami , żeby powiedzieć im że jesteśmy parą . Na łące mieliśmy się spotkać i z łąki iść tam .
- Cześć moje kochanie . - Powiedział do mnie Max i przytuliliśmy się i pocałowaliśmy się .
- Cześć skarpie . - Powiedziałam do niego i usiedliśmy razem na łące .
- Najpierw do moich rodziców , a potem do twoich rodziców .- Powiedziałam do niego i oparłam głowę o ranienie Max'a .
- Tak , tak . Potem ślub , potem będziemy mieć maluchy . Czy tak może być kochanie ? - Zapytał mnie .
- Tak kochanie może być , będziemy mieć dziewczynkę i chłopczyka .- Powiedziałam do niego i mieliśmy zaraz iść do moich rodziców .
- Tak . Choć bo się robi pomału późno . - Powiedział po czym poszliśmy do moich rodziców .
- Tato , mamo to jest mój partner Max . -Przestawiłam moim rodzicą Max'a .
< Silver dokończ >

Od Swizz`a

Uspokoiła nas , a potem opatrzyła.
- Czemu wy to robicie? - powiedziała smutno .
- Bo każdy z nas chce być twoim partnerem . - Odpowiedziałem jej .
- Tak wiem ale żeby o mnie się bić . To trochę głupie . - Powiedziała do mnie , a potem poszła opatrzyć Picallo .
- Tak wiem ale ja cię naprawdę kocham tak jak cię kocha Picallo . - Nagle wtrącił się Picallo .
- Tak ale ja jestem lepszy od ciebie w wszystkim . - Powiedział do z dumą , a potem na siebie zawarczeliśmy .
- Tak chcesz to rozegrać . To wstawaj i bij się . - Powiedziałem to nie na żarty .
- Nie , chłopaki przestańcie się bić to nie jest fajne . Zrobimy to tak , ja spędzę jeden tydzień z Swizz'em i jeden z Picallo ,a potem powiem z kim chce być . Jasne ? - Zapytała nas , ale to było dobre rozwiązane .
- Dobra , niech będzie . Niech zwycięży najlepszy . - Powiedziałem do Picallo \nie miłym głosem .
- Dobra , zobaczymy kto jest lepszy .- Potem Picallo odszedł .
< Kylie lub Picallo dokończ >

Od Max`a

- Muszę ci powiedzieć coś . - zaczęła Charlotte
- Co takiego ? - zapytałem.
- Kocham cię . A czy ty mnie ? - powiedziała.
Z początku nie wiedziałem, co powiedzieć, ale w końcu zrozumiałem.
- Ja ciebie też kocham. - powiedziałem i ją pocałowałem.
Potem przytuleni poszliśmy na spacer. Byłem bardzo szczęśliwy. Charlotte była taka śliczna, mądra i urocza... Ideał po prostu! Zakochałem się w niej bez granic.

<Charlotte, dokończ>






Od Kylie

Poznałam Picallo. Był taaaki uroczy! Po prostu cudowny. Spędziliśmy razem cudowne chwile... Potem poznałam Swizz`a. on również mi się spodobał. Kiedy zapytał mnie, czy chcę zostać jego dziewczyną nie wiedziałam, co powiedzieć. Dobrze, że przyszedł po mnie tata.
Po polowaniu z tatą przyszedł do mnie Max.
- Kylie! Swizz i Picallo się biją! - krzyknął.
- Że co?!
Pobiegłam za nim na polanę. Tam zobaczyłam nacierających na siebie Picallo i Swizz`a. Uspokoiłam ich, a potem opatrzyłam.
- Czemu wy to robicie? - powiedziałam smutno.

<Swizz, Picallo, dokończcie>

Młode Valixy i Dagger`a

Iluveite, Cirilla i Florian dorośli! Ich profile są w "Członkach watahy"

Od Yuumey`a

Całkiem nie dawno poznałem piękną wilczycę imieniem Windy Night.
-Ach.... Jest taki dzień w którym nie wstaje się z łóżka. A ten dzień jest dzisiaj.- oznajmiam wchodząc do salonu.
-Tylko jest takie jedno, małe, malutkie, malusieńkie ALE.- odpowiada Windy.
-A mogę wiedzieć jakie?
-A takie, że łóżko się złamało.
Zamurowało mnie. Ale jak ona, najlżejsza samica jaką znam ZŁAMAŁA łóżko! Nie wiedziałem co powiedzieć.
-Zatkało kakao?- Rose próbuje być śmieszna.
-Ale, aaaa..le JAK!!! Jak TY, TY złamałaś ŁÓŻKO z gwarancją na dwa miesiące.- miałem w oczach łzy.
-Chłopacy chyba nie płaczą z tego co wiem.- śmieje się wilczyca.

Jest już wieczór a my śpimy u moich rodziców.
-Yuumey. Choć na chwileczkę.- woła mnie stary.
-Tak? O co chodzi?
-Co to za wilczyca?- pyta Silver.
-Eeeyyyyoooo.... Tooooo...moja paa..
-Twoja Paa?! Co takiego?!- ojciec prawie krzyczy.
-Moja partneeeee...- coraz bardziej się pocę.
-Wiem, to twoja partnerka. A ta za nią?
Dopiero teraz się zorientowałem, że śledziła nas jakaś mroczna samica.
-Przepraszam na chwileczkę..
Wyszedłem i zacząłem ją gonić. Nagle usłyszałem krzyk Windy Night.
-Biegłem ile sił w nogach, co się stało?
Zobaczyłem kogoś reanimującego Night. A kto to był? Oczywiście, Dagger.
-Cześć Yuumey. Windy strasznie się przestraszyła kiedy usłyszała śmiechy mrocznej wilczycy i zbladła jak ściana w pokoju Kazu.
-Taaa. Super. Teraz zrób przejście dla profesjonalisty.- warknąłem na niego.
Zbadałem ją. Windy się nie budzi. Zabrałem się do szpitala. Od razu się nią zajęli. Po kilku godzinnych badaniach przyszła do mnie pielęgniarka.
-Mam dobrą i złą wiadomość. Najpierw ta zła. Windy przez kilka dni będzie u nas leżeć.
-A ta dobra?
-Ta dobra jest taka że....

<Windy Night dokończ>

sobota, 17 listopada 2012

Smok - Strzyga!

Światło - Wariant 12 - Stadium 1.png
Imię:.Strzyga
Rodzaj: Boski
Zwierzę: Światło
Wiek: 1 dzień
Moce: Krzyk nienarodzonego , promień światła , ugryzienie , potęga światła , atak pazurami , ostrze prawości , atak szponami , brzaskośpiew i cios ogonem .

Od Alfy

Otóż zbanowano mi moje konto (nie pytajcie za co xD Taka błacha sprawa). Teraz wszelkie wiadomości wysyłajcie do gracza Ola3 (moja siostra pożyczyła mi konto). Za miesiąc wracam na Mirjam1997!

Od Charlotte

Szłam sobie przez las i zobaczy łam Max'a . Powiedział mi że mój brat jest na polanie i chyba będzie się bił dla Kylie . Poszłam tam z nim żeby zobaczyć co dokładnie się dzieje . Kiedy byłam na polanie krzyczałam do Swizz'a żeby się nie bił bo on jest starszy i może on cie pokonać , ale on udawał że nić nie widzi i słyszy .
- Dobra zaczynamy . - Powiedział mój brat do Picallo .
- Dobra . - Powiedział mu , po czym zaczęli się bić . Chciałam tak wkroczyć ale Max mnie powstrzymał .
- Ktoś musi iść po Kylie . - Powiedziałam i nagle zobaczyłam jak Picallo już prawe Swizz'owi złamał mu kark .
- Może ja . - Powiedział Max po czym szybko pobiegł po Kylie . Swizz potem wygrywał , ale walka nadal trwała . Nie mogłam na to paczyć . Trochę krwi się polało . Przybiegł Max z Kylie .
- STOP!- Krzyknęła do nich , a oni jak zaczarowani uspokoili się .
- Tak nie rozwiążecie problemu . - Powiedziała i podeszła do Swizz'a i zaopatrzyła rany , a potem do Picallo i to samo zrobiła .
- Dziękuje , nie wiedziałam jak mam ich uspokoić , jakby nie ty to mógł np . Swizz zginąć , albo Picallo . Jeszcze raz dziękuje .Powiedziałam do niej , a ona się uśmiechnęła .
- Nie ma za co . - Powiedziała do mnie , a potem poszłam w stronę jaskiń . Zobaczyłam że Max idzie na plaże .
- Czy mogę iść z tobą ? - Zapytałam się go , a on się uśmiechnął .
- Tak . Jasne , a czemu nie . - Powiedział do mnie i razem poszliśmy na plaże . Po drodze Max zauważył coś w trawie i podbiegł po to . Po chwili wrócił i coś trzymał w łapie .
- To dla ciebie . - Powiedział mi a potem wręczył mi piękny amulet w kolorze beżowym .
- Dziękuje . - Powiedziałam do niego i się zarumieniłam . Kiedy byliśmy na plaży zobaczyłam Rainbow i Xandre . Rainbow coś pokazała mojej mamie i po chwili zobaczyłam piękną dużą tęcze . Kiedy chciałam zobaczyć jeszcze raz mamę i Rainbow nagle zniknęły i Max też .Nagle poczułam lodowaty oddech na ramieniu , kiedy się odwróciłam zobaczyłam wielki pomnik z lodu w kształcie serca .Nie wiedziałam od kogo to jest .A może to nie dla mnie tylko dla kogoś innego . Może gdzieś jest list od kogo to jest albo dla kogo to jest . Ciągle myślałam i myślałam ... Nic nie mogłam wymyślić . Czułam się trochę głupio bo nie wiedziałam co mam robić . Kiedy się odwróciłam zobaczyłam Max'a .
- Wystraszyłeś mnie . - Powiedziałam do niego , a on się uśmiechnął .
- Ładne . Co nie ? - Zapytał się mnie i usiedliśmy przed tym i patrzyliśmy na zachód słońca .
- Tak . A wiesz od kogo to jest ? - Spytałam się go .
- No ... Od de mnie . - Powiedział mi , a ja mu dałam za to całusa .
- Muszę ci powiedzieć coś . - Spierałam się na odwagę , żeby mu powiedzieć co czuję .
- Co takiego ? - Zapytał się mnie , ale coś przeczuwał .
- Kocham cię . A czy ty mnie ? - Wyznałam mu miłość i czekałam co on mi powie .
< Max dokończysz ? >

czwartek, 15 listopada 2012

Od Picallo

Skaleczyłem się o kawałek szkła lecz Kylie mnie obwinełe bandarzem byłem bardzo szczęściwy i pomyślałem że jaednak coś mnie z nią łączy

poniedziałek, 12 listopada 2012

Od Swizz`a

Stałem dziś rano , żeby pójść z ojcem na polowanie . Gdy wyszedłem z jaskini i zobaczyłem Kylie jak gdzieś szła , nagle wyskoczył Silver .
- To co idziemy ? - Zapytała mnie , ale znał odpowiedz .Razem wyszliśmy do lasu z nadzieją że upolujemy dużego jelenia . Byliśmy bardzo ostrości , żeby nie spłoszyć zwierzyny . Nagle zobaczyłem wielkiego jelenia , ale on mnie zobaczył . Silver był po drugiej stronie lasu i nie musiałem go słuchać jak wytyka mi błędy . Pobiegłem za jeleniem w las . Nagle jeleń się potknął i upadł kiedy miałem go zabić nagle wyskoczyła Kylie i powiedziała żeby go nie zabijał .
- Dlaczego ? - Zapytałem ją z ciekawością , ale go jeszcze nie puściłem .
- On też ma prawo do życia . - Odpowiedziała mi i go puściłem ,
- To co mam upolować ? - zapytałem ją , ale ona tylko się uśmiechnęła .
- Choć za mną . - Powiedziała mi i tak to zrobiłem . Kiedy zliśmy przez potok opowiedziała mi przygody jakie przeżyła . Dotarliśmy to pięknej diamentowej jaskini . Poszliśmy w głąb usiedliśmy na kamieniu i rozmawialiśmy .
- Wiesz co , chyba się zakochałem w topie . Czy zostaniesz moją dziewczyną ? - Zapytałem się jej , a ona nagle mi powiedziała ...
< Kylie , czy chcesz dokończyć ?>

Od Alice


CD
Po chwili Silver wyciągną mnie na brzeg . Czułam tylko jak wiatr dotyka mojej twarzy , nic nie słyszałam i nie oddychałam bo w płucach miałam wode . Czułam terz że ktoś robi mi sztuczne oddychanie . Po chwili wyplułam wode i zobaczyłam Jacoba .
- Bałam sie o ciebie . - powiedziała Xandra .
- Co ty tu robisz ? - zapytałam .
- Thalia powiedziała że nierzyjesz . Musiałem to sprawdzić .
- Ohhh .. słotkie - powiedziała Xandra .
Zawarczałam na nią .
- Ja nic nie mówiłam .
Chciałam sie podnięsc , ale moje ciało było wymarznięte . Jacob mi pomug wstać .
- Może cie poniose . - zaproponował .
- oki .
Silver i Xandra , pobiegli a ja i Jacoob szliśmy .
CDN

Od Picallo

Następnego wieczora Powędrowałem do krainy gdzie zobaczyłem klejnot oto kraina
I zobaczyłem Brylant oto on
Był w naszyjniku
Postanowiłem podarować go dla wilczycy Kylie w której jestem zauroczony
Nstępnego wieczora podarowałem go dla Kylie
Odpowiedziała
- Jest piękny i bardzo dziękuje za ten brylant
I wtedy pocałowała mnie

Od Picallo


Wieczorem przy mojej Warcie zobaczyłem światło i poszedłem zobaczyć co to jest i nagle ujżałem diament ktorego strzegły nimfy wodne
Natychmiast postanowiłem powiedziec o tym dla Kylie i tak zrobiłem
***
Rano podszedłem na spacer i zobaczyłem rannego płata i zaniosłem ją do medyczki Kylie i ona zobaczyła co się z nim stało .
Opatrzyła go i kazała mi go zanieść w bezpieczne miejsce bo poprostu miał chrypę .
Gdy wyszedłem za tereny watahy wypuściłem go nikt by mi nie uwierzył .
Nagłe ptak zmienił się w Feniksa i powiedział że spełni moje 2 życzenia .
Powiedziałem
- Chcę aby Kylie poczuła coś do mnie
- I chciałbym się dowiedzieć dlaczego kamień który nimfy pilnują dlaczego jest taki ważny
Odpowiedział
-Dlatego ze to jest kamień który dostanie wilk który bendzie najbardziej pomocny i odważny

Od Picallo


Zaprosiłem piękną Kylie na romantyczny wieczorny spacer brzegiem morza
http://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcT7ARGcuB0IACLE9-qoSoWwGvxpilfR6ETkGVdVh-Fwq_a_AFto
Spacerowaliśmy długi czas aż wreszcie jej powiedziałem,
- Jesteś piękna
Zarumieniła się
Nagle wepchała mnie do morza .
- Nie wiedziałem że samice mają taką siłę.
Zaczęła się śmiać.
A teraz zapraszam cię na romantyczną kolację .
- Zostań tu zaraz wróce .
Upolowałem jej sarnę i razem zjedliśmy.
Ostatni kawałek zabrała i uciekła a także oznajmiła
-Jeśli mnie złapiesz to dostaniesz
Przez dłuższy czas ganiałem ją i wreszcie mi się udało
- To był piękny dzień ale musze już wracać cześć .
Cześć
Odpowiedziałem

niedziela, 11 listopada 2012

Nowy członek - Picallo!



 Imię Picallo
Wiek 3 lata
Płeć samiec
Funkcja Patrolujący
Zywioł Powietrze
Moce Wichura, Huragan
Charakter Zwinny Szybki Przystojny Szarmancki Uroczy Zyczliwy Mało rozmowny Pomagający Odważny Poważny Umie dotżymać obietnicy
Jeśli ma coś do zrobienia to robi , Wykonuje uczciwie swoją prace
Historia Urodził sie w Ubogiej rodzinie wszystkie wilczyce są w nim zauroczone Dorostał w Lesie z innymi wilkami Później dotarł do waszej watahy
Partner Zauroczony w Kylie
Rodzina Brak
Właściciel mika64

Towarzysz - Fafkes!


Imię: Fafkes
Rodzaj: Specjalny
Zwierzę: Feniks
Wiek : 2 lata
Moce : Kiedy się starzeje giną w płomieniach w wytworzony przez siebie , a potem się z nich odradzają jako pisklę .
Właściciel : Swizz

Od Alice

CD
Gdy biegliśmy znaczą padać deszcz .
- Thalia mówiła że widziała ich na końcu lasu . - powiedziałam
Usłyszałam jakiś szmery i plusk . Przebiegaliśmy przez bagno , nagle coś mnie wciągnęło do środka .
- Alice ! - krzyknęła Xandra
- Zaraz wracam - powiedział Silver i wskoczył do bagna .
Próbowałam się wydostać ale coś mnie czymało za tynie łapy i ciągnione na dno . Gdy próbowałam się wydostać uderzyłam głową o kamień , i straciłam przytomność . Poczułam że jusz mnie nic nie trzyma za tylnie łapy . Po chwili Silver mnie wysiągnął na brzeg .
CDN

Towarzysz - Mimi!


Imię: Mimi
Rodzaj: Zwykły
Zwierzę: Królik
Wiek: 2 lata
Moce : To jest zwyczajny królik , które nie ma mocy .
Właściciel : Charlotte

Od Alice


CD
- Czy ktoś widziała Xandre i Silvera ? - krzyknełam
- Sa w jaskini . - powiedział jakiś wilk . Nie rozpoznałam głosu .
Szybko pobiegłam to sprawdzić . Byli oby dwoje w jaskini .
- Alice co sie stało ? - zapytała z troską Xandra .
- Minutka - Powiedziałam za sapana .
- Thalia powiedziała mi że widziała obcą wathae na naszym terenie . Ja to przekazałam Mirjam , a ona wysała mnie ciebie i Silvera na misje .
- Aha . Kiedy wyrószamy ? - spytał Silver .
- Za godzine .
CDN

sobota, 10 listopada 2012

Od Alice

Był pochmurny dzień , znosiło się na burze . Thalia podeszła do mnie i powiedziała
- Widziałam jak obca watha była na naszych terenach .
- Na serio ? - powiedziałam z niedowierzaniem
- Tak . Mussi ktoś powiedzieć o tym mirjam .
- Ja mogę powiedzieć .
I szybko powbiegłam do mirjam .
- Mifjam !
- Tak .
- Thalia powiedziała mi że widziała jak obca watha była na naszym terenia . - powiedziała zadzyszana .
- Musiał by ktoś to sprawdzić . Xandara na pewno bo jest dyplomatka , może Silver .
- A ja mogła bym ? Tak misja to coś dla mnie .
- Oki . Powiedz Xandrze i Silverowi że wyruszacie za godzine .
- Tak jest .
CDN

Od Xandry


CD

Alex ciągle cię wypierała że zakochała się w Moon'a , ale ja tam wiem swoje . Kiedy poszłam na plaże po drodze spotkałam Moon'a .
- Hej . - Powiedziałam do niego .
- Hej . - Odpowiedział mi ,
- Dlaczego uciekałeś przed mną i Alex ? - zapytałam go , ale nie chciał mi powiedzieć . Kiedy byliśmy na miejscu Moon znowu poszedł pod wodę . Minęła 1 godzina i Moon się wyłonił zauważyłam że cyma coś w łapie . Kiedy obróciłam głowę zobaczyła za wielką trawą Thalie . Nagle podeszła do mnie i zaczęła coś do mnie mówić , ale ja jej nie słuchałam i unikałam .Ciągle myślałam tylko o tym że Moon powinien sobie wszystko wyjaśnić co czuje do Alex , po Alex go kocha . Nagle Thalia zmienił się w żywą zapałkę . Chciała nawet ze mną walczyć , ale Moon ją oblał wodą i już nie płomieniała furią . Ale jak się odwróciła zaczęła gonić Moon'a i był bardziej ściekła niż przedtem .
< Moon czy chcesz dokończyć ?>

Nowy członek - Alex!


Imię: Alex
Wiek: 3 lata
Płeć: samica)
Funkcja: Opiekuka szczeniąt
Żywioł: Światło
Moce: Wszystkie związane z światłem .
Charakter: Zwinna , odwarzna , silna
Historia: Nie pamiętam z kąd jestem , ale spotkałam Xandre która mie tu przybrowadziła .
Partner: Brak ,a szuka
Rodzina: Brak
Właściciel: palag60

Od Xandry

Dziś jak zawsze rano wstałam lecz tym razem wszyscy spali więc sama poszłam na polowanie . Podczas polowania na królika przypadkowo wpadł na mnie biały wilk.
- Oj przepraszam , nic ci się nie stało?- Zapytała wilczyca ,
-Nie , a  kim jesteś i co tu robisz?- spytałam z ciekawości ,
- Jestem Alexa i szukam jedzenia .- powiedziała wilczyca .
-Mogę ci pomóc. - Spytałam ,
- A czy chcesz należeć do watahy? Przydała byś się w watachie . Jaką marz funkcje ? - powiedziałam i westchnęłam
- Opiekunką szczeniąt. - Stwierdziła Alex ,
- Fantastycznie ! Akurat jest tylko jedna , a są dwie rodziny z szczeniakami . - Powiedziałam do niej . Razem poszliśmy do watahy . Przestawiłam ją alfie .
- Czy Alex morze należeć do watahy ? - Zapytałam się Miryam i Frost'a .
czy umiesz już latać jak twoje siostry ?-spytałam ciekawa
- Tak .- Powiedziała Miryam , a Frost się też zgodził .
- To dobrze choć jeść- Powiedziałam . Na ucie był Moon i Alex się mu przyglądała. Po obiedzie zawołałam Alex żeby przyszła.
- Podoba ci się Moon ? - Zapytałam .
- A który to Moon ? - Udawała że nie wie , ale kiedy przebiegł obok nas Moon Alex tak długo na niego paczyła aż gdzieś zniknął
- On właśnie przebiegł obok nas . - Powiedziałam do niej , a ona nic , chciała iść za nim .
- Aha .- Powiedziała .
- Możemy iść tam ? - Zapytała mnie , ale ja się zgodziłam i poszliśmy do lasu . Kiedy zliśmy w lesie był Moon , ale on potem gdzieś uciekł . Alex podeszła do miejsca gdzie stał Moon i zobaczyła pięknego kwiatka . Potem poszliśmy na łąkę gdzie znowu widzieliśmy Moon'a .Alex chciała do niego podejść , ale jak zrobił krok Moon uciekł . Potem poszliśmy na plaże gdzie był Moon , a potem wlazł do morza .
CDN

Od Xandry

Wstaliśmy rano by wyruszyć do reszt watahy.W czasie drogi rozmawiałam z Eleną o magicznych owocach.
Gdy wróciliśmy zabrałam Alice na plaże i opowiedziałam dlaczego nas tak długo nie było .Więc opowiedziałam jej całą historię.
Gdy wszyscy już poszli z plaży zauważyłam na morzu wyspę pozostała tylko ze mną Alice więc wyruszyłyśmy razem...
Ale zaczęłam się źle czuć więc poszłam się przespać do jaskini.Gdy wstałam wszystkie wilki tańczyły przy ognisku.Więc przyłączyłam się do nich.Kiedy skończyliśmy wzięłam Alice na chwile na łąkę.
-Co to jest?-Zapytała Alice .
-Elena znalazła na wyspie .- Odpowiedziałam .
-Dziękuje,a czy nie wolisz zatrzymać ?- Zapytała .
- Nie , nie chcem . - Powiedziałam .
Potem razem wróciliśmy do watahy , kiedy było już ciemno . Gdy wszyscy poszli spać , Alice jeszcze raz mi podziękowała.

piątek, 9 listopada 2012

Od Xandry


CD
Następnego ranka poszłam bo Elenie , żeby pomogła mi zanieść ptaka a potem zanieść go do szamanki ( czyli Venus ) . Elena miała większe skrzydła i była szybka . Razem lecimy i zauważyłyśmy jak Ritan i Rainbow razem lecieli . Pokazałam Elenie sowę w jamie . Powiedziałam jej że ma lecieć po nie chciałam już lecieć . Poszłam drogą która prowadzi przez łąkę i las . Kiedy szłam przez łąkę spotkałam pięknego białego gołębia . Nagle coś na mnie za warczało , odwróciłam się patrze i przed mną stoi wielki niedźwiedź . Zaczęłam uciekać , mogłam walczyć ale nie zbyt to pasowało mi . Uciekałam aż do lasu , tam trawiłam w pułapkę . Otoczyły mnie niedźwiedzie , kiedy myślałam że po mnie nagle zjawiła się Rainbow i kazała mi zamknąć oczy trochę widziałam wielki tęczowy błysk .
- Z skąd wiedziałaś że potrzebuje pomocy ? - Zapytałam się jej .
- Hmmm... Jak ci to powiedzieć ... No słyszę trochę twoje myśli . - Powiedziała do mnie i się uśmiechnęła . Razem wracaliśmy do watahy i po drodze wszystko mi powiedziała że między nami jest bardzo wielki i mocny związek . Gdy wróciłam z Rainbow do watahy Elena powiedziała mi że Venus wyleczyła ptaka . Sowę jednak nie wypuściłam na wolność , tylko dałam ją jako pupila dla koleżanki z innej watahy .

Od Alice

Nie wiedziałam jak zająć się małym jednorożcem. Odprowadziłam Twilight do jej stada. Gdy doszłyśmy wytłumaczyłam wszystko ich alfie. Gdy odchodziłam Twilight krzyknęła:
- Wrócę do ciebie gdy będę gotowa!


Od Xandry

CD
Podczas gdy mgły było jeszcze dużo zaczęliśmy rozmawiać.
-Ciekawe kiedy znajdziemy się w domu . - Powiedział Silver
-Tak , ostatnio bardzo późno wróciliśmy . - Odpowiedziałam .
-No właśnie- Odparła Elen .
Zbierało się na deszcze dlatego znaleźliśmy jaskinie w której się przespaliśmy.Jednak po kilku minutach snu obudziłam się tak samo jak Silver i Elena , ponieważ coś nam świeciło po oczach.Był to blask którego źródło znajdowało się w dalszej części jaskini.Postanowiliśmy to sprawdzić.Gdy byliśmy już dosyć blisko widać było że to złoty piasek .Silver wyciągnął księge .
~Złote Piaski ~
ZŁOTY PIASEK TO MIT , ALE UMIĄ GO ZNALEŹĆ TYLKO ODWARZNE WILKI . PIASEK COFA CZAS O 15 MINUT .
- Złote Piasek? Zbierzmy go do watahy . - Powiedziałam .
-Ta wyspa chyba przynosi nam szczęście . - Odparł Silver .
-Dziwne trochę ten piasek . - Odpowiedziałam
Po dwóch dniach mgła opadła nasza wyspa jednak pozostała w tym samym miejscu.Czyżby wybrała nasze morze jak swój dom?
CDN

Od Alice

Pewnego dnia wybrałam się na spacer na plażę. Po dłuższej chwili dotarłam i nie mogłam uwierzyć własnym oczom: na brzegu stał jednorożec. Zauważył mnie i zaczął uciekać. Pobiegłam za nim. Po dość długim biegu dotarłam na polane na której nigdy nie byłam. Było przy niej dużo koni, jednorożców i pegazów. To zapewne jakieś stado. Obserwowałam wszystko w milczeniu aż podszedł do mnie jednorożec który przede mną uciekał.
- Jestem Samanta, a ty?
- Ja jestem Alice . - odpowiedziałam.
- Pewnie należysz do jakiejś watahy, jaką pełnisz tam funkcję? Ja jestem samicą alfa tego stada koni.
- Jestem bestią i należę do watahy wilków Malifica .
Samanta przedstawiła mnie swojemu stadu, a na końcu podeszła ze mną do źrebaka i powiedziała:
- Weź ją - ma na imię Twilight .
Spojrzałam na Samantę i Twilight . Powiedziałam źrebakowi żeby poszedł za mną. Po dość długim czasie wróciłam razem z Alice do jaskini. Opowiedziałam o wszystkim Mirjam i Xandrze i poszłam spać. Jednak zanim zasnęłam dręczyło mnie pytanie: Co ja zrobię z małym jednorożcem?

CDN

Od Xandry


Silver wyszedł z szpitala dlatego wybraliśmy się na plażę,było tam dużo nowych muszelek i kamieni.Byliśmy tam cały dzień.
Gdy zrobiło się ciemno musieliśmy już wracać do jaskini.Nagle zobaczyłam coś w oddali na morzu.Wszyscy już poszli oprócz mnie i Silvera dlatego wybrałam się z nim na tajemniczą wyspę.Po pół godzinie lotu i pływania byłyśmy na miejscu.
-Ciekawe z kont tu się wziął ląd przecież to jest wielkie opuszczone morze .- Powiedziałam zdziwiona .
-Być może to zaginiona wyspa Mająta . - Odpowiedział.
-Hmmm???-Zdziwiłam się .
-To wyspa która wędruje z miejsca na miejsce i raz na 10 lat się zanurza.Ma ona na swoich drzewach mnóstwo egzotycznych owoców i jeden który daje nieśmiertelność- Odparł .
- A wiesz gdzie znajduje się ten owoc?- Za pytałam się .
- Tak znajduje się ono w środku wyspy ale nikt nie wie jak wygląda.Obok niego znajduje się owoc śmierci ale możemy spróbować odszukać tych owoców.-Odpowiedział.
- Jak szybko się przemieszcza ta wyspa?-Zapytałam się .
- To zależy od jej aktualnej prędkości może płynąć od 1 km do 200 km na godzinę .- Odrzekł.
- A jeśli teraz płynie najszybciej?- Wystraszyłam się .
- To i tak ona tu wróci bo widzisz gdy ktoś na niej jest to zatrzymuje się czas ale ona nadal wędruje więc poleć po kogoś .-Powiedział. Gdy ja wróciłam przyprowadziła ze sobą Elene .Od razu zaczęliśmy poszukiwania ponieważ nie wiedzieliśmy gdzie jest środek wyspy.Najpierw poszliśmy na zachód ale nic tam nie znaleźliśmy a że była to najdłuższa droga i byliśmy głodni zjedliśmy kilka owoców.Po spaniu wyruszyliśmy na wschód tam Elena odnalazła jakiś medalik który mi dała.W połowie drogi naszyjnik zaczął się świecić i prowadzić w jakąś drogę.Więc poszliśmy tak jak on pokazywał.Na naszej drodze było dużo trudnych do przejścia traw i lian.W końcu udało nam się dotrzeć do otwartej przestrzeni.Było tam drzewo na którym rosły trzy owoce.Jeden czarny,drugi biały i trzeci czerwony.Były to moje ulubione kolory więc trudno było wybrać któryś z nich.
-ciekawe czemu są trzy owoce-powiedziała Selen
Byłam tego ciekawa więc poszukałam w księdze o tym trochę informacji
~WYSPA~
...MOŻE BYĆ TEŻ TRZECI OWOC ZWANY OWOCEM WIECZNEJ PIĘKNOŚCI ALE JEŚLI JEST NIE DOJRZAŁY LUB ZGNIŁY SPRAWIA ŻE JESTEŚ WIECZNIE BRZYDKI...
- Wydaje mi się że ten biały to śmierć więc spróbuje tego czerwonego . - Powiedziałam i zerwałam owoc na którego miejscu urósł kolejny.Po jego zjedzeniu zaświeciłam się na chwile na zielono.W tym czasie Elena zjadł czarny owoc i zaświecił się na niebiesko.Silver sprawdził to w księdze
~KOLORY BLASKU~
ZIELONY OZNACZA PIĘKNOŚĆ ZAŚ NIEBIESKI NIEŚMIERTELNOŚĆ.LECZ ŻÓŁTY TO ŚMIERĆ.BRZYDOTY CI DODA ZAŚ BLASK FIOLETOWY
- Udało nam się , pozbierajmy tyle owoców czarnych i czerwonych ile jest wilków w naszej watasze . -powiedziała Elena .
Gdy byliśmy już zaopatrzeni w jedzenie i owoce wybraliśmy się w drogę powrotną.Po kolejnych godzinach przedzierania się przez trawę dotarliśmy do brzegu jednak była zbyt gęsta mgła by wiedzieć czy jesteśmy obok swojej plaży.
CDN

czwartek, 8 listopada 2012

Od Xandry

Było jasno. Obudziłam się i rozejrzałam. Miałam wyjątkowo dobry nastrój. Wybiegłam z jaskini. Nie było nikogo. Pobiegłam na plażę. Byli tam prawie wszyscy...
- Witajcie!- krzyknęłam z pewnej odległości.
- Cześć Nero !- powiedziały. Podeszłam bliżej.
- Nie widziałaś Alice ?
- Alice? Nie. Coś się stało?
- Rainbow powiedział że wczoraj nie wróciła do watahy...- Nero wyglądał na niewyspanego.
- Powiedział nam to w nocy.- Słowa Eleny wszystko mi wyjaśniły. Przestraszyłam się zniknięciem siostry .
Nie wiedziałam co mam robić i nagle wzbiłam się w przestworza. Z góry nie było jej widać. Podleciałam bliżej ziemi. Podczas lotu dostrzegłam niewielkie coś w oddali. Zbliżyłam się nieznacznie. Miało jasny kolor. Wyglądem przypominało żywą istotę. Miało skrzydła. Krążyłam nad tym kilka minut, a gdy zorientowałam się że od dłuższego czasu się nie rusza, wylądowałam. Z bliska od razu rozpoznałam że to sowa. Była ciężko ranna i przemarznięta. Byłam daleko od watahy, nie było więc szansy przetransportowania ptaka. Wykopałam sporych rozmiarów dół. Wciągnęłam zwierzątko do "jamy" i opatrzyłam. Nie odzyskiwało przytomności. Na zewnątrz zerwał się silny wiatr. Postanowiłam na pewien czas zostawić rannego i kontynuować poszukiwania Alice . Znów wzbiłam się wysoko i zaczęłam obserwować. Na polanie w oddali dostrzegłam obcą mi watahę. Nie zwróciłabym na nią większej uwagi gdyby nie fakt że wśród innych wilków, kręciła się moja siostra . Zleciałam na dół. Od razu zaatakowało mnie kilku wojowników. Wyswobodziłam się po licznych szarpnięciach i otarciach o pobliskie drzewa.
- Alice !- Usłyszałam wołanie. Rozłożyłam łapy by przytulić Alice na powitanie.
- Nie masz pojęcia ile cię szukałam.- Uśmiechnęłam się szeroko... Nagle jednak przypomniałam sobie o sowie.
- Alice muszę lecieć .Przyleciałam do rannego ptaka na polanie położonej stąd o kilkanaście ruchów skrzydeł. Muszę do niej wrócić.
- Zostawiłam cię samą w jamie.- Powiedziałam, gdy zostałyśmy same. Byłam zadowolona. Potem przyleciałam do Alice . Na polanie pokazałam jej ptaka. Wciąż nie odzyskiwał przytomności. Zmartwione położyłyśmy się spać.
CDN.

Nowy członek - Rainbow!


Imię: Rainbow
Wiek: 2 lata
Płeć: samica
Funkcja: Patrolująca
Żywioł: Powietrze
Moce: Nie wiem czy jakieś mam .
Charakter: Miła , zabawna , opiekuńcza
Historia: Jak miałam 2 dni poszłam z mamą na plaże .Mama na plaży dała mi śliczny naszyjnik. Mama uczyła mnie pływać i nurkować , nagle zobaczyłam piękną muszelkę która była tęczowa , więc postanowiłam ją wsiąść i pójść do mamy . Ale nagle zrobił się sztorm . Mama mnie wołała ale nie chciała wejść do wody .I odwiązał mi się naszyjnik , mama musiała widzieć mój naszyjnik . Pewne myślała że utonęłam . Kiedy wyciągnęłam muszle i wyszłam na brzeg zobaczyłam że mamy nie ma i nagle stało się tak samo tylko z muszelkom . Wtedy stałam sobie sprawę że moja dusza nie umarła tylko ciało . Tu się uczyłam i dorastałam .
Partner: Brak , szuka
Rodzina: Siostra Xandra .
Właściciel: palag60

Od Xandry

Nie wiedziałam jak ominąć potok . Ale potem mi się przypomniało że mam skrzydła . I przeleciałam nad potokiem . Kiedy leciałam nad potokiem widziałam że w kropli odbija się kolory tęczy i rybę która była tęczowa . Potem weszłam do ciemnego lasu . I zauważyłam coś , ale tego dokładnie nie widziałam . Potem to leciało w moją stronę , po sekundzie się skapnęłam że to był smok . Uciekałam nie wiedziałam co mam zrobić , nagle padła mi myśl że smok nie wejdzie za mną do wody , ale nie zbyt dobrze pływałam . Ale ryzykuje też teraz życie , więc nic mi nie zostało . Smok wziął ogniem i trochę mi przypalił ogon . Byłam plisko morza więc skoczyłam . Smok się wycofał , ale nie miałam zbytnio czym oddychać . Utraciłam przytomność . Coś nie wyraźnie widziałam w dali . To coś mnie wyciągnęło na brzeg . To była Thalia .
- Uratowałaś mnie . Dziękuje .- Powiedziałam to niej , ale niezbyt chciała ze mną rozmawiać .I skoczyła do wody . Rozglądałam się za tęczom i widziałam ją . Biegłam do nie i była coraz bliżej . Kiedy byłam obok jej dotknęłam tęcze . I nagle zobaczyłam wielki biały błysk . Znowu utraciłam przytomność . Nagle wstałam i zobaczyłam jakąś tęczową wilczyce .
- Kim ty jesteś ? Jak masz na imię ?- Zapytałam się jej .
- Jak myślisz . Jestem twoją zaginioną siostrą . Mam na imię Rainbow . - Powiedziałam mi .
-Jak to ? Nie pamiętam cie z mojego ... Rodzice mi nic nie mówili . -Powiedziałam stanowczo .
- Wiem , wiem . - Powiedziała z uśmiechem na ustach .
- Jak to wież ? - Dziwiłam się .
- Otóż jak miałam 2 dni poszłam z mamą na plaże .Mama na plaży dała mi śliczny naszyjnik. Mama uczyła mnie pływać i nurkować , nagle zobaczyłam piękną muszelkę która była tęczowa , więc postanowiłam ją wsiąść i pójść do mamy . Ale nagle zrobił się sztorm . Mama mnie wołała ale nie chciała wejść do wody .I odwiązał mi się naszyjnik , mama musiała widzieć mój naszyjnik . Pewne myślała że utonęłam . Kiedy wyciągnęłam muszle i wyszłam na brzeg zobaczyłam że mamy nie ma i nagle stało się tak samo tylko z muszelkom . Wtedy stałam sobie sprawę że moja dusza nie umarła tylko ciało . Tu się uczyłam i dorastałam . - Opowiedziała mi całą historię .
A czy kiedyś będziesz mogła wrócić na ziemie ? - Zapytałam ze smutkiem .
Kiedy odzyskam siły pędem mogła wrócić . - Powiedziała mi i nagle zniknęła . Obudziłam się na plaży gdzie nagle zobaczyłam że zniknęła tęcza . Potem wróciłam do jaskini

środa, 7 listopada 2012

Od Alice

Na zajutzrz poszłam opowiedziać moją wizje Miryam . Gdy ją jesj opowiedziałam powiedziała
- Dobrze że mi to mówisz . Ale dobrze wiesz że twoje wizje ...
i wtedy jej przerwałam .
- Tak wim że się zmieniają ze względu na po odjetej decycje . - powiedziałam z znudzeniem .
- Ale ja jestem pewna że ta wizje się nie zmieni .
- Oki . Ja opowiem to Forestowi . A teraz idz sie cieszyć dzniem - powiedziała z uśmichem .
- Oki . - Odpowiedziałam i pobiegłam w głab lasu .
Wspiełam sie na drzewo i rozmyslałam . Dokładnie nie wiedziałam oczym myśle .
CDN

Od Thalii

Ta wataha jest całkiem spoko.Tylko wszyscy mnie omijają szerokim łukiem.Niewiem czemu.Ooo już wiem czemu!!!Bo jestem dziwadłem.Odmieńcem.Który niema rodziny...Zawsze samotna.Wredna.Niemiła.Postanowiłam SAMOTNIE obejrzeć tereny.Ale i tak po drodze spotkałam jakiegoś wilka.Był cały czarny.
-Ktoś ty-warknełam.Moje łapy zaczeły się palić.To znaczy że jestem bliska furii.
-Spoko mała-powiedział na luzie-tak się składa żę syn przywódców.
-Co się tak przechwalasz-odburknełam-mnie to wisi kim jesteś.
-Za to mnie interesuje kim ty jesteś-powiedział zalotnie.Nienawidze jak ktoś tak robi!!!Połknełam swoją furię i powiedziałam:
-Jestem Thalia-lustrował mnie przez chwile,uśmiechną się i powiedział:
-A ja jestem Nero.

<Nero dokończ>

Nowy członek - Thalia!


Imię:Thalia
Wiek:3,5.lat
Płeć:samica
Funkcja:szpieg
Żywioł:woda
Moce:wszystkie moce związane z wodą,jak wpada w furie(a robi to często),mimo mocy wody,całe jej ciało pokrywa się ogniem i potrafi nim ziać niczym smok,telepatia,teleportacja,zabijanie wzrokiem,zadawanie bólu poprzez kontakt wzrokowy,prorocze sny i wizje,magia lecznicza,nadprzyrodzona siła,jak całuje rane to się od razu goi.
Charakter:agresywna,brutalna,nie potrafi kontrolować swoich emocji,raczej samotnik,nie ufa nikomu tylko sobie,zwinna,szybka,wysportowana,BARDZO silna,chytra,często wpada w furie,twarda,wybuchowa,BARDZO odważna.
Historia:jest na świecie jedna muszla.Największa i naj piękniejsza.Raz na tysiąc lat podczas pełni księżyca się otwiera.Kiedy się otworzyła wyszłam z niej ja.
Partner:jest jej niepotrzebny,a w ogóle i tak nikt by jej niechciał...
Rodzina:niema
Właściciel:FaN ADRENALINY:D

Od Xandry

Pewnego wieczora siedziałam w jaskini. Padał mocny deszcz. Pogoda nie zakwalifikowała się do wyjścia na zewnątrz. Marzyłam. Robiłam to zawsze gdy nudziło mi się. Wyobrażałam sobie że mam wielkie potężne skrzydła i fantastyczne moce. Latałam w przestworzach i robiłam za super bohaterkę. Ratowałam młodszych i pouczałam ich. Niestety marzenia nagle prysły, ponieważ wyrwała mnie Alice. Wymieniłyśmy kilka zdań, po czym położyłyśmy się spać. Następnego dnia rano wstałam wcześnie. Miałam nadzieję zobaczyć coś ciekawego. Doszłam do jeziora i usiadłam przy nim. Wstałam gwałtownie i poszłam jeszcze kawałek. Jednak po kilku minutach wróciłam do jaskini. Nagle przyszła Alice .
- Czy coś się stało?- zapytała. Zaprzeczyłam ruchem głowy.
- Nic. Byłam się przejść.- Powiedziałam.
- I jak?- Spytała mnie .
- Dobrze. Doszłam tylko do jeziora, nie dalej.- Odpowiedziałam i zaczęłam patrzyć w górę .
- Teraz będzie bardzo nudno.- Westchnęła.
- Dlaczego?
- Nie ma Silvera , ani moich dzieci .- Odpowiedziałam .
Rozmawiałyśmy do wieczora. I tak minął mi dzień. położyłyśmy się spać. Z samego rana gdy była jeszcze mgła wyszłam się przewietrzyć. Szłam i nagle zobaczyłam bardzo kolorowego motyla. Przypominał miniaturową tęczę. Postanowiłam pobawić się z nim i pobiegłam za nim w głąb lasu. Tam dogoniłam go i dotknęłam łapą. Nagle coś mnie zmusiło , żeby się odwrócić . Kiedy się odwróciłam zobaczyłam wielką piękną tęcze . Więc pobiegłam w stronę tęczy . Biegłam i biegłam , aż dotarłam do potoku gdzie widziałam znowu tego motyla .
CDN

wtorek, 6 listopada 2012

Od Xandry

Była dziś ładna pogoda poszłam z Alice na plaże .Droga była taka sama ale wydawała się nam o wiele krótsza.Gdy byliśmy już na miejscu razem z Alice usiadłam na piasku i zaczęłam z nią rozmawiać .
-Mam dla ciebie dobrą wiadomość-Powiedziałam z uśmiechem .
-Jaką ? -Spytała zaciekawiona .
-Znowu jestem znowu w ciąży . - Odparłam myśląc że już to jej mówiłam .
-Ale to chyba mi mówiłaś ?- Odpowiedziała mi Alice .
-Tak ? Nie wiedziałam .- Powiedziałam troche z dziwieniem .

<Alice dokącz >

Od Alice

Wróciłam bardzo późno . Więc odrazó się położyłam spać . Miałam wizje .
Wizja dotyczyła młodych wilków , jakiś wilk zabierał młode wilki .
Obudziłam się w nocy . Nie rozpoznałam wilka . Postanowiłam o tym wszystkim powiedzieć Miryam .
CDN

Od Nero

Wszystko przygasło, uspokoiło się. Kiedy chciałem popływać w jeziorze przy wodospadzie natknąłem się na wilczycę.
- Hej, jestem Selen. A ty to?... - spytała.
- Cześć. - powiedziałem od niechcenia. - Ja to Nero.
- Czarny? - zdziwiła się.
- Umiesz włoski? - zdziwiłem się.
- Tak trochę. Uczyłam się, ale to przerwałam i jakoś dalej nie toczyłam nauki. A ty znasz?
- Jeszcze pytasz! Moim marzeniem jest się wybrać tam, do Włoszech.
- Hm, to ładny kraj. Woda, zwierzyna, roślinność...
- Byłaś tam?
- Nie, ale wiele słyszałam. - odpowiedziała.
Po raz pierwszy rozmawiałem z wilkami ze stada, które nie są moim rodzeństwem lub rodzicami, i ta rozmowa była dla mnie przyjemna.

<Selena dokończysz?;3>

Od Xandry


Widziałam jak Mirra zdychała jak tylko zobaczyła Mack ' a . No jasne bo jest zakochana w nim . Ciekawe kiedy będą parą . Mhm...
Na pewno za kilka dni lub tygodni to Mack zauważy . No ale przecież on jest o 1 rok starszy od niej . Trochę nudno po Silver jest w szpitalu . Alice przyszła i pomogła mi sprzątać jaskinie . Ale nadal trochę obserwowałam Mirria ' m i Mack ' a .

Od Xandry

Bardzo dziś mnie bolał brzuch , nic nie jadłam tylko trochę piłam wody , ale dalej mnie bolał . Więc Silver przyszedł specjalnie dal mnie wcześniej . Ale musiał wrócić , bo coś się działo na granicy watahy . Swizz poszedł bo Alice i Charlotte . Kiedy moja siostra i córka przyszła , zabrali mnie do szpitala , żeby zbadał mnie lekarz . Kiedy tam poszliśmy spotkaliśmy Yuumey , mojego syna , ale nie mógł mi pomóc , bo nieśli na noszach Silvera więc Charlotte poszła sprawdzić co się stało . Alice poszła mnie zaprowadzić żeby mogłam się zbadać , i poszłam . Lily zrobiła mi badania USG . Potem okazało się że jestem znowu w ciąży .
< Silver , dokączy >

Od Xandry

Omówiłam się z Alice na lody i spotkaliśmy po drodze moją córkę Charlotte i poszliśmy najpierw na zakupy a potem na lody . Przez wystawę w sklepie kosmetycznym wycięliśmy Silvera który coś kupował . Przyszłam wieczorem do jaskini , a na stole był piękny obrus , święcie i kolacja . Kiedy odniosłam do sypialni zakupy wyszedł Silvera i poszliśmy jeść romantyczną kolacje i dał mi prezent .
- Do dla ciebie Xandro . - Powiedział i poszedł włączyć romantyczną muzykę .
- Dziękuje Silver . - Dał mi perfumy o zapachnie porannej rosy z róży . Potem jak zjedliśmy poszliśmy spać .

poniedziałek, 5 listopada 2012

Od Xandry


Byłam zmęczona po powrocie z pracy . Kiedy weszłam do jaskini zobaczyłam na stole karteczkę .
- Wrócę później . Silver - Tak było napisane na karteczce . Podgrzałam sobie mrożonkę i włączyłam telewizor , ale po 55 minutach nuciło mi się i wrócił akurat Silver . Potem poszłam spać .

Smoki

W towarzyszach już pojawiły się smoki!

niedziela, 4 listopada 2012

Od Okami


Był wczesny wieczór ... Spacerowałam po piasku i spotkałam Ritan'a .
- Hej - Powiedziałam do niego trochę nieśmiało .
-Hej - Odpowiedział mi .
- Pewnie trochę ci żal że nie jesteś partnerem Miryam ? - Zapytałam go .
- No trochę ... Ale pewne los tak chciał . - Odpowiedział mi trochę ze smutkiem .
A potem odleciał w kierunku watahy , bo było już ciemno . Więc poszłam trochę dłużą drogą .

Nowy konkurs - Karty!

Więcej w zakładce "Konkursy" :)

Nowość - Towarzysze!

Pojawiła się nowa zakładka :)

sobota, 3 listopada 2012

Nowy członek - Mirra!


imię: Mirra
Wiek: 3 lata
Płeć: Samica
Funkcja: Polująca
Żywioł: Powietrze
Moce: Znikanie,latanie(Bez skrzydeł),Zmienianie się w wilczego ducha(Inaczej Wcielenie ducha),Super szybkie bieganie,Teleportacja
Charakter: Miła,pomocna,inteligentna
Historia:Jej mama i tata umarli w napadzie niedziwiedzia.Ona uciekała
przed niedziwiedziami jeszcze bardzo długo.Aż dotarła do watahy
Wilków Malefica i do niej dołączyła.
Partner: Mack
Rodzina: Umarła
Właściciel:Nati20003

piątek, 2 listopada 2012

Nowość - Chat!

Pewnie jak zauważyliście - w naszej Watasze pojawił się chat :)
Proszę, aby każdy zamiast nicku używał na nim imienia swojego wilka.
Miłej zabawy z chatowaniem!

czwartek, 1 listopada 2012

Od Miryam

- Spokojnie. Nie ma się czym martwić póki co - powiedziałam do Windy Night.
Nagle poczułam wzbierający niepokój. Wyczuwanie zagrożenia było jedną z moich mocy. Poczułam huragan. Pobiegłem szybko do Forst`a, by mu o tym powiedzieć. Trzeba było ogłosić stan wyjątkowy.
- Wszyscy mają się natychmiast udać do swoich jaskiń! - powiedziałam, donośnym głosem - Jedzenia w spiżarni mamy dość, by przeczekać huragan!
Wzięłam wszystko ze spiżarni całe jedzenie. W watasze jest 38 dorosłych wilków i 8 szczeniąt, więc trzeba je było jakoś podzielić. W spiżarni było 40 saren, 30 łosi, 120 ryb, 80 zajęcy, 100 wiewiórek i 15 jeleni. Do każdej jaskini dałam co nieco tak, żeby każdy miał przynajmniej 1 sarnę, pół łosia, 3 ryby, 2 zające, 2 wiewiórki i po pół jelenia. Reszta, co została dałam szczeniakom i pobiegłam do swojej jaskini. Wszyscy już tam byli oprócz Nera. Potem jednak dobiegł.

Valixy urodziła

Jej szczeniaki to Iluveite, Cirilla i Florian! Ich profile znajdują się w "Partnerzy i potomstwo". Gratulacje :)

wtorek, 30 października 2012

Od Nero

Stałem się wreszcie dorosły. Wyszedłem na polowanie, ale nie spotkałem żadnej zwierzyny. Wróciłem więc do jamy alf. Dzisiaj miałem dostać własną jaskinię. Forst mnie do niej zaprowadził. Uporządkowałem ją i się przespałem. Kiedy się obudziłem, widziałem tylko szarość i liście poruszające się szybko w powietrzu, jednak świszczało mi w uszach. Szybko jak wiatr pobiegłem do jaskini alf
- Co to jest? - spytałem przerażony. Na szczęście Max i Kylie już tutaj byli.
- Huragan. - odpowiedział głucho Forst.

<Miryam, dokończ>

Młode Forst`a i Miryam

Szczeniaki Nero, Max i Kylie dorosły! Ich profile znajdują się w "Członkach watahy" :)

Od Windy Night

Dzisiaj dolaczylam do watahy Malefical.
Od rana zapoznywalam sie z innymi wilkami,bardzo mi sie spodobal Ritan ale on chyba lubi Miryam.
-Miryam!
-Tak?-syptala alfa.
-Bardzo ci dziekuje ze mnie przyjelas.
-Nie ma sprawy.
Gdy odeszlam zauwazylam inne wilki skradajace sie po terenie.
-Miryam widzialam inne wilki nie z watahy na naszym terenie.

Nowy członek - Windy Night!


Imię:Windy Night(przezwisko Rose)
Wiek: 3 lata
Płeć: samica
Funkcja: Bestia
Żywioł: Mrok
Moce: Hipnoza,Zamienia w kamien wzrokiem,wir dusz,tornado.
Charakter: Mila,spokojna,lojalna,troskliwa,pomocna,lagodna.
Historia: Urodzial sie w innej watsze,dlugo wedrujac od watahdo watah znalazlam ta jednyna Malefical.
Partner: zakochana w Ritanie
Rodzina: Brak
Właściciel: versalie

poniedziałek, 29 października 2012

Młode Rick`a i Selen

Szczeniaki Lily Shira stały się dorosłymi wilkami i ich profile pojawiły się w zakładce "Członkowie watahy"!

niedziela, 28 października 2012

Od Forst`a

Po miło spędzonej nocy z Miryam obudziłem się... zmęczony. Nie chciało mi się wstawać. Szczególnie, że na dworze strasznie padało. No, postarałem się i na jakieś 2-3 godziny mamy spokój z deszczem. Jednak na polowaniu byłem osłabiony, bo moje moce się wyczerpały. Upolowałem 12 karibu, 2 zające i jedynie 8 ryb. Nie byłem w nastroju. Wziąłem 2 ryby i jedno karibu, a resztę pozostawiłam w Jaskini.
Obudziłem szczeniaki i swoją partnerkę. Zjedliśmy posiłek i kiedy chcieliśmy rozprostować kości zaczęło lać.
- Psi pogoda... - mruknąłem. - Szczeniaki mają ogrom energii, jak je zmęczymy, żeby nie męczyły nas? - zaśmiałem się.
- Jakoś sobie poradzimy. - powiedziała Miryam.
Usiadła na podłodze i zaczęła się bawić z Kylie. Zatem mi pozostali Max i Niko. Nie mogło być gorzej...
Zrobili zasadzkę. Kiedy rzuciłem szczątki karibu za jaskinię Max rzucił się na moje barki i przewrócił. Wtedy Niko skoczył na moją pierś i zaczęła się ich najbardziej lubiana zabawa...

<Miryam, dokończ>

Valixy jest w ciąży!

Valixy jest w ciąży! Gratulacje! Szczeniaki urodzą się 1 listopada (informacja powinna być zamieszczona wczoraj)

Od Dagger`a

-Dagger! Jestem w ciąży! Cieszysz się?!
-Eee... no nie jestem gotowy na dzieci..
-Co?! Ale jak to?
-Myślałem, że będziemy tylko parą.
-Czyli się nie cieszysz?! Wychodzisz z domu, prawie bez uprzedzenie i się ni ciszysz?!- zaczęła płakać Valixy.
-Nie. Skarbie nie..- chciałem zachować zimną krew.
-Nie cieszysz się??!!-płakała jeszcze bardziej Valixy.
-NIE! Uspokój się. Ciesze się, ale ty nie dasz mi nic powiedzieć. Nie wyszedłem z domu bez uprzedzenia. Mówiłem "Idę na długie i niebezpieczne polowanie na terenach innej watahy.". Ale ty nie słuchałaś. Ciesze się że jesteś w ciąży, ale nie jest gotowy na więcej niż dwójkę dzieci.- powiedziałem stanowczym głosem.
-Chlip... Już dobrze. Dziękuje że mi wszystko powiedziałeś. Buźak na zgodę?
-Pewnie kruszynko.- i zaczęliśmy się całować.
-Ble- brzydził się (nie wiem dlaczego) Yuumey.

<może Okami lub Charlotte?>

sobota, 27 października 2012

Od Miryam

Szczeniaki nie źle nam dają popalić, a jest ich tylko trójka! Co by było gdybym miała 6 jak Silver i Xandra? Szczerze im współczułam. Najspokojniejszy był Max, a najmniej - Niko. To był prawdziwy diabeł! Grzeczność Kylie zależała od towarzystwa. Kiedy bawiła się z suczkami Renesme Rei była taka urocza i grzeczna, kiedy Max zabierał ją na polowanie była spokojna i opanowana, a gdy bawiła się z Nikiem wcielał się w nią demon! Po prostu zgroza! Już niedługo dorosną i się uspokoją... Oby!
Obudził mnie Forst i pokazał śniadanie, które przyniósł.
- Och, jakiś ty słodki - pocałowałam go i zaczęłam jeść. Gdy szczeniaki się wyspały znów zjadły i po chwili z nudów zaczęły swoje ulubione zabawy. Niko poszedł biegać gdzieś z Forstem, Kylie poszła się bawić z innymi szczeniętami, których pilnowały Opiekunki, a Max zaczął się bawić leniwie moim ogonem. Był taki uroczy! Wieczorem wszyscy znów wrócili do jaskini. Zjedliśmy kolację. Kylie zaczęła skakać Forstowi po brzuchu. Widać było, że jest córeczką tatusia! Niko przyszedł się do mnie troszkę poprzytulać. Wieczorem zawsze miał na to ochotę, a Max dla odmiany biegał za swoim ogonem i hasał po całej jaskini. Kiedy minęła północ szczeniaki znów zapadły w słodki sen, a ja i Forst wreszcie mieliśmy trochę czasu dla siebie...

<Forst, dokończysz?>

Od Forst`a

Miryam urodziła! Urodziła wtedy, kiedy nie mogła liczyć na mnie, kiedy mnie przy niej nie było.
Rano pobiegłem prędko na polowanie. Upolowałem 9 saren, 3 jelenie, 5 owiec, 23 króliki i 49 świeżych ryb. 1 sarnę, 3 króliki i 5 ryb wziąłem dla nas, resztę zostawiłem w naszej spiżarni, Jaskini.
Kiedy wróciłem, szczeniaki już nie spały. Jedynie Miryam nadal spała. Nakarmiłem szczeniaki i ułożyłem je spać na miękkim mchu. Jedynie Nero nie chciał spać, tylko biegać, więc szybko dałem mu wycisk na polanie. Wróciliśmy a on automatycznie runął jak suseł obok rodzeństwa.
Obudziłem wreszcie Miryam i zaprosiłem na śniadanie.

<Miryam, dokończ >

Od Valixy

Dzisiaj Dagger wybrał się na 24 godzinny spacer. Jest około 9. a ja wciąż w łóżku.
-Valixy?! Wstawaj!
-Tato, nie mogę brzuch mnie boli. Pójdę do Yuumey'a.
Kilka chwil później byłam pod drzwiami do mini gabinetu.
-Cześć siora. Wchodź.- przywitał mnie Yuuemy.
-Jak z twoim "ciachem"?
-Udawaj, że jestem zwykłą klientką.- odpowiedziałam stanowy głosem.
Zaczął mnie pytać, dotykać i stwierdził:
-Wygląda na to że...
-Tak, jestem w ciąży.- odpowiedziałam i już miałam wyjść, ale Yuumey zaciągną mnie do środka.
-Nie. Masz zapalenie żołądka. Musisz poleżeć dwa dni w łóżku i same lekko tuczące rzeczy.
Wyszłam trochę zawiedziona.
-A może mnie oszukał? Pójdę do lepszego szpitala.- Tam za to zupełnie co innego:
-Jest pani w ciąży.
Wracając Yuumey ledwo mnie dogonił:
-Valixy..pfff... pomyliłem się. Jesteś w ciąży.
Teraz na prawdę byłam szczęśliwa ponad swoje możliwości!
Oglądam się do tyłu i kogo widzę? Dagger'a!
-Dagger! Jestem w ciąży! Cieszysz się?!
-Eee... no nie jestem gotowy na dzieci..

<dokończysz Dagger>

Od Valixy

Poleciałam ponad chmury, i nagle rozległ się straszny ryk. Pomyślałam, że co się stało Daggerowi, więc szybko zleciałam na dół. Zobaczyłam Dagger'a stojącego na skraju wzgórza. Jakiś stwór próbował go strącić. Nie było czasu na myślenie. Od razu przeszłam do działania.
-Dagger! Uciekaj dołem! Ja go od gonie!- krzyczałam w niebo głosy..
-Valixy?
-Tak, to ja! Rób jak mówię, albo zaraz zginiesz!
Dagger sprytnie przeszedł pod stworem i zaczął uciekać.
-Czekaj! Pomożesz mi!
Wrócił i oboje użyliśmy magi żeby go pokonać.
(...)
Leżymy już bezpieczni z Daggerem na łące i rozmawiamy.
-Valixy?
-Tak, Dagger?
-Czy zostaniesz moją partnerką?
-Pewnie!- powiedziałam i rzuciłam mu się w ramiona. Potem poszliśmy do mojej rodzinnej jaskini.
-Mamo. Tato. Siostry, bracia. Chcę wam kogoś przedstawić. Wchodź Dagger.
-Dzień dobry. Jestem Dagger. Nie będą państwo źli jeśli zostanę partnerem Valixy?
Okami i Charlotte zaczęły płakać i mi gratulować, a chłopaki patrzeli na mnie zdziwieni.
-Witam w rodzinie!- powiedział mój tata po chwili namysłu.
Byłam taka szczęśliwa, że aż zaczęłam całować jak szalona Dagger'a. Widać było, że jest zawstydzony.
-Vaixy...Może zrobimy do lepiej na osobności.- szepnął mi do ucha Dagger.
Nagle cała zaczerwieniałam i poszliśmy z Daggerem spać.

Od Dagger`a

Jestem tu nowy, więc muszę kogoś poznać. Nie, NIE znoszę samotności. Udaję się do lasu oczywiście. Idą wpada ma piękną wilczycę.
-Przepraszam. Moja wina, jestem dzisiaj nie w sosie.- powiedziała anielskim głosem.
-Ja..ja jestem Dagger.
-Valixy. Miło Cię poznać, masz bardzo ładne futerko.- przedstawiła się i odleciała w chmury. Kiedy już była daleko powiedziałem sam do siebie:
-Futerko? Jaka ona piękna..
Nagle słyszę jakiegoś wilka za sobą.
-Kto piękny?- przemówił gruby głos.
-Valixy...- odpowiedziałem nie pewnie.
-Moja siostra?! Widać że się zakochałeś.- zaśmiał się i gdzieś odszedł.
Czułem się znowu samotny. Powędrowałem gdzieś i nagle...

<Dokończ Valixy >


Nowy członek - Dagger!


Imię: Dagger
Wiek: 2,5 lata
Płeć: Samiec
Funkcja: Medyk
Żywioł: Natura
Moce: Związane z naturą
Charakter: spokojny, szczery, opiekńczy
Historia: Urodziłem się pod wielki dębem z znakiem Myśliwego. Kochałem samotne wyprawy do lasu i na łąkę, lecz trzymałem to w tajemnicy. Kiedyś zbłądziłem i dotarłem tu.
Partner: Valixy
Rodzina: córki - Iluveite i Cirila, syn - Florian
Właściciel: malina:)

Szczeniaki Silver`a i Xandry!

Szczeniaki SIlver`a i Xandry: Kazu, Yuumey, Swizz, Charlotte, Valixy i Okami dorosły! Ich profile znajdują się w "Członkach watahy"!

piątek, 26 października 2012

Od Mack`a

Gdy stałe nie wiedziałem co mam teraz robić więc posłem do lasu i tam zobaczyłem jakiegoś wilka ale doglądnie nie widziałem bo byłem daleko , więc podszedłem bliżej żeby zobaczyć ale wilk zaczął ociekać , a ja go gonić . Ale coś mnie wydrążyło z równowagi i potknąłem się .Ku moim oczom pokazała się wilczyca . I pomogła mi stać .
-My chyba jeszcze się nie znamy ? Jestem Mack . A ty ?- zapytałem .
-jestem Venus .Należysz do watahy Malefica ? - zapytała mnie z nie pokojem (pewnie pomyślała że jakiś inny wilk targnął na teren watahy ).
-Tak . A co ty tu robisz , przecież na tą cześć nie wolno to jest teren innej watahy! - zapytałem jej z odrazą .
-A co ty tu robisz?- odpowiedziała pytaniem na pytaniem .
-Dobra nikt się nie dowie . Idźmy do watahy .- odpowiedziałem.
-Dobra .-I poszliśmy do jaskini watahy bo była kolacja . Po kolacji odprowadziłem Venus do jaskini , i poszedłem do swojej jaskini , długo nie mogłem spać po myślałem o Venus i... Chyba się zakochałem w Venus

czwartek, 25 października 2012

Od Silver`a

Jesteśmy w drodze na plaże. Okami dzielnie macha skrzydłami, Valixy używa magii, a Yuumey, Kazu, Swizz i Charlotte idą na piechotę.
(.....)
Na plaży jest mało ludzi więc zajmujemy najlepsze miejsca. Xandra i Alice opalają się i czytają czasopisma i od czasu do czas patrzą co u małych.
-Xandra, idź z dzieciakami do wody. Ja nie mogę. Dzisiaj jest porządnie rozgrzany.
-Mhhhh. Już idę. Dzieciaki! Chodzicie do wody!
Usłyszeli wszyscy oprócz Valixy i Okami. Okami rzuca siostrą o piasek, a Valixy ją dusi. Niestety muszę przerwać tę "zabawę".
-Okami i Valixy!!!!
-Tak, tatusiu?- odpowiedziały prawie jednocześnie.
-Macie się uspokoić! Zachowujecie się jak jakieś dzieci wojny! Co to za zabawy?! Duszenie siostry i rzucanie ją o piasek?!!
-Ale my tylko...- zaczęła Okami
-My tylko się bawimy w walkę Ciebie z Xandrą jak już się rozwiedziecie.- dokończyła zawsze pewna siebie Valixy.
-Co słucham?! Do domu! Ale juuuuuż!!!
-Co tu się wyprawia Silver?- pyta zaspana Xandra.
Opowiadam jej co się stało, a ona wybucha śmiechem.
-I ty w to uwierzyłeś? One tylko ćwicząc umiejętności! Ale muszę wracać, bo Yuumey poszła na głęboką wodę.
Robi się wieczór i całą rodziną wracamy do domu.

środa, 24 października 2012

Od Xandry

Gdy stałam zauważyłam że na dworze jest ciepło . Jak stał Silver ...
-Kochanie dziś jest taki słoneczny dzień , może pójdziemy z ,małymi na plaże niech zobaczą trochę świata ! - zapytałam go .
-No ... Dobrze , ale pot warunkiem że twoja siostra pójdzie , możemy sobie nie poradzić , będom chciały wszystko zobaczyć a szczególnie Okami .-odpowiedział . Gdy maluchy stały ja poszłam do Alice , a Silver opiekował się szczeniakami . Byłam plisko jaskini Alice , a ta już wyszła mnie przywitać .
-Cześć  Xandra ! - i podeszła bliżej mnie u przytuliła mnie.
-Cześć Alice ! Czy pójdziesz ze mną , Silverem i szczeniakami na spacer na plaże ?-zapytałam ją .
-Dobrze . - odpowiedziała . I razem wróciliśmy do jaskini gdy wróciliśmy Silver był już godowy i szczeniaki .  Więc poszliśmy przez łąkę , a potem na plaże .
<Silver dokończysz >

wtorek, 23 października 2012

Od Ifus

Chciałam poznać kogoś z watahy. Zauważyłam Ramzesa lecz on był zapatrzony w Elenę. No cóż ... Pobiegłam gdzie indziej. Przypadkowo trafiłam na dosyć dużego wilka.
-Przepraszam, zamyśliłam się!
-Nic się nie stało, jestem Clawd.
-A ja Ifus.
-Muszę już iść.
-Pa!
Muszę poznać też innych...

Miryam urodziła

Alfa urodziła 3 szczeniaków! Ich profile są w zakładce "Pary i potomstwo"! :)

Renesme Reia urodziła

Gratulacje! Urodziła ona 5 szczeniaków! Ich profile są w zakładce "Pary i Potomstwo"

Od Renesme Rei

Na dzisiejszy dzień miałam datę porodu , wszystko było przygotowane dla szczeniaków . Akcja porodowa się zaczęła Newton cały czas był przy mnie . Urodziłam 5 szczeniaków . 4 dziewczynki i jednego chłopca . Newton cieszył się że ma przynajmniej jednego syna . Po porodzie dzieci były bardzo głodne Newton przygotował im zupę

Od Ramzesa


Pewnego dnia... Stałem dziś o 05.00 rano bo jestem polujący więc musiałem iść na polowanie . Poszedłem z Oraz-em na polowanie , upolowaliśmy dwa duże jelenie , sześć dzików dorosłych i osiem małych dzików dla maluchów . Gdy zjadła wataha poszedłem na spacer na łąkę . Na łące widziałem Xandre z Silverem i ich pociechami . Nagle mój świat runął . Bardzo chciałem mieć swoją wybrankę jak Forst , Rick , Newton i Silver . Nagle przed moimi oczami ukazała się Elena . Szczeka mi opadła
Widziałem że ona zacięła się śmiać . Chciałem do niej podejść i zagadać ale ona odleciała . Zrobiło już się ciemno , więc wróciłem do swojej jaskini , zjadłem kolacje i poszedłem spać . Przed snem rozmyślałem nad tym czy zapytać Elenę o zgodę byća moją dziewczyną .

Nowy członek - Ifus!


Imię: Ifus
Wiek: 3 Lata
Płeć: Samica
Funkcja: Szpieg
Żywioł: Woda
Moce: Niewidzialność, teleportacja, czytanie w myślach.
Charakter: Wesoła, szalona, miła, opiekuńcza, odważna.
Historia:
Kiedy miała 2 lata została porwana, ale szczęśliwym trafem uciekła i dryfowała na tratwie po wodzie. Pewnego dnia była okropna burza.
Kiedy się skończyła morze wyrzuciłą ją na brzeg. Odzyskała przytomność po paru dniach. Zaczęła szukać nowego domu i go znalazła w tej watasze.
Partner: Szuka
Rodzina: Kuzynka - Elena
Właściciel: Who

Nowy członek - Ramzes!


Imię:Ramzes
Wiek:3 lata
Płeć: Samiec
Funkcja: Polujący
Żywioł: Natura
Moce: mam takie moce jakie mają wilki natury
Charakter: Odwarzny , silny , zwinny , wierny , zawsze dotrzymuje słowa , lekko ryzykant
Historia: Nie wiem z kąd jestem , nie wiem jak się znalazłem w watahie , ale jedno dla mnie jest najważniejsze że wżyje i jestem w watahie.
Partner: Brak , szuka
Rodzina: Brak
Właściciel: rango 44

poniedziałek, 22 października 2012

Od Rick`a

Obudziłem się rano. Wszyscy jeszcze spali, więc postanowiłem iż przygotuję śniadanie niespodziankę. Poszedłem do lasu i upolowałem co nie co. Pogoda była świetna więc postanowiłem, że zrobimy małą wycieczkę do lasu. Poszedłem do jaskni, a tam już nikt nie spał
-Dzieci idziemy nad łąkę i potok. Pozdwiedzacie trochę. -powidziałem.
Dzieci zaczęły się tak cieszyć. Więc zjedliśmy śniadanie i ruszyliśmy najpierw nad łąkę. Dzieci biegały, a ja i Selen usiedliśmy na łące.
-Gdzie byłeś rano?- zapytała mnie
-Na polowaniu. Chciałem przygotować śniadanie.
Potem poszliśmy nad potok.
Gdy wracaliśmy z potoku wszyscy byli już głodni. Więc powiedziałem:
- Jak wrócimy do domu to coś przygotujemy.
Były wyścigi do domu. Nagle Shira bięgnąc potknęła się. Złamała łąpkę. Zaczęłą płakać. Do domu zaniosłem ją w pysku. Potem leżała do końca dnia.

Od Selen


Wiele się w tym tygodniu wydarzyło, gdyż urodziły mi się bliźniaczki, ja i Rick zostaliśmy parą i jeszcze zostaliśmy parą beta.
Obudziłam się wcześnie rano.Myślałam czy nie wsatć i pójść coś upolować. Gdy nagle zauważyłam, że jaskini nie było Rick`a. Było cicho, gdyż dzieci jeszcze spały.Nagle Lilly zerwała sie i powiedziała:
-Gdzie tata?
- Nie wiem.-odpowiedziałam jej.
Zaczęły się coś przeciągać, gdy nagle Shira zaszlochała:
-Jestem głodna mamo.
Nie wiedziałam co mam odpowiedzieć.
Nagle Rick wszedł do jaskini.
-Dzieci idziemy nad łąkę i potok. Pozdwiedzacie trochę. -powidział.
Dzieci zaczęły się tak cieszyć. Więc zjedliśmy śniadanie i ruszyliśmy najpierw nad łąkę. Dzieci biegały, a ja i Rick usiedliśmy na łące.
-Gdzie byłeś rano?- zapytałam
-Na polowaniu. Chciałem przygotować śniadanie.
Potem poszliśmy nad potok.Świetnie się bawiłam

Od Xandry

-Już?! Z dziećmi ten czas szybko leci...- powiedział Silver .
-Kochanie? - zapytałam go z nie pokojem ,
-Co się stało ? -odpowiedział też z nie pokojem ,
-A gdzie jest Okami ?- zapytałam go z nie pewnościom ,Silver odwrócił się  z nie pokojem .
-Była w łóżeczku ! -odpowiedział mi .Nagle coś mokrego mi spadło na głowę .
-Okami ! - wykrzyczał na całą jaskinie że reszta obudziła się i zaczęła płakać .
-No i się obudziły .- powiedziałam łagodnym głosem .Silver poszedł uspokoić szczeniaki , a ja ściągnęłam  Okami na ziemie .
-Charlotte nie chce się uspokoić , co mam robić? - zapytał mnie .
-Daj jej pudelek z mlekiem .- odpowiedziałam .I Silver dał jej pudelkę z mlekiem , Charlotte uspokoiła się , ale za to Okami chciała ciągle latać po jaskini zamiast  spać jak reszta rodzeństwa . Po kilku godzinach Okami poszła spać .Ja i Silver byliśmy zmęczeni więc poszliśmy spać .

Od Newtona

Byłem taki szczęśliwy że Reia jest w ciąży , dbałem o nią jak najbardziej mogłem . Nie mogę doczekać się już naszych szczeniaków . Ciekawe co wyjdzie z połączenia przeciwności - światła i mroku . CO będzie to będzie damy radę

Od Renesme Rei

Byłam w ciąży , bardzo lubię szczeniaki ale bałam się że nie poradzę sobie i oczywiście nie wiem ile szczeniaków urodzę . Newton bardzo się mną opiekuje , codziennie przygotowuje mi jedzenie . Do spania zawsze układa posłanie z mchu przykryte skórami . Zaczynamy gromadzić w małym schowku jedzenie . Nie wiadomo ile dzieci urodzę i jak będzie trzeba się nimi zajmować więc dla tego gromadzimy owoce , warzywa , zioła , mięso , wodę pitną . Mam nadzieję że sobie poradzimy .

Od Clawd`a

Był piękny porannek. Z daleka było słychać cichy śpiew ptaków.
Byłem nowy w watasze więc wypadałoby kogoś poznać...
Lecz nie wiedziałem gdzie mogę kogoś spotkać. Usiadłem gdzieś na polanie i szukałem wzrokiem kogoś do zapoznania. Lubiłem kiedy było przy mnie dużo osób. Kiedy jestem samotny czuję się źle.

Nowy członek - Clawd!


Imię: Clawd
Wiek: 3 Lata
Płeć: Samiec
Funkcja: Nauczyciel Żywiołu
Żywioł: Mrok
Moce: Hipnoza, moc kontrolowania uczuć.
Charakter: Spokojny, cichy, lekko nieśmiały, czasami agresywny, tajemniczy.
Historia:
Urodziłem się w mrocznej jaskini. Nigdy nie poznałem rodziców, ale za to miałem starszą siostrę. Lez pewnego dnia wyruszyła w poszukiwaniu zdobyczy i zaginęła. Krążą plotki że została porwana
i nadal gdzieś żyje.
Partner: Szuka
Rodzina: Brak
Właściciel: Who

Para Beta

Ponieważ od kilku dni cały czas napływają do mnie wiadomości z zapytaniem, kto będzie Betą. Otóż Parą Beta zostają Rick i Selen. Gratuluję :)

Od Silver`a

Dzisiaj to JA zostaje z dzieciakami. Ja nie wiem jak to się robi!
-Slivi. To jest lista rzeczy które mogą się zdarzyć i obok s..
-Wiem, kochanie. Nie zawracaj sobie głowy. Poradzę sobie.
-No nie wiem. Uważaj na Okamię, będzie latać po suficie i Valixy będzie...
-No wiem. Idź już, skarbie.
-Hmm. No dobrze. Do wieczoru!
Ja tylko Xandra wyszła Charlotte zaczęła płakać, z reszta rozeszła się po jaskini. Najpierw zająłem się Valixy. Spokojnie siedziała w sypialni i kolorowała kolorowanki. Dobra, jedna się uspokoiła, jeszcze piątka. Teraz Swizz. On leżał grzecznie w łóżeczku i słodko chrapał. Kolejnego odhaczamy. Teraz Yuumey. Ona jak zwykle biega w tą i z powrotem. Próbuję techniki „Kiełbaska”. Zadziałała (zdziwił bym się gdyby NIE zadziałała) i Yuumey przyłączyła się do Vixi. Jeszcze dwójka : Kazu i Charlotte. Charlotte wciąż płakała. Dałem jej smoczek, ale wypluła. Trochę pokrzyczałem i od razu wsadziła sobie smoczek do pyszczka. A Kazu.. no właśnie. Gdzie jest Kazu?! Szukam go wszędzie, nawet pod lampą a tam NICOŚĆ! Jeszcze raz zaglądam do sypialni. Ku mojemu zdziwieniu wszyscy leżeli w łóżeczkach i grzecznie chrapali. Wchodzi Xandra.
-Co to wcześnie?
-Jak wcześnie? Jest po 19, skarbie.- podeszła i dała mi buziaka.
-Już?! Z dziećmi ten czas szybko leci...

CD. Xandra

Nowy członek - King!


Imię : King
Wiek: 3 lata
Płeć: Samiec
Funkcja: Nauczyciel żywiołu
Żywioł: Mrok
Moce: Zmienia pogodę , jest szybki i silny .
Charakter: Zwinny , odwarzny , zabawny , ryzykant , silny , wierny , lubi szczeniaki
Historia:Pochoce z bardzo starej watahy . Moja rodzina zagineła 2 lata temu .Wataha została zniszczona przez ludzi , więc szukałem watahy . I w koncu znalazłem .
Partner: Zakochany w Alice
Rodzina: Brak
Właściciel: black whit

Nowy członek - Oraz!


Imię: Oraz
Wiek: 3lata
Płeć: Samiec
Funkcja:Polujący
Żywioł: Natura
Moce: Sprawia że rośliny szybciej rosną , przywiduje pogodę , zamienia przeciwnika w kamień .
Charakter: Szybki , silny , zwinny , zabawny , ryzykant , odwarzny , wierny
Historia: Już jako mały szczeniak byłem ryzykantem , matka zawsze mi mówiła że doigram się . No i tak się stało , pobiłem się z wilkiem który okazało się był synem pary Alfa , to jeszcze nic , ale ta para Alfa była w tej watachie co ja i ca to wygnano .
Partner:Venus
Rodzina: Nie wiem gdzie jest moja rodzina .
Właściciel: wars 22

Nowy członek - Elena!


Imię:Elena
Wiek: 3 lata
Płeć: Samica
Funkcja: Dyplomatka
Żywioł: Powietrze
Moce: Moce ? Jestem wilkiem magicznym i mam takie same jak wilki powietrza
Charakter: Miła , troszkę zwariowana ,sympatyczna , zabawna , odwarzna , zwinna
Historia: Jestem potomkiem pary Alfy .Moja cała rodzina została zamordowana dla piór ( MOJA RODZINA MIAŁA SKRZYDŁA) . Tylko ja się uratowałam .Szukałam watahy i znalazłam .
Partner: Brak , szuka
Rodzina: Kuzynka - Ifus
Właściciel: super Olka

niedziela, 21 października 2012

Nowy członek - Kari!


Imię: Kari
Wiek:3 lata
Płeć:Samica
Funkcja:Opiekunka szczeniąt
Żywioł:Światło
Moce: Czytanie w myślach , panowanie nad pogodą , w czasie jogi lata.
Charakter: Miła , bardzo lubi szczeniaki, sympatyczna , zabawna
Historia:Moja rodzina znajduje się w Czechaw . Przyjechałam tu żeby odpocząć . Ale nie mogłam już wrócić po w Czewachw odbywa się wojna .
Partner:Nick
Rodzina:Cała w Czewachw.
Właściciel: barbi 1

Od Miryam

Właśnie odpoczywałam w jaskini, kiedy weszli Newton i Renesme
-Witaj Alfo . - ukłonili się
-Co się stało że przychodzicie do mnie ?- zapytałam, uśmiechając się ciepło.
-Mam ciągłe skurcze i bóle brzucha . Mogła byś powiedzieć co mi jest ?- zapytała Renesme.
Podeszłam do niej. Zaczęłam dotykać ją po brzuchu. Poczułam jakieś stwardnienia i kopnięcia.
- Oh, nie masz się czym martwić! - zapewniłam ją - Jesteś w ciąży! Tak poza tym nic Ci nie dolega...
- W ciąży? - zapytała zszokowana.
- Zgadza się.
- Dziękujemy. Do widzenia - powiedzieli i wyszli. Potem słyszałam wycie radości należące do Newtona.

Selen urodziła

Selen urodziła bliźniaki! Ich profile są w zakładce "Pary i Potomstwo"! Gratulacje :)

Xandra urodziła

Xandra urodziła 6 szczeniaków! Ich profile są umieszczone w "Pary i Potomstwo"! Gratulacje :)

sobota, 20 października 2012

Od Selen

Następnego ranka poszłam naładować swój klejnot. Następnie poszłam na łąkę, bo tam umówiłam się z Ricki`em.
-Hej-powiedziałam.
-Hej. Co tam?
-A w sumie nic, ale... Chcę pogadać- powiedziałam
-O czym?
-No bo wiesz... Chciałam ci powiedzieć, tylko mi nie przerywaj! Byłam u lekarza i okazało się, że jestem w ciąży.- powiedziałam
-Naprawdę?Tak się cieszę.
I przytulił mnie. Myślałam, że będzie gorzej.
-To teraz zamieszkasz u mnie?- zaproponował.
-Oczywiście!- ucieszyłam się

Od Renesme Rei

Spędziłam cały dzień , dosłownie cały dzień z Newtonem . Noc była szczególnie ciekawa . Na drugi dzień obudziłam się z ogromnymi skurczami . Newton spał obok mnie kiedy tylko się obudził zapytał
- Przez jeden dzień pokochałem Cię , zostaniesz moją partnerką ?
Nie wiedziałam co odpowiedzieć , ale ja też go pokochałam .
-Tak . Odpowiedziałam z uśmiechem . Po czym zwinęłam się z bólu .
-Co ci jest ? Newton zapytał nagle .
-Nie wiem . Mam straszne bóle i skurcze brzucha .
-Może jesteś głodna , zaczekaj przyniosę coś do jedzenia . Nie zdążyłam odpowiedzieć kiedy Newton znikł . Po 10 min wrócił z Sarną i ziołami . Szybko przygotował posiłek i mi go podał . Zjedliśmy razem , porozmawialiśmy trochę . Znowu miałam skurcze
-Nie wiem co się dzieje . Powiedziałam zaniepokojona .
-Może chodźmy do alfy . Ona na pewno będzie wiedziała o co chodzi .
-Dobrze .
Poszliśmy nie mogłam iść szybko . Doszliśmy do Jaskini .
-Witaj Alfo . Ukłoniliśmy się nie mogłam ukłonić się nisko .
-Co się stało że przychodzicie do mnie ?
-Mam ciągłe skurcze i bóle brzucha . Mogła byś powiedzieć co mi jest ?


<Miryam , dokończysz ? >

Od Miryam

- Coś się stało? - zapytałam zaniepokojona
- Jesteś w ciąży. - powiedział Forst poważnie.
- W ciąży? To cudownie! - zawołałam i rzuciłam mu się na szyję.
Z jednej strony się cieszyłam. Będę mieć szczeniaczki! I to z moim ukochanym! Takie malutkie i słodkie... Ale z drugiej... Jak się zajmę watahą? A jeśli coś się stanie? Jeśli coś pójdzie nie tak?
- A ty co o tym sądzisz? -zapytałam Forst`a.
- Cieszę się. - powiedział po chwili - Oczywiście, że się cieszę.
Uśmiechnął się szeroko. Potem poszłam pomedytować do Świątyni Lei, by poprosić ją o pomyślny poród i zdrowe szczenięta.
Po godzinie poszliśmy z Forst`em się przespacerować.

Od Forst`a

W jaskini alf spędziłem z Miryam upojną noc. Rano czułem się bosko, więc kiedy wilczyca jeszcze spała ja poszedłem na polowanie i upolowałem nam dwie sarny. Zebrałem kilka ziół i podgrzybki czarne, zrobiłem sos mieląc jej i dodając wody. Wszystko było gotowe kilka minut przed obudzeniem się Miryam.
- Co to? - spytała, jakby nadal spała.
- Śniadanie dla królewny. - pocałowałem ją lekko. Zabraliśmy się do jedzenia.
- Po co znowu te sałatki? Wiesz, że nie za bardzo to lubię. - powiedziała z ironią.
- Oj, musisz się dobrze odżywiać. - powiedziałem i podsunąłem jej jeszcze, czasem lubię ją drażnić. Wilczyca zawarczała, a ja się zaśmiałem.
- Myślałem, że jesteś potulna jak baranek, dobrze, że mi udowodniłaś że to nie prawda - zaśmiałem się. Nagle Miryam skuliła się i zajęczała.
- Co jest? - podbiegłem do niej.
- Nic, po prostu boli.
- Jak nic? Chodź - poleciłem jej iść za sobą. - Połóż się na mchu.
Jestem wilkiem Natury, ona z resztą też, ale sama nie może siebie ocenić. Przyłożyłem jej łapę do gardła, czoła, nosa, płuc, serca a potem brzucha. Tam usłyszałem szum i jakby ciche bicie końskich kopyt.
- Coś się stało?
- Jesteś w ciąży. - powiedziałem poważnie.

<Miryam, dokończ>

Od Miryam

Zaprowadziłam Forst`a do naszej jaskini. Powoli zaczęłam mu wszystko objaśniać.
- Musimy dbać o wszystkie wilki i o to by dobrze sprawowały swoje funkcje. Musimy pamiętać by każdy z nich regularnie doładowywał swój kryształ. Musimy też dbać o to, by każdy miał, co włożyć do pyska. Zapoznawać ze sobą wilki. Rozmawiać z nowymi. Dbać o ich bezpieczeństwo. No i potem zadbać o to by szczenięta były szkolone... Wszystko jasne?
- Tak, chyba tak. To może pójdziemy zapolować? - zaproponował
Kiwnęłam głową z uśmiechem i wybiegliśmy z jaskini. Wbiegliśmy do lasu. Oboje, dzięki swym mocom Natury, wyczuliśmy stado Karibu. Pobiegliśmy w tamtą stronę.
- Z mocami czy bez? - zapytałam. Miałam na myśli polowanie.
- Hmm... Z. Tak jest ciekawiej - powiedział podekscytowany. Kiwnęłam głową, a on podpalił granice polany, gdzie stały Karibu. Są w pułapce! Wbiegliśmy na polanę. Oszczędzę sobie szczegółów. Po polowaniu mieliśmy około 20 sztuk Karibu. Mocami powietrza zaniosłam je do Jaskini, gdzie trzymamy zapasy. Każdy będzie mógł sobie stamtąd brać zwierzęta.
Potem poszliśmy do jaskini i zajęliśmy się sobą... Później zasnęliśmy.

<Forst, dokończysz? :D>

Od Alice

Nadszedł kolejny piękny dzień . Wszyscy spędzali czas na świerzym powietrzu . Ja czekałam na Jacoba , wkoncó wyszedł z jaskini i podbiegł do mnie .
- Cześć - przywitał się
- Hey
- To co robimy - zapytała
- Oprowadzę cie po terenie watahy i powiek ci kto jest kim oki ?
- Brzmi nieźle
- To jest Forst i Miryam sa para alfa , a tam jets Silver i Xandra sa terz para i spodziewaj sie szczeniakow , Rick i Selen terz para , i reszta watahy Glimmer , Anastasia , Hope , Moon , Nick , Venus , Mack , Ritan , Renesme Reia i jete jeszce nowy Newton .
- Durzo tego ale mam dobra pamiec
Zasmialam sie
- To teraz oprowadzę cie po terenie watahy
- Oki

< Jacob dokończysz ? >

Od Newton`a

Byłem nowy w watasze nie wiedziałem gdzie co jest.Postanowiłem się przejść .Przdechodziłem obok świątyń Leus,Lea,Lignis,Laqua,Lerra,Laero no i wreszcie Lux , chciałem zobaczyć jak wygąda ostatnia swiątynia poswięcona Bogowi Lacigo . Podszedłem tam i obejrzałem się na światynię . Była bardzo ładnie zbudowana . Obejżałem wszytkie swiątynie i udałem się w drogę powrotną do domu , po drodze upolowałem całkiem dużą Kozicę Górską . Na obiad postanowiłem przyrządzić ją z warzywami . Czułem się obserwowany za każdym razem kiedy się odwracałem nikogo nie było aż wreszcie kiedy obejzałem się ostatni raz zauważyłem piękną Czarną wilczycę . Miała różowe pasma sierści . Podeszła do mnie szybko
- Hej jestem Renesme Reia . Wole kiedy mówi się do Mnie Reia .Obeszła mnie do okoła wąchając na koniec zaczęła bawic sie moim ogonem .
-Witaj jestem Newton , jestem nowym wilkiem w watasze .
- Niedawno też byłam nowa . Powiedziała z uśmiechem .
-Skąd wracasz ?
-Wracam z treningu , tylko 10 odrapanych z kory drzew . Wzniosła oczy ku górze i wskoczyła na drzewo , szybko wróciła z małym gniazdem w którym było 7 nakrapianych jajek .
- Jezeli wracasz z treningu to jakiego jesteś żywiołu i jaką masz funkcję ?
-Jestem Mroczną wilczycą , pełnię funkcję Morderczyni . Ale jeżeli nic nie będzie mi przeszadzało nic nie zrobię .
- Ja jestem wilkiem Natury , jestem harmonistą .
-Widzę to .
-Jak ? Zapytałem zdziwiwony .
-Potrafię czytać w myślach , poza tym nie trudno się domyślić po amulecie jaki masz i po . . . . pięknych zielonych oczach . Odpowiedziała wpatrując się w nie .
-Dziękuję . Może miała byś ochotę na obiad ze mną ?
-Hmmm , czemu nie .
-Wiec chodźmy .
Szliśmy wolnych chodem ok.25 min .
-Tu mieszkam. Pokazałem łapą zieloną jasninię , w środku namalowane były zwierzęta leśne oraz ptactwo , duża ilość roślin .
-Podoba mi się twoja jaskinia . Powiedziała z uśmiechem .
-Dziękuję . Rozgość się .
Reia poszła w głąb jaskini . Wróciła szybko .
-Zaraz kończę obiad .
-Ok . Usiadła na ziemi .
-Zaczekaj rozłożę skóry . Przesunęłem kamień i wyjęłem 3 ciepłe skóry .
-Mogła byś ?
-Jasne . Reia Podniosła się a ja ułożyłem skóry .
-Dzięuję . Powiedziała patrząc mi w oczy .
-Nie ma za co , już niosę obiad . Przyniosłem Kozicę i wodę .
-Smacznego .
Zjedliśmy wspólnie obiad .
-Może poszlibyśmy do Gaju ? Zapytała zaciekawiona .
-To dobry pomysł chodźmy .
Posprzątaliśmy po obiedzie i wyszliśmy . Reia prowadziła rozmawialiśmy długo przez całą drogę .
-To tu . Reia Pokazała łapą .
-Magicznie tu .
-Wiem, dla tego lubię tu przychodzić .
Połozyliśmy sie koło siebie . Po woli przysuwałem się do Rei , widziała to nie reagowała . Objąłem ją łapami , przysunęła się do mnie . Zaczeliśmy się całować . Nie mówiliśmy nic . Trwało to długo . Przesliśy do konkretów .spędziliśmy noc po gwiazdami .
Newton