- Spokojnie. Nie ma się czym martwić póki co - powiedziałam do Windy Night.
Nagle poczułam wzbierający niepokój. Wyczuwanie zagrożenia było jedną z moich mocy. Poczułam huragan. Pobiegłem szybko do Forst`a, by mu o tym powiedzieć. Trzeba było ogłosić stan wyjątkowy.
- Wszyscy mają się natychmiast udać do swoich jaskiń! - powiedziałam, donośnym głosem - Jedzenia w spiżarni mamy dość, by przeczekać huragan!
Wzięłam wszystko ze spiżarni całe jedzenie. W watasze jest 38 dorosłych wilków i 8 szczeniąt, więc trzeba je było jakoś podzielić. W spiżarni było 40 saren, 30 łosi, 120 ryb, 80 zajęcy, 100 wiewiórek i 15 jeleni. Do każdej jaskini dałam co nieco tak, żeby każdy miał przynajmniej 1 sarnę, pół łosia, 3 ryby, 2 zające, 2 wiewiórki i po pół jelenia. Reszta, co została dałam szczeniakom i pobiegłam do swojej jaskini. Wszyscy już tam byli oprócz Nera. Potem jednak dobiegł.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz