niedziela, 28 października 2012

Od Forst`a

Po miło spędzonej nocy z Miryam obudziłem się... zmęczony. Nie chciało mi się wstawać. Szczególnie, że na dworze strasznie padało. No, postarałem się i na jakieś 2-3 godziny mamy spokój z deszczem. Jednak na polowaniu byłem osłabiony, bo moje moce się wyczerpały. Upolowałem 12 karibu, 2 zające i jedynie 8 ryb. Nie byłem w nastroju. Wziąłem 2 ryby i jedno karibu, a resztę pozostawiłam w Jaskini.
Obudziłem szczeniaki i swoją partnerkę. Zjedliśmy posiłek i kiedy chcieliśmy rozprostować kości zaczęło lać.
- Psi pogoda... - mruknąłem. - Szczeniaki mają ogrom energii, jak je zmęczymy, żeby nie męczyły nas? - zaśmiałem się.
- Jakoś sobie poradzimy. - powiedziała Miryam.
Usiadła na podłodze i zaczęła się bawić z Kylie. Zatem mi pozostali Max i Niko. Nie mogło być gorzej...
Zrobili zasadzkę. Kiedy rzuciłem szczątki karibu za jaskinię Max rzucił się na moje barki i przewrócił. Wtedy Niko skoczył na moją pierś i zaczęła się ich najbardziej lubiana zabawa...

<Miryam, dokończ>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz