sobota, 17 listopada 2012

Od Charlotte

Szłam sobie przez las i zobaczy łam Max'a . Powiedział mi że mój brat jest na polanie i chyba będzie się bił dla Kylie . Poszłam tam z nim żeby zobaczyć co dokładnie się dzieje . Kiedy byłam na polanie krzyczałam do Swizz'a żeby się nie bił bo on jest starszy i może on cie pokonać , ale on udawał że nić nie widzi i słyszy .
- Dobra zaczynamy . - Powiedział mój brat do Picallo .
- Dobra . - Powiedział mu , po czym zaczęli się bić . Chciałam tak wkroczyć ale Max mnie powstrzymał .
- Ktoś musi iść po Kylie . - Powiedziałam i nagle zobaczyłam jak Picallo już prawe Swizz'owi złamał mu kark .
- Może ja . - Powiedział Max po czym szybko pobiegł po Kylie . Swizz potem wygrywał , ale walka nadal trwała . Nie mogłam na to paczyć . Trochę krwi się polało . Przybiegł Max z Kylie .
- STOP!- Krzyknęła do nich , a oni jak zaczarowani uspokoili się .
- Tak nie rozwiążecie problemu . - Powiedziała i podeszła do Swizz'a i zaopatrzyła rany , a potem do Picallo i to samo zrobiła .
- Dziękuje , nie wiedziałam jak mam ich uspokoić , jakby nie ty to mógł np . Swizz zginąć , albo Picallo . Jeszcze raz dziękuje .Powiedziałam do niej , a ona się uśmiechnęła .
- Nie ma za co . - Powiedziała do mnie , a potem poszłam w stronę jaskiń . Zobaczyłam że Max idzie na plaże .
- Czy mogę iść z tobą ? - Zapytałam się go , a on się uśmiechnął .
- Tak . Jasne , a czemu nie . - Powiedział do mnie i razem poszliśmy na plaże . Po drodze Max zauważył coś w trawie i podbiegł po to . Po chwili wrócił i coś trzymał w łapie .
- To dla ciebie . - Powiedział mi a potem wręczył mi piękny amulet w kolorze beżowym .
- Dziękuje . - Powiedziałam do niego i się zarumieniłam . Kiedy byliśmy na plaży zobaczyłam Rainbow i Xandre . Rainbow coś pokazała mojej mamie i po chwili zobaczyłam piękną dużą tęcze . Kiedy chciałam zobaczyć jeszcze raz mamę i Rainbow nagle zniknęły i Max też .Nagle poczułam lodowaty oddech na ramieniu , kiedy się odwróciłam zobaczyłam wielki pomnik z lodu w kształcie serca .Nie wiedziałam od kogo to jest .A może to nie dla mnie tylko dla kogoś innego . Może gdzieś jest list od kogo to jest albo dla kogo to jest . Ciągle myślałam i myślałam ... Nic nie mogłam wymyślić . Czułam się trochę głupio bo nie wiedziałam co mam robić . Kiedy się odwróciłam zobaczyłam Max'a .
- Wystraszyłeś mnie . - Powiedziałam do niego , a on się uśmiechnął .
- Ładne . Co nie ? - Zapytał się mnie i usiedliśmy przed tym i patrzyliśmy na zachód słońca .
- Tak . A wiesz od kogo to jest ? - Spytałam się go .
- No ... Od de mnie . - Powiedział mi , a ja mu dałam za to całusa .
- Muszę ci powiedzieć coś . - Spierałam się na odwagę , żeby mu powiedzieć co czuję .
- Co takiego ? - Zapytał się mnie , ale coś przeczuwał .
- Kocham cię . A czy ty mnie ? - Wyznałam mu miłość i czekałam co on mi powie .
< Max dokończysz ? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz