Szłam sobie przez las i zobaczy łam Max'a . Powiedział mi że mój brat
jest na polanie i chyba będzie się bił dla Kylie . Poszłam tam z nim
żeby zobaczyć co dokładnie się dzieje . Kiedy byłam na polanie
krzyczałam do Swizz'a żeby się nie bił bo on jest starszy i może on cie
pokonać , ale on udawał że nić nie widzi i słyszy .
- Dobra zaczynamy . - Powiedział mój brat do Picallo .
- Dobra . - Powiedział mu , po czym zaczęli się bić . Chciałam tak wkroczyć ale Max mnie powstrzymał .
- Ktoś musi iść po Kylie . - Powiedziałam i nagle zobaczyłam jak Picallo już prawe Swizz'owi złamał mu kark .
- Może ja . - Powiedział Max po czym szybko pobiegł po Kylie . Swizz
potem wygrywał , ale walka nadal trwała . Nie mogłam na to paczyć .
Trochę krwi się polało . Przybiegł Max z Kylie .
- STOP!- Krzyknęła do nich , a oni jak zaczarowani uspokoili się .
- Tak nie rozwiążecie problemu . - Powiedziała i podeszła do Swizz'a i
zaopatrzyła rany , a potem do Picallo i to samo zrobiła .
- Dziękuje , nie wiedziałam jak mam ich uspokoić , jakby nie ty to
mógł np . Swizz zginąć , albo Picallo . Jeszcze raz dziękuje
.Powiedziałam do niej , a ona się uśmiechnęła .
- Nie ma za co . - Powiedziała do mnie , a potem poszłam w stronę jaskiń . Zobaczyłam że Max idzie na plaże .
- Czy mogę iść z tobą ? - Zapytałam się go , a on się uśmiechnął .
- Tak . Jasne , a czemu nie . - Powiedział do mnie i razem poszliśmy na
plaże . Po drodze Max zauważył coś w trawie i podbiegł po to . Po
chwili wrócił i coś trzymał w łapie .
- To dla ciebie . - Powiedział mi a potem wręczył mi piękny amulet w kolorze beżowym .
- Dziękuje . - Powiedziałam do niego i się zarumieniłam . Kiedy byliśmy
na plaży zobaczyłam Rainbow i Xandre . Rainbow coś pokazała mojej mamie i
po chwili zobaczyłam piękną dużą tęcze . Kiedy chciałam zobaczyć
jeszcze raz mamę i Rainbow nagle zniknęły i Max też .Nagle poczułam
lodowaty oddech na ramieniu , kiedy się odwróciłam zobaczyłam wielki
pomnik z lodu w kształcie serca .Nie wiedziałam od kogo to jest .A może
to nie dla mnie tylko dla kogoś innego . Może gdzieś jest list od kogo
to jest albo dla kogo to jest . Ciągle myślałam i myślałam ... Nic nie
mogłam wymyślić . Czułam się trochę głupio bo nie wiedziałam co mam
robić . Kiedy się odwróciłam zobaczyłam Max'a .
- Wystraszyłeś mnie . - Powiedziałam do niego , a on się uśmiechnął .
- Ładne . Co nie ? - Zapytał się mnie i usiedliśmy przed tym i patrzyliśmy na zachód słońca .
- Tak . A wiesz od kogo to jest ? - Spytałam się go .
- No ... Od de mnie . - Powiedział mi , a ja mu dałam za to całusa .
- Muszę ci powiedzieć coś . - Spierałam się na odwagę , żeby mu powiedzieć co czuję .
- Co takiego ? - Zapytał się mnie , ale coś przeczuwał .
- Kocham cię . A czy ty mnie ? - Wyznałam mu miłość i czekałam co on mi powie .
< Max dokończysz ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz