Wyszłem
na spacer. Zawędrowałem aż nad Jezioro. Więc wskoczyłem do wody i
zanurkowałem. Mogłem oddychac pod wodą, uwielbiałem to. Tak sobie
pływałem kiedy przed moimi oczami pojawiła się różowa wilczyca. Ze
zdziwienia otworzyłem pysk i nalała się tam woda. Szybko wypłynąłem na
powierzchnię, wilczyca też. Zakaszlałem trochę.
-Nic ci nie jest?-zapytała.
-N-nie.-odparłem i wyplułem resztki wody.
-Naprawdę?-dopytywała się.
-Tak, naprawdę. Jestem Moon.-przedstawiłem się.
-A ja Selen, miło mi.-uśmiechnęła się Selen.
-Oddychasz pod wodą?-zapytałem.
-Tak. Ty też, prawda?-przytaknąłem. Pożegnałem Selen i wróciłem do swojej jaskini.
-Nic ci nie jest?-zapytała.
-N-nie.-odparłem i wyplułem resztki wody.
-Naprawdę?-dopytywała się.
-Tak, naprawdę. Jestem Moon.-przedstawiłem się.
-A ja Selen, miło mi.-uśmiechnęła się Selen.
-Oddychasz pod wodą?-zapytałem.
-Tak. Ty też, prawda?-przytaknąłem. Pożegnałem Selen i wróciłem do swojej jaskini.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz