- Jestem wilkiem powietrza. Moim patronem jest Laero. Powstałem z tornada... No i jestem Patrolującym.
Gdy skończyliśmy się przechadzać z Selen odprowadziłem ją i sam
postanowiłem wrócić to siebie. Cały wieczór myślałem jak zaplanować
jutrzejszy dzień. Postanowiłem, że z samego rana pójdę do świątyni, aby
naładować swój talizman, a później pójdę do Selen. Może, znów gdzieś
się przejdziemy. Bardzo ją polubiłem. Następnego ranka zrobiłem tak jak
planowałem. Po naładowaniu talizmanu poszedłem do Selen:
-Hej, to znowu ja- powiedziałem z uśmiechem
-Hej, cieszę się
-Może przejdziemy się nad potok?- zaproponowałem
-No pewnie chętnie.
- Masz partnera? - zapytałem jakby od niechcenia.
- Nie. - uśmiechnęła się Selen. Ucieszyłem się jak małe dziecko.
- A ty masz partnerkę?
- Nie. Niestety - powiedziałem.
Po jakiś 2 godzinach wróciliśmy każy do swojego domu. Zjadłem coś na szybko i poszedłem poodpoczywać do lasu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz