UWAGA! WIADOMOŚCI ZAWARTE W TYM OPOWIADANIU MOGĄ BYĆ NIEBEZPIECZNE DLA WASZYCH UMYSŁÓW!!!
Zamknął nas w dużym pomieszczeniu i zaczął się do mnie dobierać,
oczywiście uciekałam. Po dłuższym czasie zmęczyłam się, a basior wgryzł
się w moją tylną łapę. Po chwili poczułam jak moje ciało przeszywa
paraliż, a zaraz po tym nie mogłam się ruszać. Najwyraźniej miał zatrute
kły. Zaciągnął mnie w kąt pokoju i ułożył moje łapy w pozycji
odpowiedniej dla siebie i zrobił TO. Krzyczałam z bólu, a łzy płynęły z
moich oczu.
-Jeśli chcesz przeżyć do zamknij ryj.- warknął i znowu mnie ugryzł.
Byłam przestraszona. Jakie ******** wilki żyją w tych lasach! Czułam jak
plemniki docierają do mojej komórki. Usłyszałam dzwonek do drzwi.
Samiec mnie związał i wyszedł. Udało mi się usłyszeć tylko:
-Tylko tyle???!!! Miało być trzy razy więcej!
Więc robi to za pieniądze. No po prostu nie ma słów żeby to opisać.
Następnie wszedł, wziął mnie i położył na dworze. Rozplątałam supeł i
biegłam ile sił w nogach. W biegłam do domu.
-Córeczko! Co się stało?
<Valixy dokończ>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz