Przechodziłem obok jakiegoś domu. Usłyszałem krzyk. Podbiegłem do okna i
zajrzałem do środka. Czarna wilczyca stała z jakąś inną wilczycą, nie
widziałem jej dobrze, choć była na pewno starsza od czarnej. Po chwili
czarna wybiegła z domu. Pobiegłem za nią.
Wbiegliśmy do lasu. Ciągle snułem się za nią jak cień. Coś mi nie pasowało. Sam nie wiem co.
Nagle wadera się zatrzymała. Odwróciła się.
- Kim jesteś? - spytała. Nie odpowiedziałem. - Co chcesz?
- Niczego. - odpowiedziałem.
- Na pewno! Znowu wróciłeś? - usłyszałem w jej głosie strach. Czego się bała? Miało to coś wspólnego z tymi krzykami?
- Kto wrócił? - spytałem.
- Ty! Znowu!?
Podszedłem bliżej.
- Ja nic nie chcę! - zapewniłem. - Co jest?
<Iluveite, dokończ>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz