środa, 17 października 2012

Od Miryam

Na randce z Forst`em bawiłam się świetnie. Wczoraj byłam tak podekscytowana, że nie umiałam zasnąć, więc dziś spałam do południa. Obudził mnie Forst, kiedy przyszedł z jakimiś sałatkami.
- Ty mnie normalnie tuczysz - zaśmiałam się.
- Nie tuczę, tylko dokarmiam - opowiedział i się uśmiechnął.
Po jedzeniu, siedzieliśmy przed moją jaskinią w Słońcu. Był naprawdę upalny dzień...
- Może pójdziemy popływać? - zaproponowałam, zmęczona gorącem.
- Jasne
Poszliśmy w stronę jeziora. Stanęłam przed brzegiem, machnęłam ogonem z zachętą i zatrzepotałam zalotnie rzęsami.
- No choć - zaszczebiotałam i wskoczyłam do wody. po chwili wskoczył i on. Patrzył na mnie jak cielę.
Przykryłam go falą, a on się zakrztusił i po chwili znowu w najlepsze chlapaliśmy się w wodzie aż do zachodu Słońca.
Wyszliśmy na brzeg, wytrzepaliśmy się zadyszani i położyliśmy na trawie jak poprzedniego dnia. Znowu się do niego zbliżyłam. Kiedy się obrócił w moją stronę, pocałowałam go.

<Forst, dokończ :D>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz