środa, 17 października 2012

Od Forst`a

Leżąc obok Miryam na mchu czułem się... spełniony. I szczęśliwy.
- Co widzisz? - spytałem ją.
- Hmm... Widzę niedźwiedzia goniącego za kozłem.
Zaczęliśmy się śmiać.
- Chyba pora wracać - powiedziałem niechętnie.
- Racja. Ale spotkamy się jutro, co nie? - spytała. Kiwnąłem głową.
Odprowadziłem ją do jaskini alf i się pożegnaliśmy. Ja chciałem odpocząć, znaczy, i tak już odpocząłem z Miryam, ale chciałem odetchnąć, zająć się czymś. Poszedłem więc do lasu i nazbierałem kilka grzybów upatrzonego rodzaju; Zasłonak nijaki, Gołąbek błotny, Twardówka muszlowata, Podgrzybek brunatny, Borowik sosnowy i Koźlarz czerwony. Potem na łąkę i zebrałem; Dzwonek równolistny, Bouwardia, Jaśmin, Szczawik, Figowiec pnący i kilka cytryn. Wróciłem do jaskini, po drodze myjąc to, co zebrałem. W mojej jamie położyłem rośliny i grzyby w kącie, aby nikt tego nie mógł zobaczyć. Jutro chcę upolować zająca i zrobić z zebranych łupów sosy i sałatki i zanieść Miryam.
Położyłem się do snu.

<Miyram, dokończ>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz