Pewnego dnia wybrałam się na spacer na plażę. Po dłuższej chwili
dotarłam i nie mogłam uwierzyć własnym oczom: na brzegu stał
jednorożec. Zauważył mnie i zaczął uciekać. Pobiegłam za nim. Po dość
długim biegu dotarłam na polane na której nigdy nie byłam. Było przy
niej dużo koni, jednorożców i pegazów. To zapewne jakieś stado.
Obserwowałam wszystko w milczeniu aż podszedł do mnie jednorożec który
przede mną uciekał.
- Jestem Samanta, a ty?
- Ja jestem Alice . - odpowiedziałam.
- Pewnie należysz do jakiejś watahy, jaką pełnisz tam funkcję? Ja jestem samicą alfa tego stada koni.
- Jestem bestią i należę do watahy wilków Malifica .
Samanta przedstawiła mnie swojemu stadu, a na końcu podeszła ze mną do źrebaka i powiedziała:
- Weź ją - ma na imię Twilight .
Spojrzałam na Samantę i Twilight . Powiedziałam źrebakowi żeby poszedł
za mną. Po dość długim czasie wróciłam razem z Alice do jaskini.
Opowiedziałam o wszystkim Mirjam i Xandrze i poszłam spać. Jednak zanim
zasnęłam dręczyło mnie pytanie: Co ja zrobię z małym jednorożcem?
CDN
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz