Gdy z Rick odprowadził mnie do jaskini jeszcze satliśmy przed nią i
gadaliśmy dość długi czas kiedy powedział, że musi iść było mi trochę
żal po lubię z nim rozmawiać i ogólnie spędzać czas.
-Idę- powiedział.
Nie zastanawiając się dłużej pocałowałam go.On na to uśmiechnął się i powiedział:
-No to narazie! Widzimy się jutro!
- Pa! Mam nadzieję.
I poszedł ja po tym wydarzeniu położyłam się spać, ale nie mogłam i tak
zasnąć, bo cały czas myślałam o nim. " Czy to tylko zauroczenie?"
Zadawałam sobie to pytanie. Gdy rano wsatłam posząłm na łąkę. Widziałam
troche nowych wilków, a ja bardzo chętnie zawieram przyjaźnie. Gdy już
chciałam do jednego podejść pszyszedł Rick.
-Hej- przytuliłam go
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz