wtorek, 16 października 2012

Od Forst`a

Właśnie leżałem przed moją jaskinią i prawie zasypiałem z nudów, kiedy podeszła do mnie biało-złota wilczyca.
- Cześć - powiedziała z uśmiechem. Zmierzyłem ją spojrzeniem od góry do dołu. Była piękna.
- Cześć - odpowiedziałem - My się chyba nie znamy. Jestem Forst.
- Znamy. Dołączyłeś do mojej watahy - zaśmiała się - Miryam jestem.
- Alfa? Hmmm... Fajnie - powiedziałem po chwili.
- Jesteś Wilkiem Natury, tak?
Kiwnąłem głową.
- Lerra... - szepnęła. Na samo wspomnienie imienia Boga Natury ciarki przeszł mi po całym ciele.
- Taaa...
- Oprowadzić Cię? -zapytała.
- Czemu nie? - uśmiechnąłem się. Chciałem spędzić z tą piękną wilczycą jak najwięcej czasu.
Miryam pokazała mi las, świątynię Lerry, jezioro i zaprowadziła mnie nad potok. Przez cały czas rozmawialiśmy.
Kiedy już zobaczyłem potok rozpoznałem piękny zapach ; zapach kwiatu wodno-lądowego o nazwie terra dot, a słynie z tego, że daje się te kwiaty ukochanym.
Bez słowa zanurkowałem do strumienia i wyszedłem trzymając w pysku trzy takie kwiaty. Podszedłem do Miryam, ukłoniłem i podarowałem jej kwiaty. Powąchała je i powiedziała.
- Ale one pięknie pachną! - wzdychała.
- Wiadomo - zaśmiałem się. - Podobnie jak ty. Wiem, że to nie był duży komplement, ale nigdy ich nikomu nie mówiłem, nie wiem teraz jak to robić.

<Miyram, dokończ>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz