wtorek, 16 października 2012

Od Miryam

Kiedy oprowadzałam Forst`a, on nagle zanurkował do strumienia. Wyszedł z trzema kwiatami. Podszedł do mnie, ukłonił się i podarował mi kwiaty. Powąchałam je i powiedziałam:
- Ale one pięknie pachną!
- Wiadomo - zaśmiał się. - Podobnie jak ty. Wiem, że to nie był duży komplement, ale nigdy ich nikomu nie mówiłem, nie wiem teraz jak to robić.
Zaskoczył mnie. Był to dość niespotykany komplement, ale miły... Zresztą... Co tu dużo gadać! Chyba każda wilczyca lubi komplementy.
- Dziękuję - uśmiechnęłam się promienni i zatrzepotałam rzęsami. Poszliśmy dalej. Pokazałam mu już las, świątynie i strumień, więc teraz przyszedł czas na naszą piękną łąkę z jeziorem.
Kiedy weszliśmy, czuć było zapach kwiatów. Wdychałam tę przyjemną woń i rozmawiałam z tym uroczym wilkiem. Zobaczyłam grupę dmuchawców.
- Może się przebiegniemy, co? - zaproponowałam.
Kiwnął głową z uśmiechem. Pognaliśmy w stronę dmuchawców i wpadliśmy do nich z impetem. Po chwili wszędzie latały białe puszki, a my śmialiśmy się wniebogłosy. Po kilku minutach takiej zabawy, położyliśmy się zasapani. Leżeliśmy tak obok siebie, patrzyliśmy na łąkę i zachodzące Słońce...
Nic nie mówiliśmy. Nie było takiej potrzeby. Po godzinie takiego leżenia przypomniałam sobie o obowiązkach. Jesteś Alfą! Pobudka!
Wstałam, on też się zerwał.
- Muszę iść - powiedziałam - obowiązki.
- Jasne - odpowiedział i się uśmiechnął - Do zobaczenia.
- Do zobaczenia - też się uśmiechnęłam i poszłam do mojej jaskini, by zająć się obowiązkami.

<Forst, dokończ>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz