Kiedy Forst wreszcie ze mnie zszedł, zapytał"
- Miryam?
- Tak? - uśmiechnęłam się i podeszłam bliżej mnie.
- Zgodziłabyś się być moją dziewczyną? - spytał niepewnie. Zaskoczył mnie, ale i ucieszył.
- Tak! - krzyknęłam i znowu go pocałowałam. Teraz już wiem na pewno, że to miłość!
- Gratulacje, panie Alfa - zaśmiałam się,a on uśmiechnął się z zażenowaniem...
- A tam Alfa! - powiedział - To znaczy, że mieszkamy razem?
- Jasne - powiedziałam - Że tak powiem: wprowadzasz się do mnie.
- Mnie to pasuje.
Potem leżeliśmy wtuleni w siebie w trawie...
Nic więcej się nie liczyło - tylko my!
<Forst, mógłbyś?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz