piątek, 30 listopada 2012
czwartek, 29 listopada 2012
poniedziałek, 26 listopada 2012
Od Charlotte
Zmarszczy brwi. A ja uciekła wzrokiem.
- Wszystko w porządku?-
- J-ja... J-ja... jestem w ciąży!
- Naprawdę?! To cudownie! - Krzyknął i mocno mnie przytuli, a potem pocałował.
- Spokojnie kochanie . Minie kilka dni za nim urodzę . - Powiedziałam mu , a on się uśmiechnął .
- Wiem kochanie wiem ... Ale jestem taki szczęśliwy . A może musisz iść do lekarza ? - Zapytała mnie po czym kiwnęłam głową na tak . Po czym poszliśmy do lekarza , tam spotkałam Xandre i Silver'a jak wychocili z kliniki . Poszłam zrobić badania żeby potwierdzić że jestem w ciąży .Weszłam do gabinet na badania . Wyszłam z gabinetu i myślałam '' Miałam racje ... Jestem w ciąży ! ,,
- Max na pewno jestem w ciąży ! Cieszysz się ? - Powiedziałam do niego i się mocno do niego przytuliłam .
- Tak skarbie ! Ja zostanę tatą ,a ty mamą !- Powiedział to tak głośno że chyba cała klinika to słyszała . Razem wróciliśmy do jaskini .
- Wszystko w porządku?-
- J-ja... J-ja... jestem w ciąży!
- Naprawdę?! To cudownie! - Krzyknął i mocno mnie przytuli, a potem pocałował.
- Spokojnie kochanie . Minie kilka dni za nim urodzę . - Powiedziałam mu , a on się uśmiechnął .
- Wiem kochanie wiem ... Ale jestem taki szczęśliwy . A może musisz iść do lekarza ? - Zapytała mnie po czym kiwnęłam głową na tak . Po czym poszliśmy do lekarza , tam spotkałam Xandre i Silver'a jak wychocili z kliniki . Poszłam zrobić badania żeby potwierdzić że jestem w ciąży .Weszłam do gabinet na badania . Wyszłam z gabinetu i myślałam '' Miałam racje ... Jestem w ciąży ! ,,
- Max na pewno jestem w ciąży ! Cieszysz się ? - Powiedziałam do niego i się mocno do niego przytuliłam .
- Tak skarbie ! Ja zostanę tatą ,a ty mamą !- Powiedział to tak głośno że chyba cała klinika to słyszała . Razem wróciliśmy do jaskini .
Od Max`a
Byłem taki szczęśliwy z moją kochaną Charlotte. Kiedy się obudziłem i na nią patrzyłem, poczułem radość. Była taka piękna! Uśmiechała się przez sen. Ja wyszedłem z jaskini i poszedłem na polowanie.
W lesie upolowałem jelenia. Po zjedzeniu go, upolowałem jeszcze łanię i poszedłem do Charlotte.
- Hej, kochanie. Mam coś dla cb.
- Cześć. Przykro mi, Max, ale nic nie zjem.
- Dlaczego?
- Źle się czuję.
Zmarszczyłem brwi. Ona uciekła wzrokiem.
- Wszystko w porządku?
- J-ja... J-ja... jestem w ciąży!
- Naprawdę?! To cudownie! - krzyknąłem i mocno ją przytuliłem, a potem pocałowałem.
<Charlotte, dokończ>
W lesie upolowałem jelenia. Po zjedzeniu go, upolowałem jeszcze łanię i poszedłem do Charlotte.
- Hej, kochanie. Mam coś dla cb.
- Cześć. Przykro mi, Max, ale nic nie zjem.
- Dlaczego?
- Źle się czuję.
Zmarszczyłem brwi. Ona uciekła wzrokiem.
- Wszystko w porządku?
- J-ja... J-ja... jestem w ciąży!
- Naprawdę?! To cudownie! - krzyknąłem i mocno ją przytuliłem, a potem pocałowałem.
<Charlotte, dokończ>
Alice urodziła
Gratulujemy! Szczeniak jest zdrowy i jego profil można zobaczyć w zakładce "Pary i Potomstwo"
Od Nera
Przechodziłem obok jakiegoś domu. Usłyszałem krzyk. Podbiegłem do okna i
zajrzałem do środka. Czarna wilczyca stała z jakąś inną wilczycą, nie
widziałem jej dobrze, choć była na pewno starsza od czarnej. Po chwili
czarna wybiegła z domu. Pobiegłem za nią.
Wbiegliśmy do lasu. Ciągle snułem się za nią jak cień. Coś mi nie pasowało. Sam nie wiem co.
Nagle wadera się zatrzymała. Odwróciła się.
- Kim jesteś? - spytała. Nie odpowiedziałem. - Co chcesz?
- Niczego. - odpowiedziałem.
- Na pewno! Znowu wróciłeś? - usłyszałem w jej głosie strach. Czego się bała? Miało to coś wspólnego z tymi krzykami?
- Kto wrócił? - spytałem.
- Ty! Znowu!?
Podszedłem bliżej.
- Ja nic nie chcę! - zapewniłem. - Co jest?
<Iluveite, dokończ>
Wbiegliśmy do lasu. Ciągle snułem się za nią jak cień. Coś mi nie pasowało. Sam nie wiem co.
Nagle wadera się zatrzymała. Odwróciła się.
- Kim jesteś? - spytała. Nie odpowiedziałem. - Co chcesz?
- Niczego. - odpowiedziałem.
- Na pewno! Znowu wróciłeś? - usłyszałem w jej głosie strach. Czego się bała? Miało to coś wspólnego z tymi krzykami?
- Kto wrócił? - spytałem.
- Ty! Znowu!?
Podszedłem bliżej.
- Ja nic nie chcę! - zapewniłem. - Co jest?
<Iluveite, dokończ>
piątek, 23 listopada 2012
Od Silver`a
Potem okazało się że...
-Silver! Znowu jestem w ciąży!- krzyknęła Xandra.
-Boże! Skarbie, jestem w niebo wzięty !- krzyczałem. Poszliśmy to rozpowiedzieć. Mamy już wnuki i teraz kolejnych potomków. Ostatnio straciłem kontakt z Valixy i Charlotte, a Okamii prawię nie widuję. Tak to jest, gdy ma się dorosłe dzieci...
-Silver! Znowu jestem w ciąży!- krzyknęła Xandra.
-Boże! Skarbie, jestem w niebo wzięty !- krzyczałem. Poszliśmy to rozpowiedzieć. Mamy już wnuki i teraz kolejnych potomków. Ostatnio straciłem kontakt z Valixy i Charlotte, a Okamii prawię nie widuję. Tak to jest, gdy ma się dorosłe dzieci...
czwartek, 22 listopada 2012
Od Iluveite
UWAGA! WIADOMOŚCI ZAWARTE W TYM OPOWIADANIU MOGĄ BYĆ NIEBEZPIECZNE DLA WASZYCH UMYSŁÓW!!!
Zamknął nas w dużym pomieszczeniu i zaczął się do mnie dobierać, oczywiście uciekałam. Po dłuższym czasie zmęczyłam się, a basior wgryzł się w moją tylną łapę. Po chwili poczułam jak moje ciało przeszywa paraliż, a zaraz po tym nie mogłam się ruszać. Najwyraźniej miał zatrute kły. Zaciągnął mnie w kąt pokoju i ułożył moje łapy w pozycji odpowiedniej dla siebie i zrobił TO. Krzyczałam z bólu, a łzy płynęły z moich oczu.
-Jeśli chcesz przeżyć do zamknij ryj.- warknął i znowu mnie ugryzł.
Byłam przestraszona. Jakie ******** wilki żyją w tych lasach! Czułam jak plemniki docierają do mojej komórki. Usłyszałam dzwonek do drzwi. Samiec mnie związał i wyszedł. Udało mi się usłyszeć tylko:
-Tylko tyle???!!! Miało być trzy razy więcej!
Więc robi to za pieniądze. No po prostu nie ma słów żeby to opisać. Następnie wszedł, wziął mnie i położył na dworze. Rozplątałam supeł i biegłam ile sił w nogach. W biegłam do domu.
-Córeczko! Co się stało?
<Valixy dokończ>
Zamknął nas w dużym pomieszczeniu i zaczął się do mnie dobierać, oczywiście uciekałam. Po dłuższym czasie zmęczyłam się, a basior wgryzł się w moją tylną łapę. Po chwili poczułam jak moje ciało przeszywa paraliż, a zaraz po tym nie mogłam się ruszać. Najwyraźniej miał zatrute kły. Zaciągnął mnie w kąt pokoju i ułożył moje łapy w pozycji odpowiedniej dla siebie i zrobił TO. Krzyczałam z bólu, a łzy płynęły z moich oczu.
-Jeśli chcesz przeżyć do zamknij ryj.- warknął i znowu mnie ugryzł.
Byłam przestraszona. Jakie ******** wilki żyją w tych lasach! Czułam jak plemniki docierają do mojej komórki. Usłyszałam dzwonek do drzwi. Samiec mnie związał i wyszedł. Udało mi się usłyszeć tylko:
-Tylko tyle???!!! Miało być trzy razy więcej!
Więc robi to za pieniądze. No po prostu nie ma słów żeby to opisać. Następnie wszedł, wziął mnie i położył na dworze. Rozplątałam supeł i biegłam ile sił w nogach. W biegłam do domu.
-Córeczko! Co się stało?
<Valixy dokończ>
Od Xandry
Po powrocie z pracy poszłam do Swizz'a zobaczyć jak tam u niego po tym
jak się bił z Picallo .Chile pozmawialiśmy o tym zachowaniu . Potem jak
wróciłam do jaskini zobaczyłam piękne kwiaty w wazonie , zobaczyłam
karteczkę .
- Wrócę o 20:00 nie czekaj na mnie . Silver - Po przeczytaniu poszłam zrobić obiad . Nagle zaczął mnie boleć brzuch . Poszłam po Alice i razem poszliśmy do szpitala . Tam z kierowano nas na izbę przyjęć . Czekaliśmy 1 godzinę żeby medyk mnie przyjął. Poszłam zrobić padania . Potem okazało się że ...
< Silver dokończysz ?>
- Wrócę o 20:00 nie czekaj na mnie . Silver - Po przeczytaniu poszłam zrobić obiad . Nagle zaczął mnie boleć brzuch . Poszłam po Alice i razem poszliśmy do szpitala . Tam z kierowano nas na izbę przyjęć . Czekaliśmy 1 godzinę żeby medyk mnie przyjął. Poszłam zrobić padania . Potem okazało się że ...
< Silver dokończysz ?>
Nowy członek - Rejzi!
Imię Rejzi
Wiek: 2 lata
Płeć: samica
Funkcja: Nauczycielka Mocy
Żywioł: Ogień
Moce: Umie połąączyć 2 wilki i wie który do którego pasuje , umie wywołąć pożar
Charakter: odważna , zwinna , szybka, szczera ,miła
Historia: Byłą
sąsiadką Picalla ale gdy on została pożucony poszła go szkać i
zabłądziła. Lecz trafiłą tu i nie zamierza się stąd ruszć
Partner: Zakochana w Swizz
Rodzina: Picallo ( Z dawnej watahy
Właściciel: mart51a
środa, 21 listopada 2012
Nowy członek - Kizi!
Imię: Kizi
Wiek:2 lata
Płeć: samica
Funkcja: Opiekunka szczeniąt
Żywioł: Światło
Moce:teleportacja
Charakter: Odważna , miła , szczera, przyjacielska, żytelna
Historia: Gdy była mała podcza wojny uciekła do lasy i tam dorastałą lecz wkrótce pszyszedła czas ay poznać kogoś
Partner: , "Zakochana wBlue
Rodzina: Picallo ( popszednia wataha)
Właściciel: wera880
poniedziałek, 19 listopada 2012
Od Loren
Spacerowałam po lesie.
-A możę kogośś postrrraszęę...-powiedziała do siebie
Myślałam krótko.
-TTTak!
Szłam po lesie i szłam.
W końcu gdzieś daleko zobaczyłam wilczycę mroku: Windy Night.
-Idę ttamm!
"Ooo! Jest u Silver'a!"-gadałam w myślach do siebie
Poszłam aż do jaskini Silver'a.
Ha,ha,ha,ha,ha ,ha ,Ha,HA!-śmiałam się jak szatan
-Oo jjuż ssię przestraszyłła!-powiedziałam
Ciąg dalszy nastąpi...
-A możę kogośś postrrraszęę...-powiedziała do siebie
Myślałam krótko.
-TTTak!
Szłam po lesie i szłam.
W końcu gdzieś daleko zobaczyłam wilczycę mroku: Windy Night.
-Idę ttamm!
"Ooo! Jest u Silver'a!"-gadałam w myślach do siebie
Poszłam aż do jaskini Silver'a.
Ha,ha,ha,ha,ha ,ha ,Ha,HA!-śmiałam się jak szatan
-Oo jjuż ssię przestraszyłła!-powiedziałam
Ciąg dalszy nastąpi...
Nowy członek - Luna Moon!
Imię: Luna Moon
Wiek:3 lata
Płeć:Samica
Funkcja: Bestia
Żywioł:Mrok
Moce: Widzenie w ciemności,Teleportacja,Przywoływanie bestii, Zamienianie w mroczne bestie,Niewidzialność,Ryk
Charakter: Odważna, dzika,wredna,nieufna(ufa tylko swojej rodzinie),dumna z siebie, bohaterska,
Historia: Urodziłam się w watasze Ognia Nocy. Historia była długa,straszna i makabryczna,więc nie chcę jej opowiadać w całości. Potem wataha się rozpadła i tu się przeniosłam.
Partner: Zakochana w Kazu
Rodzina: rodzeństwo- Loren ,reszta zginęła
Właściciel:Megii22
Nowy członek - Loren!
Imię: Loren
Wiek: 3 lata
Płeć: Samica
Funkcja: Wojowniczka
Żywioł:Ogień
Moce: Zapalanie ognia,ognista kula,Odstraszanie duchów,Inferno, Niewidzialność,Pazury ostre jak najostrzejszy miecz,teleportacja, porozumiewanie się z istotami żyjących w piekle (np.Demony,Diabły,Smoki Ognia),Zamienianie się Demonicę,w smoka ognia,w diabła
Charakter: Odważna, dzika,wredna,nieufna(ufa tylko swojej rodzinie),dumna z siebie, bohaterska,
Historia: Urodziłam się w watasze Ognia Nocy. Historia była długa,straszna i makabryczna,więc nie chcę jej opowiadać w całości. Potem wataha się rozpadła i tu się przeniosłam.
Partner: Zastanawia się
Rodzina: rodzeństwo- Luna Moon ,reszta zginęła
Właściciel: Megii22
Od Alice
Gdy dotarliśmy do watahy wszyscy byli zdziwieni .
- Alice ty rzyjesz ? - zapytała Renesme Reia
- Fałszywy alarm .
- Ale Thalia .. - King nie dokączył bo mu przerwałam .
- Thalia jak zwykle kłamała .
- Przypraszam ale jetsem zmęczona , pujede sampć . - i ziewnełam
- Alice ty rzyjesz ? - zapytała Renesme Reia
- Fałszywy alarm .
- Ale Thalia .. - King nie dokączył bo mu przerwałam .
- Thalia jak zwykle kłamała .
- Przypraszam ale jetsem zmęczona , pujede sampć . - i ziewnełam
Od Picallo
Nie odpowiedziałem dla Kylie całej prawdy bo nie zrozumiała by tego .
Następnego dnia poszedłem do Kylie ją przeprosić .
- Pszepraszam za wczorajszą bujkę.
-Ale dlaczego to zrobiłeś ?
-Bo cię kocham - odpowiedziałem ze smutkiem , jeszcze nigdy nie poczółem takiej więzi do kogoś oprócz ciebie
Zaniemówiła
Ale jeśli chcesz być z nim to prosze bardzo . - oznajmiłem ze smutkiem i żalem
Kocham ciebie ale i Swizz jest piękny . - oznajmiła
Wieczorem poszedłem do rannego Swizza
Pszepraszam - powiedziałem
To moja wina - powiedział
Jeśli chcesz Kylie to ją weź za żonę bo ty jesteś lepszy odemnie i pewnie bardziej cię kocha
Następnego dnia poszedłem do Kylie ją przeprosić .
- Pszepraszam za wczorajszą bujkę.
-Ale dlaczego to zrobiłeś ?
-Bo cię kocham - odpowiedziałem ze smutkiem , jeszcze nigdy nie poczółem takiej więzi do kogoś oprócz ciebie
Zaniemówiła
Ale jeśli chcesz być z nim to prosze bardzo . - oznajmiłem ze smutkiem i żalem
Kocham ciebie ale i Swizz jest piękny . - oznajmiła
Wieczorem poszedłem do rannego Swizza
Pszepraszam - powiedziałem
To moja wina - powiedział
Jeśli chcesz Kylie to ją weź za żonę bo ty jesteś lepszy odemnie i pewnie bardziej cię kocha
niedziela, 18 listopada 2012
Od Iluveite
Wreszcie stałam się dorosła! Zero zasad i zero obowiązków. Zawsze
chciałam tak żyć! Jest ok. 21 a ja właśnie wymykam się z domu(rodzice
chyba nie zauważyli). Biegnę przed siebie i krzyczę :
-Wolność, przedszkole i lampy!
Nagle słyszę jakiś głos za sobą i tracę przytomność. Budzę się w klatce. Widzę jakiegoś mrocznego wilka.
-Ktoś ty?!- pytam.
-A co Cię to obchodzi, suko?
-Nikt nie będzie mnie tak nazywał!- podbiegłam do krat i ugryzłam go w nogę.
-Auuuuuuu!- zawył.-Chora jesteś czy jak?!!
-Może i jestem, ale na pewno mniej od ciebie.- odburknęłam.
Jest już po północy. Nagle do mojej klatki wrzuca piękną młodą wilczycę.
https://encrypted-tbn2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSMLOmfq9awTgD0fTBH4DZtfUn-weXr1JHiPuvjGMxI3BQGDf3qdQ
Na moje oko jest młodsza ode mnie. Ma z rok góra rok i kilka miesięcy.
-Heja. Jak się nazywasz?
-Jaaaa...ja jeeestemm Koorra.- odpowiada drżącym głosem.
Podchodzi ten obrzydliwy wilk i zabiera ją do jakiegoś pokoju. Słyszę płacz wilczycy.
Chce mi się płakać, ale przecież jest odważna. Ból zostawiam w środku. Spędzają tam chyba godzinę. Wychodzi i bierze mnie...
C.D.N
-Wolność, przedszkole i lampy!
Nagle słyszę jakiś głos za sobą i tracę przytomność. Budzę się w klatce. Widzę jakiegoś mrocznego wilka.
-Ktoś ty?!- pytam.
-A co Cię to obchodzi, suko?
-Nikt nie będzie mnie tak nazywał!- podbiegłam do krat i ugryzłam go w nogę.
-Auuuuuuu!- zawył.-Chora jesteś czy jak?!!
-Może i jestem, ale na pewno mniej od ciebie.- odburknęłam.
Jest już po północy. Nagle do mojej klatki wrzuca piękną młodą wilczycę.
https://encrypted-tbn2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSMLOmfq9awTgD0fTBH4DZtfUn-weXr1JHiPuvjGMxI3BQGDf3qdQ
Na moje oko jest młodsza ode mnie. Ma z rok góra rok i kilka miesięcy.
-Heja. Jak się nazywasz?
-Jaaaa...ja jeeestemm Koorra.- odpowiada drżącym głosem.
Podchodzi ten obrzydliwy wilk i zabiera ją do jakiegoś pokoju. Słyszę płacz wilczycy.
Chce mi się płakać, ale przecież jest odważna. Ból zostawiam w środku. Spędzają tam chyba godzinę. Wychodzi i bierze mnie...
C.D.N
Od Charlotte
Zakochałam się w nim bez granic. Następnego ranka umówiłam się z Max'em
na rozmowę z moimi rodzicami , żeby powiedzieć im że jesteśmy parą . Na
łące mieliśmy się spotkać i z łąki iść tam .
- Cześć moje kochanie . - Powiedział do mnie Max i przytuliliśmy się i pocałowaliśmy się .
- Cześć skarpie . - Powiedziałam do niego i usiedliśmy razem na łące .
- Najpierw do moich rodziców , a potem do twoich rodziców .- Powiedziałam do niego i oparłam głowę o ranienie Max'a .
- Tak , tak . Potem ślub , potem będziemy mieć maluchy . Czy tak może być kochanie ? - Zapytał mnie .
- Tak kochanie może być , będziemy mieć dziewczynkę i chłopczyka .- Powiedziałam do niego i mieliśmy zaraz iść do moich rodziców .
- Tak . Choć bo się robi pomału późno . - Powiedział po czym poszliśmy do moich rodziców .
- Tato , mamo to jest mój partner Max . -Przestawiłam moim rodzicą Max'a .
< Silver dokończ >
- Cześć moje kochanie . - Powiedział do mnie Max i przytuliliśmy się i pocałowaliśmy się .
- Cześć skarpie . - Powiedziałam do niego i usiedliśmy razem na łące .
- Najpierw do moich rodziców , a potem do twoich rodziców .- Powiedziałam do niego i oparłam głowę o ranienie Max'a .
- Tak , tak . Potem ślub , potem będziemy mieć maluchy . Czy tak może być kochanie ? - Zapytał mnie .
- Tak kochanie może być , będziemy mieć dziewczynkę i chłopczyka .- Powiedziałam do niego i mieliśmy zaraz iść do moich rodziców .
- Tak . Choć bo się robi pomału późno . - Powiedział po czym poszliśmy do moich rodziców .
- Tato , mamo to jest mój partner Max . -Przestawiłam moim rodzicą Max'a .
< Silver dokończ >
Od Swizz`a
Uspokoiła nas , a potem opatrzyła.
- Czemu wy to robicie? - powiedziała smutno .
- Bo każdy z nas chce być twoim partnerem . - Odpowiedziałem jej .
- Tak wiem ale żeby o mnie się bić . To trochę głupie . - Powiedziała do mnie , a potem poszła opatrzyć Picallo .
- Tak wiem ale ja cię naprawdę kocham tak jak cię kocha Picallo . - Nagle wtrącił się Picallo .
- Tak ale ja jestem lepszy od ciebie w wszystkim . - Powiedział do z dumą , a potem na siebie zawarczeliśmy .
- Tak chcesz to rozegrać . To wstawaj i bij się . - Powiedziałem to nie na żarty .
- Nie , chłopaki przestańcie się bić to nie jest fajne . Zrobimy to tak , ja spędzę jeden tydzień z Swizz'em i jeden z Picallo ,a potem powiem z kim chce być . Jasne ? - Zapytała nas , ale to było dobre rozwiązane .
- Dobra , niech będzie . Niech zwycięży najlepszy . - Powiedziałem do Picallo \nie miłym głosem .
- Dobra , zobaczymy kto jest lepszy .- Potem Picallo odszedł .
< Kylie lub Picallo dokończ >
- Czemu wy to robicie? - powiedziała smutno .
- Bo każdy z nas chce być twoim partnerem . - Odpowiedziałem jej .
- Tak wiem ale żeby o mnie się bić . To trochę głupie . - Powiedziała do mnie , a potem poszła opatrzyć Picallo .
- Tak wiem ale ja cię naprawdę kocham tak jak cię kocha Picallo . - Nagle wtrącił się Picallo .
- Tak ale ja jestem lepszy od ciebie w wszystkim . - Powiedział do z dumą , a potem na siebie zawarczeliśmy .
- Tak chcesz to rozegrać . To wstawaj i bij się . - Powiedziałem to nie na żarty .
- Nie , chłopaki przestańcie się bić to nie jest fajne . Zrobimy to tak , ja spędzę jeden tydzień z Swizz'em i jeden z Picallo ,a potem powiem z kim chce być . Jasne ? - Zapytała nas , ale to było dobre rozwiązane .
- Dobra , niech będzie . Niech zwycięży najlepszy . - Powiedziałem do Picallo \nie miłym głosem .
- Dobra , zobaczymy kto jest lepszy .- Potem Picallo odszedł .
< Kylie lub Picallo dokończ >
Od Max`a
- Muszę ci powiedzieć coś . - zaczęła Charlotte
- Co takiego ? - zapytałem.
- Kocham cię . A czy ty mnie ? - powiedziała.
Z początku nie wiedziałem, co powiedzieć, ale w końcu zrozumiałem.
- Ja ciebie też kocham. - powiedziałem i ją pocałowałem.
Potem przytuleni poszliśmy na spacer. Byłem bardzo szczęśliwy. Charlotte była taka śliczna, mądra i urocza... Ideał po prostu! Zakochałem się w niej bez granic.
<Charlotte, dokończ>
- Co takiego ? - zapytałem.
- Kocham cię . A czy ty mnie ? - powiedziała.
Z początku nie wiedziałem, co powiedzieć, ale w końcu zrozumiałem.
- Ja ciebie też kocham. - powiedziałem i ją pocałowałem.
Potem przytuleni poszliśmy na spacer. Byłem bardzo szczęśliwy. Charlotte była taka śliczna, mądra i urocza... Ideał po prostu! Zakochałem się w niej bez granic.
<Charlotte, dokończ>
Od Kylie
Poznałam Picallo. Był taaaki uroczy! Po prostu cudowny. Spędziliśmy razem cudowne chwile... Potem poznałam Swizz`a. on również mi się spodobał. Kiedy zapytał mnie, czy chcę zostać jego dziewczyną nie wiedziałam, co powiedzieć. Dobrze, że przyszedł po mnie tata.
Po polowaniu z tatą przyszedł do mnie Max.
- Kylie! Swizz i Picallo się biją! - krzyknął.
- Że co?!
Pobiegłam za nim na polanę. Tam zobaczyłam nacierających na siebie Picallo i Swizz`a. Uspokoiłam ich, a potem opatrzyłam.
- Czemu wy to robicie? - powiedziałam smutno.
<Swizz, Picallo, dokończcie>
Po polowaniu z tatą przyszedł do mnie Max.
- Kylie! Swizz i Picallo się biją! - krzyknął.
- Że co?!
Pobiegłam za nim na polanę. Tam zobaczyłam nacierających na siebie Picallo i Swizz`a. Uspokoiłam ich, a potem opatrzyłam.
- Czemu wy to robicie? - powiedziałam smutno.
<Swizz, Picallo, dokończcie>
Od Yuumey`a
Całkiem nie dawno poznałem piękną wilczycę imieniem Windy Night.
-Ach.... Jest taki dzień w którym nie wstaje się z łóżka. A ten dzień jest dzisiaj.- oznajmiam wchodząc do salonu.
-Tylko jest takie jedno, małe, malutkie, malusieńkie ALE.- odpowiada Windy.
-A mogę wiedzieć jakie?
-A takie, że łóżko się złamało.
Zamurowało mnie. Ale jak ona, najlżejsza samica jaką znam ZŁAMAŁA łóżko! Nie wiedziałem co powiedzieć.
-Zatkało kakao?- Rose próbuje być śmieszna.
-Ale, aaaa..le JAK!!! Jak TY, TY złamałaś ŁÓŻKO z gwarancją na dwa miesiące.- miałem w oczach łzy.
-Chłopacy chyba nie płaczą z tego co wiem.- śmieje się wilczyca.
Jest już wieczór a my śpimy u moich rodziców.
-Yuumey. Choć na chwileczkę.- woła mnie stary.
-Tak? O co chodzi?
-Co to za wilczyca?- pyta Silver.
-Eeeyyyyoooo.... Tooooo...moja paa..
-Twoja Paa?! Co takiego?!- ojciec prawie krzyczy.
-Moja partneeeee...- coraz bardziej się pocę.
-Wiem, to twoja partnerka. A ta za nią?
Dopiero teraz się zorientowałem, że śledziła nas jakaś mroczna samica.
-Przepraszam na chwileczkę..
Wyszedłem i zacząłem ją gonić. Nagle usłyszałem krzyk Windy Night.
-Biegłem ile sił w nogach, co się stało?
Zobaczyłem kogoś reanimującego Night. A kto to był? Oczywiście, Dagger.
-Cześć Yuumey. Windy strasznie się przestraszyła kiedy usłyszała śmiechy mrocznej wilczycy i zbladła jak ściana w pokoju Kazu.
-Taaa. Super. Teraz zrób przejście dla profesjonalisty.- warknąłem na niego.
Zbadałem ją. Windy się nie budzi. Zabrałem się do szpitala. Od razu się nią zajęli. Po kilku godzinnych badaniach przyszła do mnie pielęgniarka.
-Mam dobrą i złą wiadomość. Najpierw ta zła. Windy przez kilka dni będzie u nas leżeć.
-A ta dobra?
-Ta dobra jest taka że....
<Windy Night dokończ>
-Ach.... Jest taki dzień w którym nie wstaje się z łóżka. A ten dzień jest dzisiaj.- oznajmiam wchodząc do salonu.
-Tylko jest takie jedno, małe, malutkie, malusieńkie ALE.- odpowiada Windy.
-A mogę wiedzieć jakie?
-A takie, że łóżko się złamało.
Zamurowało mnie. Ale jak ona, najlżejsza samica jaką znam ZŁAMAŁA łóżko! Nie wiedziałem co powiedzieć.
-Zatkało kakao?- Rose próbuje być śmieszna.
-Ale, aaaa..le JAK!!! Jak TY, TY złamałaś ŁÓŻKO z gwarancją na dwa miesiące.- miałem w oczach łzy.
-Chłopacy chyba nie płaczą z tego co wiem.- śmieje się wilczyca.
Jest już wieczór a my śpimy u moich rodziców.
-Yuumey. Choć na chwileczkę.- woła mnie stary.
-Tak? O co chodzi?
-Co to za wilczyca?- pyta Silver.
-Eeeyyyyoooo.... Tooooo...moja paa..
-Twoja Paa?! Co takiego?!- ojciec prawie krzyczy.
-Moja partneeeee...- coraz bardziej się pocę.
-Wiem, to twoja partnerka. A ta za nią?
Dopiero teraz się zorientowałem, że śledziła nas jakaś mroczna samica.
-Przepraszam na chwileczkę..
Wyszedłem i zacząłem ją gonić. Nagle usłyszałem krzyk Windy Night.
-Biegłem ile sił w nogach, co się stało?
Zobaczyłem kogoś reanimującego Night. A kto to był? Oczywiście, Dagger.
-Cześć Yuumey. Windy strasznie się przestraszyła kiedy usłyszała śmiechy mrocznej wilczycy i zbladła jak ściana w pokoju Kazu.
-Taaa. Super. Teraz zrób przejście dla profesjonalisty.- warknąłem na niego.
Zbadałem ją. Windy się nie budzi. Zabrałem się do szpitala. Od razu się nią zajęli. Po kilku godzinnych badaniach przyszła do mnie pielęgniarka.
-Mam dobrą i złą wiadomość. Najpierw ta zła. Windy przez kilka dni będzie u nas leżeć.
-A ta dobra?
-Ta dobra jest taka że....
<Windy Night dokończ>
sobota, 17 listopada 2012
Smok - Strzyga!
Imię:.Strzyga
Rodzaj: Boski
Zwierzę: Światło
Wiek: 1 dzień
Moce:
Krzyk nienarodzonego , promień światła , ugryzienie , potęga światła ,
atak pazurami , ostrze prawości , atak szponami , brzaskośpiew i cios
ogonem .
Od Alfy
Otóż zbanowano mi moje konto (nie pytajcie za co xD Taka błacha sprawa).
Teraz wszelkie wiadomości wysyłajcie do gracza Ola3 (moja siostra
pożyczyła mi konto). Za miesiąc wracam na Mirjam1997!
Od Charlotte
Szłam sobie przez las i zobaczy łam Max'a . Powiedział mi że mój brat
jest na polanie i chyba będzie się bił dla Kylie . Poszłam tam z nim
żeby zobaczyć co dokładnie się dzieje . Kiedy byłam na polanie
krzyczałam do Swizz'a żeby się nie bił bo on jest starszy i może on cie
pokonać , ale on udawał że nić nie widzi i słyszy .
- Dobra zaczynamy . - Powiedział mój brat do Picallo .
- Dobra . - Powiedział mu , po czym zaczęli się bić . Chciałam tak wkroczyć ale Max mnie powstrzymał .
- Ktoś musi iść po Kylie . - Powiedziałam i nagle zobaczyłam jak Picallo już prawe Swizz'owi złamał mu kark .
- Może ja . - Powiedział Max po czym szybko pobiegł po Kylie . Swizz potem wygrywał , ale walka nadal trwała . Nie mogłam na to paczyć . Trochę krwi się polało . Przybiegł Max z Kylie .
- STOP!- Krzyknęła do nich , a oni jak zaczarowani uspokoili się .
- Tak nie rozwiążecie problemu . - Powiedziała i podeszła do Swizz'a i zaopatrzyła rany , a potem do Picallo i to samo zrobiła .
- Dziękuje , nie wiedziałam jak mam ich uspokoić , jakby nie ty to mógł np . Swizz zginąć , albo Picallo . Jeszcze raz dziękuje .Powiedziałam do niej , a ona się uśmiechnęła .
- Nie ma za co . - Powiedziała do mnie , a potem poszłam w stronę jaskiń . Zobaczyłam że Max idzie na plaże .
- Czy mogę iść z tobą ? - Zapytałam się go , a on się uśmiechnął .
- Tak . Jasne , a czemu nie . - Powiedział do mnie i razem poszliśmy na plaże . Po drodze Max zauważył coś w trawie i podbiegł po to . Po chwili wrócił i coś trzymał w łapie .
- To dla ciebie . - Powiedział mi a potem wręczył mi piękny amulet w kolorze beżowym .
- Dziękuje . - Powiedziałam do niego i się zarumieniłam . Kiedy byliśmy na plaży zobaczyłam Rainbow i Xandre . Rainbow coś pokazała mojej mamie i po chwili zobaczyłam piękną dużą tęcze . Kiedy chciałam zobaczyć jeszcze raz mamę i Rainbow nagle zniknęły i Max też .Nagle poczułam lodowaty oddech na ramieniu , kiedy się odwróciłam zobaczyłam wielki pomnik z lodu w kształcie serca .Nie wiedziałam od kogo to jest .A może to nie dla mnie tylko dla kogoś innego . Może gdzieś jest list od kogo to jest albo dla kogo to jest . Ciągle myślałam i myślałam ... Nic nie mogłam wymyślić . Czułam się trochę głupio bo nie wiedziałam co mam robić . Kiedy się odwróciłam zobaczyłam Max'a .
- Wystraszyłeś mnie . - Powiedziałam do niego , a on się uśmiechnął .
- Ładne . Co nie ? - Zapytał się mnie i usiedliśmy przed tym i patrzyliśmy na zachód słońca .
- Tak . A wiesz od kogo to jest ? - Spytałam się go .
- No ... Od de mnie . - Powiedział mi , a ja mu dałam za to całusa .
- Muszę ci powiedzieć coś . - Spierałam się na odwagę , żeby mu powiedzieć co czuję .
- Co takiego ? - Zapytał się mnie , ale coś przeczuwał .
- Kocham cię . A czy ty mnie ? - Wyznałam mu miłość i czekałam co on mi powie .
< Max dokończysz ? >
- Dobra zaczynamy . - Powiedział mój brat do Picallo .
- Dobra . - Powiedział mu , po czym zaczęli się bić . Chciałam tak wkroczyć ale Max mnie powstrzymał .
- Ktoś musi iść po Kylie . - Powiedziałam i nagle zobaczyłam jak Picallo już prawe Swizz'owi złamał mu kark .
- Może ja . - Powiedział Max po czym szybko pobiegł po Kylie . Swizz potem wygrywał , ale walka nadal trwała . Nie mogłam na to paczyć . Trochę krwi się polało . Przybiegł Max z Kylie .
- STOP!- Krzyknęła do nich , a oni jak zaczarowani uspokoili się .
- Tak nie rozwiążecie problemu . - Powiedziała i podeszła do Swizz'a i zaopatrzyła rany , a potem do Picallo i to samo zrobiła .
- Dziękuje , nie wiedziałam jak mam ich uspokoić , jakby nie ty to mógł np . Swizz zginąć , albo Picallo . Jeszcze raz dziękuje .Powiedziałam do niej , a ona się uśmiechnęła .
- Nie ma za co . - Powiedziała do mnie , a potem poszłam w stronę jaskiń . Zobaczyłam że Max idzie na plaże .
- Czy mogę iść z tobą ? - Zapytałam się go , a on się uśmiechnął .
- Tak . Jasne , a czemu nie . - Powiedział do mnie i razem poszliśmy na plaże . Po drodze Max zauważył coś w trawie i podbiegł po to . Po chwili wrócił i coś trzymał w łapie .
- To dla ciebie . - Powiedział mi a potem wręczył mi piękny amulet w kolorze beżowym .
- Dziękuje . - Powiedziałam do niego i się zarumieniłam . Kiedy byliśmy na plaży zobaczyłam Rainbow i Xandre . Rainbow coś pokazała mojej mamie i po chwili zobaczyłam piękną dużą tęcze . Kiedy chciałam zobaczyć jeszcze raz mamę i Rainbow nagle zniknęły i Max też .Nagle poczułam lodowaty oddech na ramieniu , kiedy się odwróciłam zobaczyłam wielki pomnik z lodu w kształcie serca .Nie wiedziałam od kogo to jest .A może to nie dla mnie tylko dla kogoś innego . Może gdzieś jest list od kogo to jest albo dla kogo to jest . Ciągle myślałam i myślałam ... Nic nie mogłam wymyślić . Czułam się trochę głupio bo nie wiedziałam co mam robić . Kiedy się odwróciłam zobaczyłam Max'a .
- Wystraszyłeś mnie . - Powiedziałam do niego , a on się uśmiechnął .
- Ładne . Co nie ? - Zapytał się mnie i usiedliśmy przed tym i patrzyliśmy na zachód słońca .
- Tak . A wiesz od kogo to jest ? - Spytałam się go .
- No ... Od de mnie . - Powiedział mi , a ja mu dałam za to całusa .
- Muszę ci powiedzieć coś . - Spierałam się na odwagę , żeby mu powiedzieć co czuję .
- Co takiego ? - Zapytał się mnie , ale coś przeczuwał .
- Kocham cię . A czy ty mnie ? - Wyznałam mu miłość i czekałam co on mi powie .
< Max dokończysz ? >
czwartek, 15 listopada 2012
Od Picallo
Skaleczyłem się o kawałek szkła lecz Kylie mnie obwinełe bandarzem
byłem bardzo szczęściwy i pomyślałem że jaednak coś mnie z nią łączy
poniedziałek, 12 listopada 2012
Od Swizz`a
Stałem dziś rano , żeby pójść z ojcem na polowanie . Gdy wyszedłem z
jaskini i zobaczyłem Kylie jak gdzieś szła , nagle wyskoczył Silver .
- To co idziemy ? - Zapytała mnie , ale znał odpowiedz .Razem wyszliśmy do lasu z nadzieją że upolujemy dużego jelenia . Byliśmy bardzo ostrości , żeby nie spłoszyć zwierzyny . Nagle zobaczyłem wielkiego jelenia , ale on mnie zobaczył . Silver był po drugiej stronie lasu i nie musiałem go słuchać jak wytyka mi błędy . Pobiegłem za jeleniem w las . Nagle jeleń się potknął i upadł kiedy miałem go zabić nagle wyskoczyła Kylie i powiedziała żeby go nie zabijał .
- Dlaczego ? - Zapytałem ją z ciekawością , ale go jeszcze nie puściłem .
- On też ma prawo do życia . - Odpowiedziała mi i go puściłem ,
- To co mam upolować ? - zapytałem ją , ale ona tylko się uśmiechnęła .
- Choć za mną . - Powiedziała mi i tak to zrobiłem . Kiedy zliśmy przez potok opowiedziała mi przygody jakie przeżyła . Dotarliśmy to pięknej diamentowej jaskini . Poszliśmy w głąb usiedliśmy na kamieniu i rozmawialiśmy .
- Wiesz co , chyba się zakochałem w topie . Czy zostaniesz moją dziewczyną ? - Zapytałem się jej , a ona nagle mi powiedziała ...
< Kylie , czy chcesz dokończyć ?>
- To co idziemy ? - Zapytała mnie , ale znał odpowiedz .Razem wyszliśmy do lasu z nadzieją że upolujemy dużego jelenia . Byliśmy bardzo ostrości , żeby nie spłoszyć zwierzyny . Nagle zobaczyłem wielkiego jelenia , ale on mnie zobaczył . Silver był po drugiej stronie lasu i nie musiałem go słuchać jak wytyka mi błędy . Pobiegłem za jeleniem w las . Nagle jeleń się potknął i upadł kiedy miałem go zabić nagle wyskoczyła Kylie i powiedziała żeby go nie zabijał .
- Dlaczego ? - Zapytałem ją z ciekawością , ale go jeszcze nie puściłem .
- On też ma prawo do życia . - Odpowiedziała mi i go puściłem ,
- To co mam upolować ? - zapytałem ją , ale ona tylko się uśmiechnęła .
- Choć za mną . - Powiedziała mi i tak to zrobiłem . Kiedy zliśmy przez potok opowiedziała mi przygody jakie przeżyła . Dotarliśmy to pięknej diamentowej jaskini . Poszliśmy w głąb usiedliśmy na kamieniu i rozmawialiśmy .
- Wiesz co , chyba się zakochałem w topie . Czy zostaniesz moją dziewczyną ? - Zapytałem się jej , a ona nagle mi powiedziała ...
< Kylie , czy chcesz dokończyć ?>
Od Alice
CD
Po chwili Silver wyciągną mnie na brzeg . Czułam tylko jak wiatr dotyka mojej twarzy , nic nie słyszałam i nie oddychałam bo w płucach miałam wode . Czułam terz że ktoś robi mi sztuczne oddychanie . Po chwili wyplułam wode i zobaczyłam Jacoba .
- Bałam sie o ciebie . - powiedziała Xandra .
- Co ty tu robisz ? - zapytałam .
- Thalia powiedziała że nierzyjesz . Musiałem to sprawdzić .
- Ohhh .. słotkie - powiedziała Xandra .
Zawarczałam na nią .
- Ja nic nie mówiłam .
Chciałam sie podnięsc , ale moje ciało było wymarznięte . Jacob mi pomug wstać .
- Może cie poniose . - zaproponował .
- oki .
Silver i Xandra , pobiegli a ja i Jacoob szliśmy .
CDN
Po chwili Silver wyciągną mnie na brzeg . Czułam tylko jak wiatr dotyka mojej twarzy , nic nie słyszałam i nie oddychałam bo w płucach miałam wode . Czułam terz że ktoś robi mi sztuczne oddychanie . Po chwili wyplułam wode i zobaczyłam Jacoba .
- Bałam sie o ciebie . - powiedziała Xandra .
- Co ty tu robisz ? - zapytałam .
- Thalia powiedziała że nierzyjesz . Musiałem to sprawdzić .
- Ohhh .. słotkie - powiedziała Xandra .
Zawarczałam na nią .
- Ja nic nie mówiłam .
Chciałam sie podnięsc , ale moje ciało było wymarznięte . Jacob mi pomug wstać .
- Może cie poniose . - zaproponował .
- oki .
Silver i Xandra , pobiegli a ja i Jacoob szliśmy .
CDN
Od Picallo
Następnego wieczora Powędrowałem do krainy gdzie zobaczyłem klejnot oto kraina
I zobaczyłem Brylant oto on
Był w naszyjniku
Postanowiłem podarować go dla wilczycy Kylie w której jestem zauroczony
Nstępnego wieczora podarowałem go dla Kylie
Odpowiedziała
- Jest piękny i bardzo dziękuje za ten brylant
I wtedy pocałowała mnie
I zobaczyłem Brylant oto on
Był w naszyjniku
Postanowiłem podarować go dla wilczycy Kylie w której jestem zauroczony
Nstępnego wieczora podarowałem go dla Kylie
Odpowiedziała
- Jest piękny i bardzo dziękuje za ten brylant
I wtedy pocałowała mnie
Od Picallo
Wieczorem
przy mojej Warcie zobaczyłem światło i poszedłem zobaczyć co to jest i
nagle ujżałem diament ktorego strzegły nimfy wodne
Natychmiast postanowiłem powiedziec o tym dla Kylie i tak zrobiłem
Natychmiast postanowiłem powiedziec o tym dla Kylie i tak zrobiłem
***
Rano podszedłem na spacer i zobaczyłem rannego płata i zaniosłem ją do medyczki Kylie i ona zobaczyła co się z nim stało .
Opatrzyła go i kazała mi go zanieść w bezpieczne miejsce bo poprostu miał chrypę .
Gdy wyszedłem za tereny watahy wypuściłem go nikt by mi nie uwierzył .
Nagłe ptak zmienił się w Feniksa i powiedział że spełni moje 2 życzenia .
Powiedziałem
- Chcę aby Kylie poczuła coś do mnie
- I chciałbym się dowiedzieć dlaczego kamień który nimfy pilnują dlaczego jest taki ważny
Odpowiedział
-Dlatego ze to jest kamień który dostanie wilk który bendzie najbardziej pomocny i odważny
Opatrzyła go i kazała mi go zanieść w bezpieczne miejsce bo poprostu miał chrypę .
Gdy wyszedłem za tereny watahy wypuściłem go nikt by mi nie uwierzył .
Nagłe ptak zmienił się w Feniksa i powiedział że spełni moje 2 życzenia .
Powiedziałem
- Chcę aby Kylie poczuła coś do mnie
- I chciałbym się dowiedzieć dlaczego kamień który nimfy pilnują dlaczego jest taki ważny
Odpowiedział
-Dlatego ze to jest kamień który dostanie wilk który bendzie najbardziej pomocny i odważny
Od Picallo
Zaprosiłem piękną Kylie na romantyczny wieczorny spacer brzegiem morza
http://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcT7ARGcuB0IACLE9-qoSoWwGvxpilfR6ETkGVdVh-Fwq_a_AFto
Spacerowaliśmy długi czas aż wreszcie jej powiedziałem,
- Jesteś piękna
Zarumieniła się
Nagle wepchała mnie do morza .
- Nie wiedziałem że samice mają taką siłę.
Zaczęła się śmiać.
A teraz zapraszam cię na romantyczną kolację .
- Zostań tu zaraz wróce .
Upolowałem jej sarnę i razem zjedliśmy.
Ostatni kawałek zabrała i uciekła a także oznajmiła
-Jeśli mnie złapiesz to dostaniesz
Przez dłuższy czas ganiałem ją i wreszcie mi się udało
- To był piękny dzień ale musze już wracać cześć .
Cześć
Odpowiedziałem
http://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcT7ARGcuB0IACLE9-qoSoWwGvxpilfR6ETkGVdVh-Fwq_a_AFto
Spacerowaliśmy długi czas aż wreszcie jej powiedziałem,
- Jesteś piękna
Zarumieniła się
Nagle wepchała mnie do morza .
- Nie wiedziałem że samice mają taką siłę.
Zaczęła się śmiać.
A teraz zapraszam cię na romantyczną kolację .
- Zostań tu zaraz wróce .
Upolowałem jej sarnę i razem zjedliśmy.
Ostatni kawałek zabrała i uciekła a także oznajmiła
-Jeśli mnie złapiesz to dostaniesz
Przez dłuższy czas ganiałem ją i wreszcie mi się udało
- To był piękny dzień ale musze już wracać cześć .
Cześć
Odpowiedziałem
niedziela, 11 listopada 2012
Nowy członek - Picallo!
Imię Picallo
Wiek 3 lata
Płeć samiec
Funkcja Patrolujący
Zywioł Powietrze
Moce Wichura, Huragan
Charakter Zwinny Szybki Przystojny Szarmancki Uroczy Zyczliwy Mało rozmowny Pomagający Odważny Poważny Umie dotżymać obietnicy
Jeśli ma coś do zrobienia to robi , Wykonuje uczciwie swoją prace
Historia Urodził sie w Ubogiej rodzinie wszystkie wilczyce są w nim zauroczone Dorostał w Lesie z innymi wilkami Później dotarł do waszej watahy
Partner Zauroczony w Kylie
Rodzina Brak
Właściciel mika64
Towarzysz - Fafkes!
Imię: Fafkes
Rodzaj: Specjalny
Zwierzę: Feniks
Wiek : 2 lata
Moce : Kiedy się starzeje giną w płomieniach w wytworzony przez siebie , a potem się z nich odradzają jako pisklę .
Właściciel : Swizz
Od Alice
CD
Gdy biegliśmy znaczą padać deszcz .
- Thalia mówiła że widziała ich na końcu lasu . - powiedziałam
Usłyszałam jakiś szmery i plusk . Przebiegaliśmy przez bagno , nagle coś mnie wciągnęło do środka .
- Alice ! - krzyknęła Xandra
- Zaraz wracam - powiedział Silver i wskoczył do bagna .
Próbowałam się wydostać ale coś mnie czymało za tynie łapy i ciągnione na dno . Gdy próbowałam się wydostać uderzyłam głową o kamień , i straciłam przytomność . Poczułam że jusz mnie nic nie trzyma za tylnie łapy . Po chwili Silver mnie wysiągnął na brzeg .
CDN
Gdy biegliśmy znaczą padać deszcz .
- Thalia mówiła że widziała ich na końcu lasu . - powiedziałam
Usłyszałam jakiś szmery i plusk . Przebiegaliśmy przez bagno , nagle coś mnie wciągnęło do środka .
- Alice ! - krzyknęła Xandra
- Zaraz wracam - powiedział Silver i wskoczył do bagna .
Próbowałam się wydostać ale coś mnie czymało za tynie łapy i ciągnione na dno . Gdy próbowałam się wydostać uderzyłam głową o kamień , i straciłam przytomność . Poczułam że jusz mnie nic nie trzyma za tylnie łapy . Po chwili Silver mnie wysiągnął na brzeg .
CDN
Towarzysz - Mimi!
Imię: Mimi
Rodzaj: Zwykły
Zwierzę: Królik
Wiek: 2 lata
Moce : To jest zwyczajny królik , które nie ma mocy .
Właściciel : Charlotte
Od Alice
CD
- Czy ktoś widziała Xandre i Silvera ? - krzyknełam
- Sa w jaskini . - powiedział jakiś wilk . Nie rozpoznałam głosu .
Szybko pobiegłam to sprawdzić . Byli oby dwoje w jaskini .
- Alice co sie stało ? - zapytała z troską Xandra .
- Minutka - Powiedziałam za sapana .
- Thalia powiedziała mi że widziała obcą wathae na naszym terenie . Ja to przekazałam Mirjam , a ona wysała mnie ciebie i Silvera na misje .
- Aha . Kiedy wyrószamy ? - spytał Silver .
- Za godzine .
CDN
- Czy ktoś widziała Xandre i Silvera ? - krzyknełam
- Sa w jaskini . - powiedział jakiś wilk . Nie rozpoznałam głosu .
Szybko pobiegłam to sprawdzić . Byli oby dwoje w jaskini .
- Alice co sie stało ? - zapytała z troską Xandra .
- Minutka - Powiedziałam za sapana .
- Thalia powiedziała mi że widziała obcą wathae na naszym terenie . Ja to przekazałam Mirjam , a ona wysała mnie ciebie i Silvera na misje .
- Aha . Kiedy wyrószamy ? - spytał Silver .
- Za godzine .
CDN
sobota, 10 listopada 2012
Od Alice
Był pochmurny dzień , znosiło się na burze . Thalia podeszła do mnie i powiedziała
- Widziałam jak obca watha była na naszych terenach .
- Na serio ? - powiedziałam z niedowierzaniem
- Tak . Mussi ktoś powiedzieć o tym mirjam .
- Ja mogę powiedzieć .
I szybko powbiegłam do mirjam .
- Mifjam !
- Tak .
- Thalia powiedziała mi że widziała jak obca watha była na naszym terenia . - powiedziała zadzyszana .
- Musiał by ktoś to sprawdzić . Xandara na pewno bo jest dyplomatka , może Silver .
- A ja mogła bym ? Tak misja to coś dla mnie .
- Oki . Powiedz Xandrze i Silverowi że wyruszacie za godzine .
- Tak jest .
CDN
- Widziałam jak obca watha była na naszych terenach .
- Na serio ? - powiedziałam z niedowierzaniem
- Tak . Mussi ktoś powiedzieć o tym mirjam .
- Ja mogę powiedzieć .
I szybko powbiegłam do mirjam .
- Mifjam !
- Tak .
- Thalia powiedziała mi że widziała jak obca watha była na naszym terenia . - powiedziała zadzyszana .
- Musiał by ktoś to sprawdzić . Xandara na pewno bo jest dyplomatka , może Silver .
- A ja mogła bym ? Tak misja to coś dla mnie .
- Oki . Powiedz Xandrze i Silverowi że wyruszacie za godzine .
- Tak jest .
CDN
Od Xandry
CD
Alex ciągle cię wypierała że zakochała się w Moon'a , ale ja tam wiem swoje . Kiedy poszłam na plaże po drodze spotkałam Moon'a .
- Hej . - Powiedziałam do niego .
- Hej . - Odpowiedział mi ,
- Dlaczego uciekałeś przed mną i Alex ? - zapytałam go , ale nie chciał mi powiedzieć . Kiedy byliśmy na miejscu Moon znowu poszedł pod wodę . Minęła 1 godzina i Moon się wyłonił zauważyłam że cyma coś w łapie . Kiedy obróciłam głowę zobaczyła za wielką trawą Thalie . Nagle podeszła do mnie i zaczęła coś do mnie mówić , ale ja jej nie słuchałam i unikałam .Ciągle myślałam tylko o tym że Moon powinien sobie wszystko wyjaśnić co czuje do Alex , po Alex go kocha . Nagle Thalia zmienił się w żywą zapałkę . Chciała nawet ze mną walczyć , ale Moon ją oblał wodą i już nie płomieniała furią . Ale jak się odwróciła zaczęła gonić Moon'a i był bardziej ściekła niż przedtem .
< Moon czy chcesz dokończyć ?>
Alex ciągle cię wypierała że zakochała się w Moon'a , ale ja tam wiem swoje . Kiedy poszłam na plaże po drodze spotkałam Moon'a .
- Hej . - Powiedziałam do niego .
- Hej . - Odpowiedział mi ,
- Dlaczego uciekałeś przed mną i Alex ? - zapytałam go , ale nie chciał mi powiedzieć . Kiedy byliśmy na miejscu Moon znowu poszedł pod wodę . Minęła 1 godzina i Moon się wyłonił zauważyłam że cyma coś w łapie . Kiedy obróciłam głowę zobaczyła za wielką trawą Thalie . Nagle podeszła do mnie i zaczęła coś do mnie mówić , ale ja jej nie słuchałam i unikałam .Ciągle myślałam tylko o tym że Moon powinien sobie wszystko wyjaśnić co czuje do Alex , po Alex go kocha . Nagle Thalia zmienił się w żywą zapałkę . Chciała nawet ze mną walczyć , ale Moon ją oblał wodą i już nie płomieniała furią . Ale jak się odwróciła zaczęła gonić Moon'a i był bardziej ściekła niż przedtem .
< Moon czy chcesz dokończyć ?>
Nowy członek - Alex!
Imię: Alex
Wiek: 3 lata
Płeć: samica)
Funkcja: Opiekuka szczeniąt
Żywioł: Światło
Moce: Wszystkie związane z światłem .
Charakter: Zwinna , odwarzna , silna
Historia: Nie pamiętam z kąd jestem , ale spotkałam Xandre która mie tu przybrowadziła .
Partner: Brak ,a szuka
Rodzina: Brak
Właściciel: palag60
Od Xandry
Dziś jak zawsze rano wstałam lecz tym razem wszyscy spali więc sama
poszłam na polowanie . Podczas polowania na królika przypadkowo wpadł na
mnie biały wilk.
- Oj przepraszam , nic ci się nie stało?- Zapytała wilczyca ,
-Nie , a kim jesteś i co tu robisz?- spytałam z ciekawości ,
- Jestem Alexa i szukam jedzenia .- powiedziała wilczyca .
-Mogę ci pomóc. - Spytałam ,
- A czy chcesz należeć do watahy? Przydała byś się w watachie . Jaką marz funkcje ? - powiedziałam i westchnęłam
- Opiekunką szczeniąt. - Stwierdziła Alex ,
- Fantastycznie ! Akurat jest tylko jedna , a są dwie rodziny z szczeniakami . - Powiedziałam do niej . Razem poszliśmy do watahy . Przestawiłam ją alfie .
- Czy Alex morze należeć do watahy ? - Zapytałam się Miryam i Frost'a .
czy umiesz już latać jak twoje siostry ?-spytałam ciekawa
- Tak .- Powiedziała Miryam , a Frost się też zgodził .
- To dobrze choć jeść- Powiedziałam . Na ucie był Moon i Alex się mu przyglądała. Po obiedzie zawołałam Alex żeby przyszła.
- Podoba ci się Moon ? - Zapytałam .
- A który to Moon ? - Udawała że nie wie , ale kiedy przebiegł obok nas Moon Alex tak długo na niego paczyła aż gdzieś zniknął
- On właśnie przebiegł obok nas . - Powiedziałam do niej , a ona nic , chciała iść za nim .
- Aha .- Powiedziała .
- Możemy iść tam ? - Zapytała mnie , ale ja się zgodziłam i poszliśmy do lasu . Kiedy zliśmy w lesie był Moon , ale on potem gdzieś uciekł . Alex podeszła do miejsca gdzie stał Moon i zobaczyła pięknego kwiatka . Potem poszliśmy na łąkę gdzie znowu widzieliśmy Moon'a .Alex chciała do niego podejść , ale jak zrobił krok Moon uciekł . Potem poszliśmy na plaże gdzie był Moon , a potem wlazł do morza .
CDN
- Oj przepraszam , nic ci się nie stało?- Zapytała wilczyca ,
-Nie , a kim jesteś i co tu robisz?- spytałam z ciekawości ,
- Jestem Alexa i szukam jedzenia .- powiedziała wilczyca .
-Mogę ci pomóc. - Spytałam ,
- A czy chcesz należeć do watahy? Przydała byś się w watachie . Jaką marz funkcje ? - powiedziałam i westchnęłam
- Opiekunką szczeniąt. - Stwierdziła Alex ,
- Fantastycznie ! Akurat jest tylko jedna , a są dwie rodziny z szczeniakami . - Powiedziałam do niej . Razem poszliśmy do watahy . Przestawiłam ją alfie .
- Czy Alex morze należeć do watahy ? - Zapytałam się Miryam i Frost'a .
czy umiesz już latać jak twoje siostry ?-spytałam ciekawa
- Tak .- Powiedziała Miryam , a Frost się też zgodził .
- To dobrze choć jeść- Powiedziałam . Na ucie był Moon i Alex się mu przyglądała. Po obiedzie zawołałam Alex żeby przyszła.
- Podoba ci się Moon ? - Zapytałam .
- A który to Moon ? - Udawała że nie wie , ale kiedy przebiegł obok nas Moon Alex tak długo na niego paczyła aż gdzieś zniknął
- On właśnie przebiegł obok nas . - Powiedziałam do niej , a ona nic , chciała iść za nim .
- Aha .- Powiedziała .
- Możemy iść tam ? - Zapytała mnie , ale ja się zgodziłam i poszliśmy do lasu . Kiedy zliśmy w lesie był Moon , ale on potem gdzieś uciekł . Alex podeszła do miejsca gdzie stał Moon i zobaczyła pięknego kwiatka . Potem poszliśmy na łąkę gdzie znowu widzieliśmy Moon'a .Alex chciała do niego podejść , ale jak zrobił krok Moon uciekł . Potem poszliśmy na plaże gdzie był Moon , a potem wlazł do morza .
CDN
Od Xandry
Wstaliśmy rano by wyruszyć do reszt watahy.W czasie drogi rozmawiałam z Eleną o magicznych owocach.
Gdy wróciliśmy zabrałam Alice na plaże i opowiedziałam dlaczego nas tak długo nie było .Więc opowiedziałam jej całą historię.
Gdy wszyscy już poszli z plaży zauważyłam na morzu wyspę pozostała tylko ze mną Alice więc wyruszyłyśmy razem...
Ale zaczęłam się źle czuć więc poszłam się przespać do jaskini.Gdy wstałam wszystkie wilki tańczyły przy ognisku.Więc przyłączyłam się do nich.Kiedy skończyliśmy wzięłam Alice na chwile na łąkę.
-Co to jest?-Zapytała Alice .
-Elena znalazła na wyspie .- Odpowiedziałam .
-Dziękuje,a czy nie wolisz zatrzymać ?- Zapytała .
- Nie , nie chcem . - Powiedziałam .
Potem razem wróciliśmy do watahy , kiedy było już ciemno . Gdy wszyscy poszli spać , Alice jeszcze raz mi podziękowała.
Gdy wróciliśmy zabrałam Alice na plaże i opowiedziałam dlaczego nas tak długo nie było .Więc opowiedziałam jej całą historię.
Gdy wszyscy już poszli z plaży zauważyłam na morzu wyspę pozostała tylko ze mną Alice więc wyruszyłyśmy razem...
Ale zaczęłam się źle czuć więc poszłam się przespać do jaskini.Gdy wstałam wszystkie wilki tańczyły przy ognisku.Więc przyłączyłam się do nich.Kiedy skończyliśmy wzięłam Alice na chwile na łąkę.
-Co to jest?-Zapytała Alice .
-Elena znalazła na wyspie .- Odpowiedziałam .
-Dziękuje,a czy nie wolisz zatrzymać ?- Zapytała .
- Nie , nie chcem . - Powiedziałam .
Potem razem wróciliśmy do watahy , kiedy było już ciemno . Gdy wszyscy poszli spać , Alice jeszcze raz mi podziękowała.
piątek, 9 listopada 2012
Od Xandry
CD
Następnego ranka poszłam bo Elenie , żeby pomogła mi zanieść ptaka a potem zanieść go do szamanki ( czyli Venus ) . Elena miała większe skrzydła i była szybka . Razem lecimy i zauważyłyśmy jak Ritan i Rainbow razem lecieli . Pokazałam Elenie sowę w jamie . Powiedziałam jej że ma lecieć po nie chciałam już lecieć . Poszłam drogą która prowadzi przez łąkę i las . Kiedy szłam przez łąkę spotkałam pięknego białego gołębia . Nagle coś na mnie za warczało , odwróciłam się patrze i przed mną stoi wielki niedźwiedź . Zaczęłam uciekać , mogłam walczyć ale nie zbyt to pasowało mi . Uciekałam aż do lasu , tam trawiłam w pułapkę . Otoczyły mnie niedźwiedzie , kiedy myślałam że po mnie nagle zjawiła się Rainbow i kazała mi zamknąć oczy trochę widziałam wielki tęczowy błysk .
- Z skąd wiedziałaś że potrzebuje pomocy ? - Zapytałam się jej .
- Hmmm... Jak ci to powiedzieć ... No słyszę trochę twoje myśli . - Powiedziała do mnie i się uśmiechnęła . Razem wracaliśmy do watahy i po drodze wszystko mi powiedziała że między nami jest bardzo wielki i mocny związek . Gdy wróciłam z Rainbow do watahy Elena powiedziała mi że Venus wyleczyła ptaka . Sowę jednak nie wypuściłam na wolność , tylko dałam ją jako pupila dla koleżanki z innej watahy .
Następnego ranka poszłam bo Elenie , żeby pomogła mi zanieść ptaka a potem zanieść go do szamanki ( czyli Venus ) . Elena miała większe skrzydła i była szybka . Razem lecimy i zauważyłyśmy jak Ritan i Rainbow razem lecieli . Pokazałam Elenie sowę w jamie . Powiedziałam jej że ma lecieć po nie chciałam już lecieć . Poszłam drogą która prowadzi przez łąkę i las . Kiedy szłam przez łąkę spotkałam pięknego białego gołębia . Nagle coś na mnie za warczało , odwróciłam się patrze i przed mną stoi wielki niedźwiedź . Zaczęłam uciekać , mogłam walczyć ale nie zbyt to pasowało mi . Uciekałam aż do lasu , tam trawiłam w pułapkę . Otoczyły mnie niedźwiedzie , kiedy myślałam że po mnie nagle zjawiła się Rainbow i kazała mi zamknąć oczy trochę widziałam wielki tęczowy błysk .
- Z skąd wiedziałaś że potrzebuje pomocy ? - Zapytałam się jej .
- Hmmm... Jak ci to powiedzieć ... No słyszę trochę twoje myśli . - Powiedziała do mnie i się uśmiechnęła . Razem wracaliśmy do watahy i po drodze wszystko mi powiedziała że między nami jest bardzo wielki i mocny związek . Gdy wróciłam z Rainbow do watahy Elena powiedziała mi że Venus wyleczyła ptaka . Sowę jednak nie wypuściłam na wolność , tylko dałam ją jako pupila dla koleżanki z innej watahy .
Od Alice
Nie
wiedziałam jak zająć się małym jednorożcem. Odprowadziłam Twilight do
jej stada. Gdy doszłyśmy wytłumaczyłam wszystko ich alfie. Gdy
odchodziłam Twilight krzyknęła:
- Wrócę do ciebie gdy będę gotowa! |
|
Od Xandry
CD
Podczas gdy mgły było jeszcze dużo zaczęliśmy rozmawiać.
-Ciekawe kiedy znajdziemy się w domu . - Powiedział Silver
-Tak , ostatnio bardzo późno wróciliśmy . - Odpowiedziałam .
-No właśnie- Odparła Elen .
Zbierało się na deszcze dlatego znaleźliśmy jaskinie w której się przespaliśmy.Jednak po kilku minutach snu obudziłam się tak samo jak Silver i Elena , ponieważ coś nam świeciło po oczach.Był to blask którego źródło znajdowało się w dalszej części jaskini.Postanowiliśmy to sprawdzić.Gdy byliśmy już dosyć blisko widać było że to złoty piasek .Silver wyciągnął księge .
~Złote Piaski ~
ZŁOTY PIASEK TO MIT , ALE UMIĄ GO ZNALEŹĆ TYLKO ODWARZNE WILKI . PIASEK COFA CZAS O 15 MINUT .
- Złote Piasek? Zbierzmy go do watahy . - Powiedziałam .
-Ta wyspa chyba przynosi nam szczęście . - Odparł Silver .
-Dziwne trochę ten piasek . - Odpowiedziałam
Po dwóch dniach mgła opadła nasza wyspa jednak pozostała w tym samym miejscu.Czyżby wybrała nasze morze jak swój dom?
CDN
Podczas gdy mgły było jeszcze dużo zaczęliśmy rozmawiać.
-Ciekawe kiedy znajdziemy się w domu . - Powiedział Silver
-Tak , ostatnio bardzo późno wróciliśmy . - Odpowiedziałam .
-No właśnie- Odparła Elen .
Zbierało się na deszcze dlatego znaleźliśmy jaskinie w której się przespaliśmy.Jednak po kilku minutach snu obudziłam się tak samo jak Silver i Elena , ponieważ coś nam świeciło po oczach.Był to blask którego źródło znajdowało się w dalszej części jaskini.Postanowiliśmy to sprawdzić.Gdy byliśmy już dosyć blisko widać było że to złoty piasek .Silver wyciągnął księge .
~Złote Piaski ~
ZŁOTY PIASEK TO MIT , ALE UMIĄ GO ZNALEŹĆ TYLKO ODWARZNE WILKI . PIASEK COFA CZAS O 15 MINUT .
- Złote Piasek? Zbierzmy go do watahy . - Powiedziałam .
-Ta wyspa chyba przynosi nam szczęście . - Odparł Silver .
-Dziwne trochę ten piasek . - Odpowiedziałam
Po dwóch dniach mgła opadła nasza wyspa jednak pozostała w tym samym miejscu.Czyżby wybrała nasze morze jak swój dom?
CDN
Od Alice
Pewnego dnia wybrałam się na spacer na plażę. Po dłuższej chwili
dotarłam i nie mogłam uwierzyć własnym oczom: na brzegu stał
jednorożec. Zauważył mnie i zaczął uciekać. Pobiegłam za nim. Po dość
długim biegu dotarłam na polane na której nigdy nie byłam. Było przy
niej dużo koni, jednorożców i pegazów. To zapewne jakieś stado.
Obserwowałam wszystko w milczeniu aż podszedł do mnie jednorożec który
przede mną uciekał.
- Jestem Samanta, a ty?
- Ja jestem Alice . - odpowiedziałam.
- Pewnie należysz do jakiejś watahy, jaką pełnisz tam funkcję? Ja jestem samicą alfa tego stada koni.
- Jestem bestią i należę do watahy wilków Malifica .
Samanta przedstawiła mnie swojemu stadu, a na końcu podeszła ze mną do źrebaka i powiedziała:
- Weź ją - ma na imię Twilight .
Spojrzałam na Samantę i Twilight . Powiedziałam źrebakowi żeby poszedł za mną. Po dość długim czasie wróciłam razem z Alice do jaskini. Opowiedziałam o wszystkim Mirjam i Xandrze i poszłam spać. Jednak zanim zasnęłam dręczyło mnie pytanie: Co ja zrobię z małym jednorożcem?
CDN
- Jestem Samanta, a ty?
- Ja jestem Alice . - odpowiedziałam.
- Pewnie należysz do jakiejś watahy, jaką pełnisz tam funkcję? Ja jestem samicą alfa tego stada koni.
- Jestem bestią i należę do watahy wilków Malifica .
Samanta przedstawiła mnie swojemu stadu, a na końcu podeszła ze mną do źrebaka i powiedziała:
- Weź ją - ma na imię Twilight .
Spojrzałam na Samantę i Twilight . Powiedziałam źrebakowi żeby poszedł za mną. Po dość długim czasie wróciłam razem z Alice do jaskini. Opowiedziałam o wszystkim Mirjam i Xandrze i poszłam spać. Jednak zanim zasnęłam dręczyło mnie pytanie: Co ja zrobię z małym jednorożcem?
CDN
Od Xandry
Silver wyszedł z szpitala dlatego wybraliśmy się na plażę,było tam dużo nowych muszelek i kamieni.Byliśmy tam cały dzień.
Gdy zrobiło się ciemno musieliśmy już wracać do jaskini.Nagle zobaczyłam coś w oddali na morzu.Wszyscy już poszli oprócz mnie i Silvera dlatego wybrałam się z nim na tajemniczą wyspę.Po pół godzinie lotu i pływania byłyśmy na miejscu.
-Ciekawe z kont tu się wziął ląd przecież to jest wielkie opuszczone morze .- Powiedziałam zdziwiona .
-Być może to zaginiona wyspa Mająta . - Odpowiedział.
-Hmmm???-Zdziwiłam się .
-To wyspa która wędruje z miejsca na miejsce i raz na 10 lat się zanurza.Ma ona na swoich drzewach mnóstwo egzotycznych owoców i jeden który daje nieśmiertelność- Odparł .
- A wiesz gdzie znajduje się ten owoc?- Za pytałam się .
- Tak znajduje się ono w środku wyspy ale nikt nie wie jak wygląda.Obok niego znajduje się owoc śmierci ale możemy spróbować odszukać tych owoców.-Odpowiedział.
- Jak szybko się przemieszcza ta wyspa?-Zapytałam się .
- To zależy od jej aktualnej prędkości może płynąć od 1 km do 200 km na godzinę .- Odrzekł.
- A jeśli teraz płynie najszybciej?- Wystraszyłam się .
- To i tak ona tu wróci bo widzisz gdy ktoś na niej jest to zatrzymuje się czas ale ona nadal wędruje więc poleć po kogoś .-Powiedział. Gdy ja wróciłam przyprowadziła ze sobą Elene .Od razu zaczęliśmy poszukiwania ponieważ nie wiedzieliśmy gdzie jest środek wyspy.Najpierw poszliśmy na zachód ale nic tam nie znaleźliśmy a że była to najdłuższa droga i byliśmy głodni zjedliśmy kilka owoców.Po spaniu wyruszyliśmy na wschód tam Elena odnalazła jakiś medalik który mi dała.W połowie drogi naszyjnik zaczął się świecić i prowadzić w jakąś drogę.Więc poszliśmy tak jak on pokazywał.Na naszej drodze było dużo trudnych do przejścia traw i lian.W końcu udało nam się dotrzeć do otwartej przestrzeni.Było tam drzewo na którym rosły trzy owoce.Jeden czarny,drugi biały i trzeci czerwony.Były to moje ulubione kolory więc trudno było wybrać któryś z nich.
-ciekawe czemu są trzy owoce-powiedziała Selen
Byłam tego ciekawa więc poszukałam w księdze o tym trochę informacji
~WYSPA~
...MOŻE BYĆ TEŻ TRZECI OWOC ZWANY OWOCEM WIECZNEJ PIĘKNOŚCI ALE JEŚLI JEST NIE DOJRZAŁY LUB ZGNIŁY SPRAWIA ŻE JESTEŚ WIECZNIE BRZYDKI...
- Wydaje mi się że ten biały to śmierć więc spróbuje tego czerwonego . - Powiedziałam i zerwałam owoc na którego miejscu urósł kolejny.Po jego zjedzeniu zaświeciłam się na chwile na zielono.W tym czasie Elena zjadł czarny owoc i zaświecił się na niebiesko.Silver sprawdził to w księdze
~KOLORY BLASKU~
ZIELONY OZNACZA PIĘKNOŚĆ ZAŚ NIEBIESKI NIEŚMIERTELNOŚĆ.LECZ ŻÓŁTY TO ŚMIERĆ.BRZYDOTY CI DODA ZAŚ BLASK FIOLETOWY
- Udało nam się , pozbierajmy tyle owoców czarnych i czerwonych ile jest wilków w naszej watasze . -powiedziała Elena .
Gdy byliśmy już zaopatrzeni w jedzenie i owoce wybraliśmy się w drogę powrotną.Po kolejnych godzinach przedzierania się przez trawę dotarliśmy do brzegu jednak była zbyt gęsta mgła by wiedzieć czy jesteśmy obok swojej plaży.
CDN
Gdy zrobiło się ciemno musieliśmy już wracać do jaskini.Nagle zobaczyłam coś w oddali na morzu.Wszyscy już poszli oprócz mnie i Silvera dlatego wybrałam się z nim na tajemniczą wyspę.Po pół godzinie lotu i pływania byłyśmy na miejscu.
-Ciekawe z kont tu się wziął ląd przecież to jest wielkie opuszczone morze .- Powiedziałam zdziwiona .
-Być może to zaginiona wyspa Mająta . - Odpowiedział.
-Hmmm???-Zdziwiłam się .
-To wyspa która wędruje z miejsca na miejsce i raz na 10 lat się zanurza.Ma ona na swoich drzewach mnóstwo egzotycznych owoców i jeden który daje nieśmiertelność- Odparł .
- A wiesz gdzie znajduje się ten owoc?- Za pytałam się .
- Tak znajduje się ono w środku wyspy ale nikt nie wie jak wygląda.Obok niego znajduje się owoc śmierci ale możemy spróbować odszukać tych owoców.-Odpowiedział.
- Jak szybko się przemieszcza ta wyspa?-Zapytałam się .
- To zależy od jej aktualnej prędkości może płynąć od 1 km do 200 km na godzinę .- Odrzekł.
- A jeśli teraz płynie najszybciej?- Wystraszyłam się .
- To i tak ona tu wróci bo widzisz gdy ktoś na niej jest to zatrzymuje się czas ale ona nadal wędruje więc poleć po kogoś .-Powiedział. Gdy ja wróciłam przyprowadziła ze sobą Elene .Od razu zaczęliśmy poszukiwania ponieważ nie wiedzieliśmy gdzie jest środek wyspy.Najpierw poszliśmy na zachód ale nic tam nie znaleźliśmy a że była to najdłuższa droga i byliśmy głodni zjedliśmy kilka owoców.Po spaniu wyruszyliśmy na wschód tam Elena odnalazła jakiś medalik który mi dała.W połowie drogi naszyjnik zaczął się świecić i prowadzić w jakąś drogę.Więc poszliśmy tak jak on pokazywał.Na naszej drodze było dużo trudnych do przejścia traw i lian.W końcu udało nam się dotrzeć do otwartej przestrzeni.Było tam drzewo na którym rosły trzy owoce.Jeden czarny,drugi biały i trzeci czerwony.Były to moje ulubione kolory więc trudno było wybrać któryś z nich.
-ciekawe czemu są trzy owoce-powiedziała Selen
Byłam tego ciekawa więc poszukałam w księdze o tym trochę informacji
~WYSPA~
...MOŻE BYĆ TEŻ TRZECI OWOC ZWANY OWOCEM WIECZNEJ PIĘKNOŚCI ALE JEŚLI JEST NIE DOJRZAŁY LUB ZGNIŁY SPRAWIA ŻE JESTEŚ WIECZNIE BRZYDKI...
- Wydaje mi się że ten biały to śmierć więc spróbuje tego czerwonego . - Powiedziałam i zerwałam owoc na którego miejscu urósł kolejny.Po jego zjedzeniu zaświeciłam się na chwile na zielono.W tym czasie Elena zjadł czarny owoc i zaświecił się na niebiesko.Silver sprawdził to w księdze
~KOLORY BLASKU~
ZIELONY OZNACZA PIĘKNOŚĆ ZAŚ NIEBIESKI NIEŚMIERTELNOŚĆ.LECZ ŻÓŁTY TO ŚMIERĆ.BRZYDOTY CI DODA ZAŚ BLASK FIOLETOWY
- Udało nam się , pozbierajmy tyle owoców czarnych i czerwonych ile jest wilków w naszej watasze . -powiedziała Elena .
Gdy byliśmy już zaopatrzeni w jedzenie i owoce wybraliśmy się w drogę powrotną.Po kolejnych godzinach przedzierania się przez trawę dotarliśmy do brzegu jednak była zbyt gęsta mgła by wiedzieć czy jesteśmy obok swojej plaży.
CDN
czwartek, 8 listopada 2012
Od Xandry
Było jasno. Obudziłam się i rozejrzałam. Miałam wyjątkowo dobry nastrój.
Wybiegłam z jaskini. Nie było nikogo. Pobiegłam na plażę. Byli tam
prawie wszyscy...
- Witajcie!- krzyknęłam z pewnej odległości.
- Cześć Nero !- powiedziały. Podeszłam bliżej.
- Nie widziałaś Alice ?
- Alice? Nie. Coś się stało?
- Rainbow powiedział że wczoraj nie wróciła do watahy...- Nero wyglądał na niewyspanego.
- Powiedział nam to w nocy.- Słowa Eleny wszystko mi wyjaśniły. Przestraszyłam się zniknięciem siostry .
Nie wiedziałam co mam robić i nagle wzbiłam się w przestworza. Z góry nie było jej widać. Podleciałam bliżej ziemi. Podczas lotu dostrzegłam niewielkie coś w oddali. Zbliżyłam się nieznacznie. Miało jasny kolor. Wyglądem przypominało żywą istotę. Miało skrzydła. Krążyłam nad tym kilka minut, a gdy zorientowałam się że od dłuższego czasu się nie rusza, wylądowałam. Z bliska od razu rozpoznałam że to sowa. Była ciężko ranna i przemarznięta. Byłam daleko od watahy, nie było więc szansy przetransportowania ptaka. Wykopałam sporych rozmiarów dół. Wciągnęłam zwierzątko do "jamy" i opatrzyłam. Nie odzyskiwało przytomności. Na zewnątrz zerwał się silny wiatr. Postanowiłam na pewien czas zostawić rannego i kontynuować poszukiwania Alice . Znów wzbiłam się wysoko i zaczęłam obserwować. Na polanie w oddali dostrzegłam obcą mi watahę. Nie zwróciłabym na nią większej uwagi gdyby nie fakt że wśród innych wilków, kręciła się moja siostra . Zleciałam na dół. Od razu zaatakowało mnie kilku wojowników. Wyswobodziłam się po licznych szarpnięciach i otarciach o pobliskie drzewa.
- Alice !- Usłyszałam wołanie. Rozłożyłam łapy by przytulić Alice na powitanie.
- Nie masz pojęcia ile cię szukałam.- Uśmiechnęłam się szeroko... Nagle jednak przypomniałam sobie o sowie.
- Alice muszę lecieć .Przyleciałam do rannego ptaka na polanie położonej stąd o kilkanaście ruchów skrzydeł. Muszę do niej wrócić.
- Zostawiłam cię samą w jamie.- Powiedziałam, gdy zostałyśmy same. Byłam zadowolona. Potem przyleciałam do Alice . Na polanie pokazałam jej ptaka. Wciąż nie odzyskiwał przytomności. Zmartwione położyłyśmy się spać.
CDN.
- Witajcie!- krzyknęłam z pewnej odległości.
- Cześć Nero !- powiedziały. Podeszłam bliżej.
- Nie widziałaś Alice ?
- Alice? Nie. Coś się stało?
- Rainbow powiedział że wczoraj nie wróciła do watahy...- Nero wyglądał na niewyspanego.
- Powiedział nam to w nocy.- Słowa Eleny wszystko mi wyjaśniły. Przestraszyłam się zniknięciem siostry .
Nie wiedziałam co mam robić i nagle wzbiłam się w przestworza. Z góry nie było jej widać. Podleciałam bliżej ziemi. Podczas lotu dostrzegłam niewielkie coś w oddali. Zbliżyłam się nieznacznie. Miało jasny kolor. Wyglądem przypominało żywą istotę. Miało skrzydła. Krążyłam nad tym kilka minut, a gdy zorientowałam się że od dłuższego czasu się nie rusza, wylądowałam. Z bliska od razu rozpoznałam że to sowa. Była ciężko ranna i przemarznięta. Byłam daleko od watahy, nie było więc szansy przetransportowania ptaka. Wykopałam sporych rozmiarów dół. Wciągnęłam zwierzątko do "jamy" i opatrzyłam. Nie odzyskiwało przytomności. Na zewnątrz zerwał się silny wiatr. Postanowiłam na pewien czas zostawić rannego i kontynuować poszukiwania Alice . Znów wzbiłam się wysoko i zaczęłam obserwować. Na polanie w oddali dostrzegłam obcą mi watahę. Nie zwróciłabym na nią większej uwagi gdyby nie fakt że wśród innych wilków, kręciła się moja siostra . Zleciałam na dół. Od razu zaatakowało mnie kilku wojowników. Wyswobodziłam się po licznych szarpnięciach i otarciach o pobliskie drzewa.
- Alice !- Usłyszałam wołanie. Rozłożyłam łapy by przytulić Alice na powitanie.
- Nie masz pojęcia ile cię szukałam.- Uśmiechnęłam się szeroko... Nagle jednak przypomniałam sobie o sowie.
- Alice muszę lecieć .Przyleciałam do rannego ptaka na polanie położonej stąd o kilkanaście ruchów skrzydeł. Muszę do niej wrócić.
- Zostawiłam cię samą w jamie.- Powiedziałam, gdy zostałyśmy same. Byłam zadowolona. Potem przyleciałam do Alice . Na polanie pokazałam jej ptaka. Wciąż nie odzyskiwał przytomności. Zmartwione położyłyśmy się spać.
CDN.
Nowy członek - Rainbow!
Imię: Rainbow
Wiek: 2 lata
Płeć: samica
Funkcja: Patrolująca
Żywioł: Powietrze
Moce: Nie wiem czy jakieś mam .
Charakter: Miła , zabawna , opiekuńcza
Historia: Jak miałam 2 dni poszłam z mamą na plaże .Mama na plaży dała mi śliczny naszyjnik. Mama uczyła mnie pływać i nurkować , nagle zobaczyłam piękną muszelkę która była tęczowa , więc postanowiłam ją wsiąść i pójść do mamy . Ale nagle zrobił się sztorm . Mama mnie wołała ale nie chciała wejść do wody .I odwiązał mi się naszyjnik , mama musiała widzieć mój naszyjnik . Pewne myślała że utonęłam . Kiedy wyciągnęłam muszle i wyszłam na brzeg zobaczyłam że mamy nie ma i nagle stało się tak samo tylko z muszelkom . Wtedy stałam sobie sprawę że moja dusza nie umarła tylko ciało . Tu się uczyłam i dorastałam .
Partner: Brak , szuka
Rodzina: Siostra Xandra .
Właściciel: palag60
Od Xandry
Nie wiedziałam jak ominąć potok . Ale potem mi się przypomniało że mam
skrzydła . I przeleciałam nad potokiem . Kiedy leciałam nad potokiem
widziałam że w kropli odbija się kolory tęczy i rybę która była tęczowa .
Potem weszłam do ciemnego lasu . I zauważyłam coś , ale tego dokładnie
nie widziałam . Potem to leciało w moją stronę , po sekundzie się
skapnęłam że to był smok . Uciekałam nie wiedziałam co mam zrobić ,
nagle padła mi myśl że smok nie wejdzie za mną do wody , ale nie zbyt
dobrze pływałam . Ale ryzykuje też teraz życie , więc nic mi nie zostało
. Smok wziął ogniem i trochę mi przypalił ogon . Byłam plisko morza
więc skoczyłam . Smok się wycofał , ale nie miałam zbytnio czym oddychać
. Utraciłam przytomność . Coś nie wyraźnie widziałam w dali . To coś
mnie wyciągnęło na brzeg . To była Thalia .
- Uratowałaś mnie . Dziękuje .- Powiedziałam to niej , ale niezbyt chciała ze mną rozmawiać .I skoczyła do wody . Rozglądałam się za tęczom i widziałam ją . Biegłam do nie i była coraz bliżej . Kiedy byłam obok jej dotknęłam tęcze . I nagle zobaczyłam wielki biały błysk . Znowu utraciłam przytomność . Nagle wstałam i zobaczyłam jakąś tęczową wilczyce .
- Kim ty jesteś ? Jak masz na imię ?- Zapytałam się jej .
- Jak myślisz . Jestem twoją zaginioną siostrą . Mam na imię Rainbow . - Powiedziałam mi .
-Jak to ? Nie pamiętam cie z mojego ... Rodzice mi nic nie mówili . -Powiedziałam stanowczo .
- Wiem , wiem . - Powiedziała z uśmiechem na ustach .
- Jak to wież ? - Dziwiłam się .
- Otóż jak miałam 2 dni poszłam z mamą na plaże .Mama na plaży dała mi śliczny naszyjnik. Mama uczyła mnie pływać i nurkować , nagle zobaczyłam piękną muszelkę która była tęczowa , więc postanowiłam ją wsiąść i pójść do mamy . Ale nagle zrobił się sztorm . Mama mnie wołała ale nie chciała wejść do wody .I odwiązał mi się naszyjnik , mama musiała widzieć mój naszyjnik . Pewne myślała że utonęłam . Kiedy wyciągnęłam muszle i wyszłam na brzeg zobaczyłam że mamy nie ma i nagle stało się tak samo tylko z muszelkom . Wtedy stałam sobie sprawę że moja dusza nie umarła tylko ciało . Tu się uczyłam i dorastałam . - Opowiedziała mi całą historię .
A czy kiedyś będziesz mogła wrócić na ziemie ? - Zapytałam ze smutkiem .
Kiedy odzyskam siły pędem mogła wrócić . - Powiedziała mi i nagle zniknęła . Obudziłam się na plaży gdzie nagle zobaczyłam że zniknęła tęcza . Potem wróciłam do jaskini
- Uratowałaś mnie . Dziękuje .- Powiedziałam to niej , ale niezbyt chciała ze mną rozmawiać .I skoczyła do wody . Rozglądałam się za tęczom i widziałam ją . Biegłam do nie i była coraz bliżej . Kiedy byłam obok jej dotknęłam tęcze . I nagle zobaczyłam wielki biały błysk . Znowu utraciłam przytomność . Nagle wstałam i zobaczyłam jakąś tęczową wilczyce .
- Kim ty jesteś ? Jak masz na imię ?- Zapytałam się jej .
- Jak myślisz . Jestem twoją zaginioną siostrą . Mam na imię Rainbow . - Powiedziałam mi .
-Jak to ? Nie pamiętam cie z mojego ... Rodzice mi nic nie mówili . -Powiedziałam stanowczo .
- Wiem , wiem . - Powiedziała z uśmiechem na ustach .
- Jak to wież ? - Dziwiłam się .
- Otóż jak miałam 2 dni poszłam z mamą na plaże .Mama na plaży dała mi śliczny naszyjnik. Mama uczyła mnie pływać i nurkować , nagle zobaczyłam piękną muszelkę która była tęczowa , więc postanowiłam ją wsiąść i pójść do mamy . Ale nagle zrobił się sztorm . Mama mnie wołała ale nie chciała wejść do wody .I odwiązał mi się naszyjnik , mama musiała widzieć mój naszyjnik . Pewne myślała że utonęłam . Kiedy wyciągnęłam muszle i wyszłam na brzeg zobaczyłam że mamy nie ma i nagle stało się tak samo tylko z muszelkom . Wtedy stałam sobie sprawę że moja dusza nie umarła tylko ciało . Tu się uczyłam i dorastałam . - Opowiedziała mi całą historię .
A czy kiedyś będziesz mogła wrócić na ziemie ? - Zapytałam ze smutkiem .
Kiedy odzyskam siły pędem mogła wrócić . - Powiedziała mi i nagle zniknęła . Obudziłam się na plaży gdzie nagle zobaczyłam że zniknęła tęcza . Potem wróciłam do jaskini
środa, 7 listopada 2012
Od Alice
Na zajutzrz poszłam opowiedziać moją wizje Miryam . Gdy ją jesj opowiedziałam powiedziała
- Dobrze że mi to mówisz . Ale dobrze wiesz że twoje wizje ...
i wtedy jej przerwałam .
- Tak wim że się zmieniają ze względu na po odjetej decycje . - powiedziałam z znudzeniem .
- Ale ja jestem pewna że ta wizje się nie zmieni .
- Oki . Ja opowiem to Forestowi . A teraz idz sie cieszyć dzniem - powiedziała z uśmichem .
- Oki . - Odpowiedziałam i pobiegłam w głab lasu .
Wspiełam sie na drzewo i rozmyslałam . Dokładnie nie wiedziałam oczym myśle .
CDN
- Dobrze że mi to mówisz . Ale dobrze wiesz że twoje wizje ...
i wtedy jej przerwałam .
- Tak wim że się zmieniają ze względu na po odjetej decycje . - powiedziałam z znudzeniem .
- Ale ja jestem pewna że ta wizje się nie zmieni .
- Oki . Ja opowiem to Forestowi . A teraz idz sie cieszyć dzniem - powiedziała z uśmichem .
- Oki . - Odpowiedziałam i pobiegłam w głab lasu .
Wspiełam sie na drzewo i rozmyslałam . Dokładnie nie wiedziałam oczym myśle .
CDN
Od Thalii
Ta wataha jest całkiem spoko.Tylko wszyscy mnie omijają szerokim
łukiem.Niewiem czemu.Ooo już wiem czemu!!!Bo jestem
dziwadłem.Odmieńcem.Który niema rodziny...Zawsze
samotna.Wredna.Niemiła.Postanowiłam SAMOTNIE obejrzeć tereny.Ale i tak
po drodze spotkałam jakiegoś wilka.Był cały czarny.
-Ktoś ty-warknełam.Moje łapy zaczeły się palić.To znaczy że jestem bliska furii.
-Spoko mała-powiedział na luzie-tak się składa żę syn przywódców.
-Co się tak przechwalasz-odburknełam-mnie to wisi kim jesteś.
-Za to mnie interesuje kim ty jesteś-powiedział zalotnie.Nienawidze jak ktoś tak robi!!!Połknełam swoją furię i powiedziałam:
-Jestem Thalia-lustrował mnie przez chwile,uśmiechną się i powiedział:
-A ja jestem Nero.
<Nero dokończ>
-Ktoś ty-warknełam.Moje łapy zaczeły się palić.To znaczy że jestem bliska furii.
-Spoko mała-powiedział na luzie-tak się składa żę syn przywódców.
-Co się tak przechwalasz-odburknełam-mnie to wisi kim jesteś.
-Za to mnie interesuje kim ty jesteś-powiedział zalotnie.Nienawidze jak ktoś tak robi!!!Połknełam swoją furię i powiedziałam:
-Jestem Thalia-lustrował mnie przez chwile,uśmiechną się i powiedział:
-A ja jestem Nero.
<Nero dokończ>
Nowy członek - Thalia!
Imię:Thalia
Wiek:3,5.lat
Płeć:samica
Funkcja:szpieg
Żywioł:woda
Moce:wszystkie moce związane z wodą,jak wpada w furie(a robi to często),mimo mocy wody,całe jej ciało pokrywa się ogniem i potrafi nim ziać niczym smok,telepatia,teleportacja,zabijanie wzrokiem,zadawanie bólu poprzez kontakt wzrokowy,prorocze sny i wizje,magia lecznicza,nadprzyrodzona siła,jak całuje rane to się od razu goi.
Charakter:agresywna,brutalna,nie potrafi kontrolować swoich emocji,raczej samotnik,nie ufa nikomu tylko sobie,zwinna,szybka,wysportowana,BARDZO silna,chytra,często wpada w furie,twarda,wybuchowa,BARDZO odważna.
Historia:jest na świecie jedna muszla.Największa i naj piękniejsza.Raz na tysiąc lat podczas pełni księżyca się otwiera.Kiedy się otworzyła wyszłam z niej ja.
Partner:jest jej niepotrzebny,a w ogóle i tak nikt by jej niechciał...
Rodzina:niema
Właściciel:FaN ADRENALINY:D
Od Xandry
Pewnego wieczora siedziałam w jaskini. Padał mocny deszcz. Pogoda nie
zakwalifikowała się do wyjścia na zewnątrz. Marzyłam. Robiłam to zawsze
gdy nudziło mi się. Wyobrażałam sobie że mam wielkie potężne skrzydła i
fantastyczne moce. Latałam w przestworzach i robiłam za super bohaterkę.
Ratowałam młodszych i pouczałam ich. Niestety marzenia nagle prysły,
ponieważ wyrwała mnie Alice. Wymieniłyśmy kilka zdań, po czym
położyłyśmy się spać. Następnego dnia rano wstałam wcześnie. Miałam
nadzieję zobaczyć coś ciekawego. Doszłam do jeziora i usiadłam przy nim.
Wstałam gwałtownie i poszłam jeszcze kawałek. Jednak po kilku minutach
wróciłam do jaskini. Nagle przyszła Alice .
- Czy coś się stało?- zapytała. Zaprzeczyłam ruchem głowy.
- Nic. Byłam się przejść.- Powiedziałam.
- I jak?- Spytała mnie .
- Dobrze. Doszłam tylko do jeziora, nie dalej.- Odpowiedziałam i zaczęłam patrzyć w górę .
- Teraz będzie bardzo nudno.- Westchnęła.
- Dlaczego?
- Nie ma Silvera , ani moich dzieci .- Odpowiedziałam .
Rozmawiałyśmy do wieczora. I tak minął mi dzień. położyłyśmy się spać. Z samego rana gdy była jeszcze mgła wyszłam się przewietrzyć. Szłam i nagle zobaczyłam bardzo kolorowego motyla. Przypominał miniaturową tęczę. Postanowiłam pobawić się z nim i pobiegłam za nim w głąb lasu. Tam dogoniłam go i dotknęłam łapą. Nagle coś mnie zmusiło , żeby się odwrócić . Kiedy się odwróciłam zobaczyłam wielką piękną tęcze . Więc pobiegłam w stronę tęczy . Biegłam i biegłam , aż dotarłam do potoku gdzie widziałam znowu tego motyla .
CDN
- Czy coś się stało?- zapytała. Zaprzeczyłam ruchem głowy.
- Nic. Byłam się przejść.- Powiedziałam.
- I jak?- Spytała mnie .
- Dobrze. Doszłam tylko do jeziora, nie dalej.- Odpowiedziałam i zaczęłam patrzyć w górę .
- Teraz będzie bardzo nudno.- Westchnęła.
- Dlaczego?
- Nie ma Silvera , ani moich dzieci .- Odpowiedziałam .
Rozmawiałyśmy do wieczora. I tak minął mi dzień. położyłyśmy się spać. Z samego rana gdy była jeszcze mgła wyszłam się przewietrzyć. Szłam i nagle zobaczyłam bardzo kolorowego motyla. Przypominał miniaturową tęczę. Postanowiłam pobawić się z nim i pobiegłam za nim w głąb lasu. Tam dogoniłam go i dotknęłam łapą. Nagle coś mnie zmusiło , żeby się odwrócić . Kiedy się odwróciłam zobaczyłam wielką piękną tęcze . Więc pobiegłam w stronę tęczy . Biegłam i biegłam , aż dotarłam do potoku gdzie widziałam znowu tego motyla .
CDN
wtorek, 6 listopada 2012
Od Xandry
Była dziś ładna pogoda poszłam z Alice na plaże .Droga była taka sama
ale wydawała się nam o wiele krótsza.Gdy byliśmy już na miejscu razem z
Alice usiadłam na piasku i zaczęłam z nią rozmawiać .
-Mam dla ciebie dobrą wiadomość-Powiedziałam z uśmiechem .
-Jaką ? -Spytała zaciekawiona .
-Znowu jestem znowu w ciąży . - Odparłam myśląc że już to jej mówiłam .
-Ale to chyba mi mówiłaś ?- Odpowiedziała mi Alice .
-Tak ? Nie wiedziałam .- Powiedziałam troche z dziwieniem .
<Alice dokącz >
-Mam dla ciebie dobrą wiadomość-Powiedziałam z uśmiechem .
-Jaką ? -Spytała zaciekawiona .
-Znowu jestem znowu w ciąży . - Odparłam myśląc że już to jej mówiłam .
-Ale to chyba mi mówiłaś ?- Odpowiedziała mi Alice .
-Tak ? Nie wiedziałam .- Powiedziałam troche z dziwieniem .
<Alice dokącz >
Od Alice
Wróciłam bardzo późno . Więc odrazó się położyłam spać . Miałam wizje .
Wizja dotyczyła młodych wilków , jakiś wilk zabierał młode wilki .
Obudziłam się w nocy . Nie rozpoznałam wilka . Postanowiłam o tym wszystkim powiedzieć Miryam .
CDN
Wizja dotyczyła młodych wilków , jakiś wilk zabierał młode wilki .
Obudziłam się w nocy . Nie rozpoznałam wilka . Postanowiłam o tym wszystkim powiedzieć Miryam .
CDN
Od Nero
Wszystko przygasło, uspokoiło się. Kiedy chciałem popływać w jeziorze przy wodospadzie natknąłem się na wilczycę.
- Hej, jestem Selen. A ty to?... - spytała.
- Cześć. - powiedziałem od niechcenia. - Ja to Nero.
- Czarny? - zdziwiła się.
- Umiesz włoski? - zdziwiłem się.
- Tak trochę. Uczyłam się, ale to przerwałam i jakoś dalej nie toczyłam nauki. A ty znasz?
- Jeszcze pytasz! Moim marzeniem jest się wybrać tam, do Włoszech.
- Hm, to ładny kraj. Woda, zwierzyna, roślinność...
- Byłaś tam?
- Nie, ale wiele słyszałam. - odpowiedziała.
Po raz pierwszy rozmawiałem z wilkami ze stada, które nie są moim rodzeństwem lub rodzicami, i ta rozmowa była dla mnie przyjemna.
<Selena dokończysz?;3>
- Hej, jestem Selen. A ty to?... - spytała.
- Cześć. - powiedziałem od niechcenia. - Ja to Nero.
- Czarny? - zdziwiła się.
- Umiesz włoski? - zdziwiłem się.
- Tak trochę. Uczyłam się, ale to przerwałam i jakoś dalej nie toczyłam nauki. A ty znasz?
- Jeszcze pytasz! Moim marzeniem jest się wybrać tam, do Włoszech.
- Hm, to ładny kraj. Woda, zwierzyna, roślinność...
- Byłaś tam?
- Nie, ale wiele słyszałam. - odpowiedziała.
Po raz pierwszy rozmawiałem z wilkami ze stada, które nie są moim rodzeństwem lub rodzicami, i ta rozmowa była dla mnie przyjemna.
<Selena dokończysz?;3>
Od Xandry
Widziałam jak Mirra zdychała jak tylko zobaczyła Mack ' a . No jasne bo jest zakochana w nim . Ciekawe kiedy będą parą . Mhm...
Na pewno za kilka dni lub tygodni to Mack zauważy . No ale przecież on jest o 1 rok starszy od niej . Trochę nudno po Silver jest w szpitalu . Alice przyszła i pomogła mi sprzątać jaskinie . Ale nadal trochę obserwowałam Mirria ' m i Mack ' a .
Na pewno za kilka dni lub tygodni to Mack zauważy . No ale przecież on jest o 1 rok starszy od niej . Trochę nudno po Silver jest w szpitalu . Alice przyszła i pomogła mi sprzątać jaskinie . Ale nadal trochę obserwowałam Mirria ' m i Mack ' a .
Od Xandry
Bardzo dziś mnie bolał brzuch , nic nie jadłam tylko trochę piłam wody ,
ale dalej mnie bolał . Więc Silver przyszedł specjalnie dal mnie
wcześniej . Ale musiał wrócić , bo coś się działo na granicy watahy .
Swizz poszedł bo Alice i Charlotte . Kiedy moja siostra i córka
przyszła , zabrali mnie do szpitala , żeby zbadał mnie lekarz . Kiedy
tam poszliśmy spotkaliśmy Yuumey , mojego syna , ale nie mógł mi pomóc ,
bo nieśli na noszach Silvera więc Charlotte poszła sprawdzić co się
stało . Alice poszła mnie zaprowadzić żeby mogłam się zbadać , i
poszłam . Lily zrobiła mi badania USG . Potem okazało się że jestem
znowu w ciąży .
< Silver , dokączy >
< Silver , dokączy >
Od Xandry
Omówiłam się z Alice na lody i spotkaliśmy po drodze moją córkę
Charlotte i poszliśmy najpierw na zakupy a potem na lody . Przez
wystawę w sklepie kosmetycznym wycięliśmy Silvera który coś kupował .
Przyszłam wieczorem do jaskini , a na stole był piękny obrus , święcie i
kolacja . Kiedy odniosłam do sypialni zakupy wyszedł Silvera i
poszliśmy jeść romantyczną kolacje i dał mi prezent .
- Do dla ciebie Xandro . - Powiedział i poszedł włączyć romantyczną muzykę .
- Dziękuje Silver . - Dał mi perfumy o zapachnie porannej rosy z róży . Potem jak zjedliśmy poszliśmy spać .
- Do dla ciebie Xandro . - Powiedział i poszedł włączyć romantyczną muzykę .
- Dziękuje Silver . - Dał mi perfumy o zapachnie porannej rosy z róży . Potem jak zjedliśmy poszliśmy spać .
poniedziałek, 5 listopada 2012
Od Xandry
Byłam zmęczona po powrocie z pracy . Kiedy weszłam do jaskini zobaczyłam na stole karteczkę .
- Wrócę później . Silver - Tak było napisane na karteczce . Podgrzałam sobie mrożonkę i włączyłam telewizor , ale po 55 minutach nuciło mi się i wrócił akurat Silver . Potem poszłam spać .
- Wrócę później . Silver - Tak było napisane na karteczce . Podgrzałam sobie mrożonkę i włączyłam telewizor , ale po 55 minutach nuciło mi się i wrócił akurat Silver . Potem poszłam spać .
niedziela, 4 listopada 2012
Od Okami
Był wczesny wieczór ... Spacerowałam po piasku i spotkałam Ritan'a .
- Hej - Powiedziałam do niego trochę nieśmiało . -Hej - Odpowiedział mi . - Pewnie trochę ci żal że nie jesteś partnerem Miryam ? - Zapytałam go . - No trochę ... Ale pewne los tak chciał . - Odpowiedział mi trochę ze smutkiem . A potem odleciał w kierunku watahy , bo było już ciemno . Więc poszłam trochę dłużą drogą . |
sobota, 3 listopada 2012
Nowy członek - Mirra!
imię: Mirra
Wiek: 3 lata
Płeć: Samica
Funkcja: Polująca
Żywioł: Powietrze
Moce: Znikanie,latanie(Bez skrzydeł),Zmienianie się w wilczego ducha(Inaczej Wcielenie ducha),Super szybkie bieganie,Teleportacja
Charakter: Miła,pomocna,inteligentna
Historia:Jej mama i tata umarli w napadzie niedziwiedzia.Ona uciekała
przed niedziwiedziami jeszcze bardzo długo.Aż dotarła do watahy
Wilków Malefica i do niej dołączyła.
Partner: Mack
Rodzina: Umarła
Właściciel:Nati20003
piątek, 2 listopada 2012
Nowość - Chat!
Pewnie jak zauważyliście - w naszej Watasze pojawił się chat :)
Proszę, aby każdy zamiast nicku używał na nim imienia swojego wilka.
Miłej zabawy z chatowaniem!
Proszę, aby każdy zamiast nicku używał na nim imienia swojego wilka.
Miłej zabawy z chatowaniem!
czwartek, 1 listopada 2012
Od Miryam
- Spokojnie. Nie ma się czym martwić póki co - powiedziałam do Windy Night.
Nagle poczułam wzbierający niepokój. Wyczuwanie zagrożenia było jedną z moich mocy. Poczułam huragan. Pobiegłem szybko do Forst`a, by mu o tym powiedzieć. Trzeba było ogłosić stan wyjątkowy.
- Wszyscy mają się natychmiast udać do swoich jaskiń! - powiedziałam, donośnym głosem - Jedzenia w spiżarni mamy dość, by przeczekać huragan!
Wzięłam wszystko ze spiżarni całe jedzenie. W watasze jest 38 dorosłych wilków i 8 szczeniąt, więc trzeba je było jakoś podzielić. W spiżarni było 40 saren, 30 łosi, 120 ryb, 80 zajęcy, 100 wiewiórek i 15 jeleni. Do każdej jaskini dałam co nieco tak, żeby każdy miał przynajmniej 1 sarnę, pół łosia, 3 ryby, 2 zające, 2 wiewiórki i po pół jelenia. Reszta, co została dałam szczeniakom i pobiegłam do swojej jaskini. Wszyscy już tam byli oprócz Nera. Potem jednak dobiegł.
Nagle poczułam wzbierający niepokój. Wyczuwanie zagrożenia było jedną z moich mocy. Poczułam huragan. Pobiegłem szybko do Forst`a, by mu o tym powiedzieć. Trzeba było ogłosić stan wyjątkowy.
- Wszyscy mają się natychmiast udać do swoich jaskiń! - powiedziałam, donośnym głosem - Jedzenia w spiżarni mamy dość, by przeczekać huragan!
Wzięłam wszystko ze spiżarni całe jedzenie. W watasze jest 38 dorosłych wilków i 8 szczeniąt, więc trzeba je było jakoś podzielić. W spiżarni było 40 saren, 30 łosi, 120 ryb, 80 zajęcy, 100 wiewiórek i 15 jeleni. Do każdej jaskini dałam co nieco tak, żeby każdy miał przynajmniej 1 sarnę, pół łosia, 3 ryby, 2 zające, 2 wiewiórki i po pół jelenia. Reszta, co została dałam szczeniakom i pobiegłam do swojej jaskini. Wszyscy już tam byli oprócz Nera. Potem jednak dobiegł.
Valixy urodziła
Jej szczeniaki to Iluveite, Cirilla i Florian! Ich profile znajdują się w "Partnerzy i potomstwo". Gratulacje :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
