Ranek
Wstałem jak zwykle żarzący się (u normalnych wilków niewyspany) i
poszedłem na polowanie. Miałem mało siły, więc zadowoliłem się dwoma
małymi zającami. Wracam do domu i nie wiem co robić. Zaczyna mnie boleć
brzuch i mam mdłości. "Ogień chyba nie ma mdłości..." myślę. Rozpalam
ogień i wskakuję w sam środek. Od razu czuję że żyję! Zaczynam biegać i
skakać i... trochę za dużo skakaniny. Przewróciłem wazon który dała mi
Xandra. Strasznie się martwię i nie wiem co zrobić. Szukam kleju albo
nawet liścia żeby zakryć pęknięcie. Wkurzam się sam na siebie i próbuję
się ugryźć, ale jest to trudniejsze niż myślałem. Myślę "Co było
minęło.." i idę na południową drzemkę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz