sobota, 1 grudnia 2012

Od Iluveite

- Ja nic nie chcę! - zapewnił wilk - Co jest?
Dopiero teraz zorientowałam się, że to nie on. To młody Alfa, Nero.
-Sorry, pomyliłam Cię z kimś- wypłakałam.
-Co się stało?- nalegał.
-Stało się COŚ. Nie chcę o tym gadać.- odburknęłam z jakimś dziwny akcentem.
-COŚ czyli co?
-Opowiem Ci po drodze. Odprowadzisz mnie?
Zbliżaliśmy się do "centrum" watahy. Nero przypomniał:
-Co się stało?!
-Ahhh. Dobra. Dzień lub dwa temu wieczorem wybiegłam z domu krzycząc "przedszkole, lampy i wolność!!!". Usłyszałam głos za sobą i zemdlałam. Obudziłam się w klatce. Był tam wilk podobny do Ciebie. Też mroczny i wredny.
-Co słucham?!- Nero chyba się trochę oburzył.
-Komentarze później. Potem zrzucił do klatki młodą wilczycę. Zabrał ją do sypialni. Słyszałam krzyki. Spędzili tam ok. 45-60 minut. Potem podszedł do mnie i zabrał mnie i siebie do pokoju. Wgryzł się w moją nogę i tym na chwilę mnie sparaliżował. Ułożył łapy (moje) w wygodnej pozycji dla siebie i...no wiesz co.- płakałam.
-O! Teraz Cię rozumiem. Przykro mi, takie życie.- odpowiedział.
Fajnie było z nim pogawędzić. Nawet mi się spodobał. Może będziemy parą...?
-Nero..
-Tak?
-Czy.... zostaniesz moim partnerem?- zapytałam.

<Nero dokończ>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz